Spółka Berkshire Hathaway, której szefem jest Warren Buffet zwiększyła swoje udziały w pięciu japońskich firmach: Mitsubishi Corp., Marubeni Corp., Mitsui & Co., Itochu Corp. i Sumitomo Corp.
Berkshire Hathaway zwraca się ku Japonii
Warren Buffet zapowiedział ten ruch już pod koniec lutego. Miliarder przekazał wówczas, że „z czasem udział Berkshire Hathaway we wszystkich pięciu spółkach prawdopodobnie nieco wzrośnie”.
Z dostępnych informacji wynika, że średni udział w pięciu spółkach wzrósł o nieco ponad jeden punkt procentowy do około 9,3%. Dokładna zmiana w udziałach Berkshire Hathaway w powyższych spółkach wygląda teraz następująco:
- Mitsui & Co.: do 9,82% z 8,09%;
- Mitsubishi Corp.: do 9,67% z 8,31%;
- Marubeni Corp.: do 9,30% z 8,30%;
- Sumitomo Corp.: do 9,29% z 8,23%;
- Itochu Corp.: do 8,53% z 7,47%.
„To może nie mieć takiego samego uderzenia jak kilka lat temu”, powiedział Yugo Tsuboi, ekspert Daiwa Securities Group Inc. nawiązując do wcześniejszych zakupów Buffetta na japońskim rynku, m.in. w 2020 roku.
Jumpei Tanaka z Pictet Asset Management Japan Ltd. stwierdził z kolei, że „środowisko wokół japońskiego rynku akcji nie jest tak dobre, jak kiedyś”.
Według informacji przekazanych przez Mitsubishi Corp., Berkshire Hathaway prawdopodobnie zwiększyło swoje udziały ze względu na średnioterminowe oraz długoterminowe oczekiwania dotyczące wzrostu firmy.
Itochu Corp. poinformowało z kolei, że spodziewa się dalszego wzrostu udziałów w firmie poczynionych przez Warrena Buffetta.
Zobacz również: Buffett stawia na nową spółkę, choć jej akcje runęły o 34%
Cła Donalda Trumpa a japońska gospodarka
Eksperci ostrzegają, że rynek akcji w Japonii może ucierpieć w związku z potencjalnymi cłami prezydenta USA, Donalda Trumpa. Nałożenie ograniczeń handlowych na inne kraje, takie jak Chiny, Meksyk, czy Kanadę już teraz spowodowało obawy o przyszłość gospodarczą tych państw.
Więcej o tym pisaliśmy w artykule: Wojna handlowa nabiera tempa. Chiny i Kanada rewanżują się USA
Yoji Muto, japoński minister handlu powiedział w ubiegłym tygodniu, że nie udało mu się uzyskać gwarancji od amerykańskich urzędników na temat zwolnienia Japonii z ograniczeń handlowych Donalda Trumpa.
Muto udał się do Waszyngtonu w celu negocjacji w sprawie szeroko zakrojonych ceł, które grożą wielu państwom, w tym także Japonii. Wśród produktów, na których miałyby zostać nałożone ograniczenia handlowe mają znaleźć się samochody, stal i aluminium.
Japoński minister handlu uzasadniał swoje starania o zablokowanie amerykańskich ceł zaangażowaniem Japonii w rozwój amerykańskiej gospodarki poprzez inwestycje i tworzenie miejsc pracy w Stanach Zjednoczonych. Muto stwierdził, że właśnie przez to Japonia „nie powinna podlegać” 25-procentowym ograniczeniom handlowym.
„Najwyraźniej firmy w Japonii są bardzo zaniepokojone”, powiedział Rintaro Nishimura, analityk Japan Practice w The Asia Group.
„Oczywiście motoryzacja jest klejnotem w koronie Japonii, zwłaszcza w kontekście tych ceł” dodał wskazując, że niepokój wśród japońskich firm wzbudza również fakt, że rząd Trumpa wprowadza cła zaledwie dwa miesiące po wejściu do Białego Domu.
Zgodnie z zapowiedziami Donalda Trumpa kolejne rundy ceł zostały zaplanowane na 2 kwietnia.
„2 kwietnia to wyzwalający dzień dla naszego kraju. Odzyskujemy część bogactwa, które bardzo, bardzo nierozsądni prezydenci rozdali, ponieważ nie mieli pojęcia, co robią”, powiedział Trump.
Zobacz również: Buffett postawił na zdołowaną spółkę. Dokupił akcje po sporej korekcie
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję