Akcje Microsoft tanieją od początku roku mimo dobrych wyników finansowych.
Azure przyspiesza, a Microsoft wygrywa w każdym scenariuszu AI
Przychody Microsoft z Azure wzrosły prawie 40% kwartał do kwartału, a spółka zadeklarowała nakłady inwestycyjne przekraczające 100 mld USD w tym roku fiskalnym.
Wszystko to tylko po to, by nadążyć za popytem na moc obliczeniową.
„Myśląc o Microsofcie kompleksowo, to nie tylko Azure, ale warstwa danych, aplikacje, bezpieczeństwo, nawet LinkedIn i gaming”, powiedział Rishi Jaluria, analityk RBC.
„Uważam, że mogą być beneficjentem AI. Akcje handlują poniżej rynkowego mnożnika na zysk. Łącząc to wszystko, akcje MSFT wydają mi się bardzo niedowartościowane”, dodał.
Do tego dochodzi niemała pozycja Microsoftu w OpenAI.
Spółka wpompowała przecież łącznie 13 mld USD we wspomniany startup.
OpenAI po rundzie finansowania z udziałem Nvidii, Amazona i SoftBanku, jest dziś wyceniany na 840 mld USD.
Szacowana wartość udziału Microsoftu w tej firmie przekracza już zawrotne 200 mld USD.
Zobacz również: Giełda w 2026 szykuje niespodziankę? „Inwestorzy powinni upewnić się, że ich portfele są przygotowane na trend wzrostowy”
Wycena Microsoft niższa niż Coca-Coli
Przy wskaźniku cena/zysk forward na poziomie około 22–23x Microsoft jest tańszy niż Coca-Cola, Home Depot czy Colgate-Palmolive.
Ostatni raz podobna wycena pojawiła się w styczniu 2023.
Wtedy też w ciągu kolejnych 12 miesięcy akcje MSFT wzrosły o 73%.
Analityk Jefferies, Brent Thill przypomina, że Microsoft czasem potrzebuje czasu na dowiezienie wyników firmy na wykres.
„Zbudowanie stabilnego oprogramowania klasy enterprise zajmuje dwa, trzy lata”, powiedział.
Spółka ma już 15 mln płatnych użytkowników Microsoft 365 Copilot za 30 USD miesięcznie, choć stanowi to nadal zaledwie 3% bazy klientów.
Mimo tego widać, że zainteresowanie produktem stale rośnie.
Wall Street spodziewa się teraz wzrostu przychodów o 16% do 328 mld USD w roku fiskalnym kończącym się w czerwcu, a zysk na akcję ma sięgnąć 16,48 USD, czyli aż o 21% więcej niż rok wcześniej.
Jeśli rynek przestanie traktować Microsoft jako narrację, a zacznie widzieć w nim solidną firmę, urealnienie wartości na wykresie może zadziać się bardzo gwałtownie.
Zobacz również: Akcje CD Projekt znów rozpalą giełdę? Nowa gra nadchodzi! Ekspert mówi, kiedy spodziewa się DLC do „Wiedźmina 3”
Akcje Microsoft kontynuują trend spadkowy
Od lipcowego ATH na poziomie 555 USD akcje Microsoftu straciły 28%, natomiast od początku roku: ponad 18%.
16 marca, notowania popularnej spółki oscylują wokół poziomu 396 USD.
To mniej więcej tyle, ile inwestorzy płacili za nie przed wielkim rajdem napędzanym entuzjazmem wokół sztucznej inteligencji, w pierwszej i drugiej połowie ubiegłego roku.
Narracja o „apokalipsie oprogramowania” zbiera teraz swoje żniwo na wykresach.
Cały segment ETF na spółki technologiczno-programistyczne zanurkował w tym roku już o 20%, podczas gdy ETF półprzewodnikowy zyskał 10%.
Inwestorzy obawiają się, że agenci AI zastąpią tradycyjne oprogramowanie biznesowe, a modele subskrypcyjne ustąpią miejsca rozliczeniom za zużycie (np. tokenów AI).
Tyle że Microsoft to nie jest przecież zwykła firma programistyczna.
Segment Productivity & Business, czyli serce spółki z Redmond, wygenerował w pierwszym półroczu roku fiskalnego 67 mld USD przychodów.
To stanowi wzrost o 16% rok do roku, a marża brutto jest już na poziomie 82%.
Wykres. Kurs akcji Microsoft

Źródło: TradingView
Zobacz również: Akcje KGHM Polska Miedź wystrzeliły o 110% od stycznia. Ekspert mówi o „strukturalnym wyzwaniu” dla spółki
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję