Dane opublikowane ostatnio przez World Federation of Exchanges (WFE) pokazują jednoznacznie, że zeszłym roku na światowych giełdach żarło aż miło. Niemal gdziekolwiek spojrzało się, to widać było wzrosty. Kapitalizacja rynkowa akcji w skali globalnej wyniosła 125,7 bln dolarów na koniec 2024 r. Wzrosła ona o 13,4% rdr. Podobną dwucyfrową dynamiką (+15,5% rdr) cechowały się obroty akcjami na rynku kasowym, zbliżając się w kierunku okrągłej kwoty 150 bln dolarów. Na giełdach zrzeszonych w organizacji notowane były akcje 53 710 spółek (-1,6% rdr). Coraz większą popularnością cieszą się ETF-y. W zorganizowanym obrocie na całym świecie były notowane jednostki uczestnictwa 11 029 takich wehikułów inwestycyjnych (+15,1% rdr).
Handel derywatów zwiększył się o prawie 40%
Większą intensywnością wymiany transakcyjnej charakteryzował się segment instrumentów pochodnych. Łącznie w ubiegłym roku „przemieliło się” 180,2 mld derywatów (+38,8% rdr). Dominowały opcje – wolumen wyniósł 153,2 mld sztuk (+47,7% rdr). Mniejsze znaczenie miały kontrakty futures – zawarto nimi 26,9 mld transakcji (+3,2% rdr).
W podziale na klasy aktywów prym wiodły instrumenty pochodne na akcje. Wolumen obrotu wyniósł 154,1 mld kontraktów (+50,2%). Dużo mniejsze znaczenie miały inne rodzaje aktywów. Na derywatach na ETF-y właściciela zmieniło 8,5 mld sztuk (+25,8%). Trzecie w kolejności kontrakty pochodne na towary to już było 8,2 mld sztuk, lecz w tym przypadku odnotowano niewielki regres (-4,1%). Powodzeniem cieszyły się też derywaty na stopę procentową – wymiana objęła 6,8 mld sztuk (+15,4% rdr).
W odwrocie z kolei były instrumenty pochodne na waluty – przy wolumenie obrotu na poziomie 2,7 mld zamknęły rok spadkiem aktywności transakcyjnej aż o 56,5%. Swoje zapewne w tej kwestii robili brokerzy fintechowi, którzy za sprawą m.in. kontraktów CFD „podgryzali” tradycyjne firmy inwestycyjne, pośredniczące w zawieraniu transakcji na rynku regulowanym. Stanowią oni łakomy kąsek dla klasycznych instytucji finansowych, o czym może świadczyć przejęcie kontroli (70%) nad Saxo Bank przez szwajcarską Safra Sarasin Group za kwotę 1,1 mld euro, do czego doszło 10 marca br.
Bez progresu w segmencie IPO
Gorzej było poza obrotem na rynku wtórnym. Według szacunków WFE w poprzednim roku przeprowadzono z sukcesem 1 133 IPO. Emitenci akcji pozyskali z nich 108,4 mld dolarów (-0,8% rdr). My świętowaliśmy oferty Żabki i Grupy Diagnostyka, które choć duże jak na polskie warunki, to nie dostarczyły kapitału spółkom, ponieważ stroną sprzedającą w ofertach publicznych byli dotychczasowi akcjonariusze funduszowi.
IPO Żabki zostało zakwalifikowane do kategorii megadeali. Za takie WFE uznaje transakcje pierwotne warte co najmniej 1 mld dolarów. W wymiarze świata oferta spod znaku zielonego płaza okazała się szóstą największą. Liderem był producent urządzeń elektrycznych z Hongkongu – wartość IPO Midea Group zamknęła się kwotą 4,6 mld dolarów.

Źródło: WFE, FactSet
Ten rok zapowiada się pod względem ofert publicznych na świecie całkiem dobrze. Od początku roku do 10 marca br. w USA przeprowadzono 62 IPO, co oznacza wzrost rdr o 88%. Lynn Martin, CEO NYSE, powiedziała na początku tego miesiąca Bloombergowi, że oczekuje pozyskania przez amerykańskie spółki 50 mld dolarów w 2025 r. Dla porównania w zeszłym roku firmy zza oceanu zebrały 33,6 mld dolarów.
Z doniesień mediów wynika, że w kolejce po pieniądze inwestorów ustawiło się sporo rozpoznawalnych korporacji - Klarna, Revolut, eToro, Etihad Airways czy Shein. Poza nimi po kapitał wybierają się mniej znane w Polsce firmy m.in. takie jak: CoreWeave, Medline Industries, Cerebras Systems.
Opcje rządzą, a futuresy odchodzą powoli do lamusa
W miarę obyty w polskich realiach inwestor bez trudu jako przykład instrumentów pochodnych, którymi można handlować na GPW, wymieni kontrakty futures. Gdyby jednak dalej drążyć zagadnienie, pytając, jakie inne jeszcze derywaty wchodzą w rachubę, to może w nielicznych przypadkach padłaby właściwa odpowiedź, że chodzi o opcje.
Statystyki WFE za ostatnich kilka lat jednoznacznie dowodzą, że futures odchodzą do lamusa. Opcje są najważniejszym instrumentem pochodnym, który znajduje się w centrum uwagi inwestorów. Poniższa infografika to potwierdza. Zobaczmy, że w 2020 r. wolumen futures i opcji był mniej więcej na tym samym pułapie. Od tego czasu intensywność handlu opcjami zwielokrotniła się, podczas gdy kontrakty futures trwały w stagnacji.
Kto najchętniej uczestniczył w obrocie derywatami? Ameryka? Właśnie nie, co pewnie będzie zaskakujące dla wielu czytelników. Impuls do eksplozji popularności instrumentów pochodnych miał swoje źródło w Azji, a dokładniej rzecz ujmując głównie w Indiach i Chinach. Jeszcze w 2020 r. 42% wolumenu obrotu derywatami pochodziło z regionu APAC (Azja + Oceania z Australią i Nową Zelandią na czele). W 2024 r. współczynnik już wyniósł 79%.

Źródło: WFE
Gdzie znajdziesz największą płynność?
Inwestorzy operujący w segmencie instrumentów pochodnych cenią najbardziej rynki, na których dochodzi do dużej liczby transakcji. Nic dziwnego w tym, bo wysoka płynność gwarantuje, że spready (różnica między ofertami kupna i sprzedaży) są minimalne, co obniża koszty handlu. Do tego duży poziom transakcyjności sprawia, że w razie potrzeby szybkiego zamknięcia/otwarcia pozycji obniżone jest ryzyko przyczynienia się do gwałtownego ruchu ceny aktywów.
Gdzie można było znaleźć największą płynność w zeszłym roku w różnych klasach aktywów, na które wystawiane były derywaty? Wydawałoby się, że na największych giełdach świata. To nie jest do końca prawda. Wnioski, jakie będą płyną z przeglądu rynków mogą okazać się zaskakujące dla wielu inwestorów.
Zacznijmy od hegemona obrotu derywatami, czyli kontraktów na indeksy akcji. Intuicja zapewne podpowiada, że najbardziej liczą się derywaty na najbardziej rozpoznawalne indeksy świata. I nie zawodzi nas w dużej mierze. Największe obroty cechowały w zeszłym roku S&P 500, Euro STOXX, Nasdaq 100, Nikkei 225, indeksy z koreańskiej rodziny KOSPI, czy indeks strachu VIX. To jednak nie oddaje w pełni obrazu, gdyż w przypadku opcji na indeksy pierwsze cztery pozycje Top10 okupowały produkty na aktywa indyjskie z rodziny NIFTY.

Źródło: WFE

Źródło: WFE
Szczebel niżej w hierarchii plasują się derywaty na pojedyncze akcje. Obecność w Top10 instrumentów na akcje NVIDII i Tesli na pewno nie stanowi niespodzianki. Ale co tutaj robią inne opcje i futuresy? Z danych przygotowanych przez WFE wynika, że największy ruch w interesie na singlach akcyjnych ma miejsce na rynkach spoza państw rozwiniętych – w Argentynie, Pakistanie, Turcji i Korei Płd.

Źródło: WFE

Źródło: WFE
Odejdźmy już od derywatów akcyjnych. I skupmy się na instrumentach pochodnych na waluty i stopy procentowe. W przypadku produktów foreksowych w czołówce są oczywiście instrumenty na waluty, które najchętniej przechowywane są w skarbcach banków centralnych w postaci rezerw i służą do rozliczeń w handlu międzynarodowym. Dlatego w gronie najpłynniejszych derywatów mieliśmy w ubiegłym roku produkty odnoszące się do dolara amerykańskiego, euro, jena, funta brytyjskiego i dolara australijskiego. Ciekawostką w czołówce zapewne są opcje i futuresy na parę USD/INR, którymi bardzo intensywnie obracano na giełdzie w Indiach.

Źródło: WFE
W przypadku derywatów na stopę procentową niepodzielnie królowały kontrakty na amerykańskie obligacje skarbowe. ”Dwójki”, „piątki” i „dziesiątki” z USA usytuowane były w górnej połowie światowego rankingu wolumenowego Top10. Do tego doszły trzydziestki, czyli 30-letnie amerykańskie papiery skarbowe, które jednak nie cieszyły się taką intensywnością obrotu, jak ich odpowiednicy o krótszym terminie zapadalności.

Źródło: WFE
Najpłynniejsze derywaty na towary zdumiewają
Na koniec zestawienie najpopularniejszych instrumentów pochodnych na towary, które prawdopodobnie może zaskoczyć nawet największe wygi rynków finansowych. Na co opiewają najczęściej handlowane derywaty z segmentu commodities?
Większość inwestorów pewnie, gdyby miała „strzelać”, to odpowiedziałaby: ropa naftowa, gaz ziemny, miedź, złoto, ruda żelaza, pszenica i ryż. I myliłaby się niemal całkowicie (za wyjątkiem ropy naftowej), ponieważ najpłynniejsze instrumenty pochodne na towary wyglądają całkiem inaczej.
W wiodącej czołówce jest stal, mączka sojowa i rzepakowa, srebro. I to jakoś specjalnie nie powinno zdumiewać. Można się było tego w jakimś sensie spodziewać. Nieoczywistymi towarami najczęściej handlowanymi są z kolei soda kalcynowana, szkło płaskie, polichlorek winylu, olej palmowy i oczyszczony kwas tereftalowy (PTA Futures – na bazie tego kwasu produkuje się folię, opakowania typu PET, włókna poliestrowe i poliamidowe).

Źródło: WFE
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję