Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. USA nie jest wyjątkiem
    1. Reakcja na „wojnę celną”
      1. Wojna handlowa” stała się faktem

        Piątkową sesję indeks S&P500 zakończył ze spadkiem 3,53% na poziomie 5 206 punktów. Nasdaq Composite spadła do poziomu 15 592 pkt., czyli aż o 5,97%. Dow Jones zanotowała spadek o 5,5% na poziomie 38 316 punktów. Były to najsilniejsze spadki na Wall Street czasów paniki związanej z pandemią COVID-19, która wybuchła na początku 2020 roku.

         

        amerykanska gielda w chaosie kolejne spadki po wprowadzeniu cel grafika numer 1amerykanska gielda w chaosie kolejne spadki po wprowadzeniu cel grafika numer 1

        źródło: Trading Economics 

         

        USA nie jest wyjątkiem

        Nowojorska giełda nie jest jedyną, która w piątek zanotowała spadki. Praktycznie wszystkie indeksy na światowych rynkach od góry do dołu „świeciły się na czerwono”. Podobna reakcja była między innymi na GWP i DAX. Spółki zanotowały stratę sięgającą nawet blisko 10%.

        Reklama

         

        Reakcja na „wojnę celną”

        To, co mogliśmy zauważyć na giełdzie, to nic innego, jak reakcja inwestorów na wydarzenia związane z wprowadzeniem ceł. Choć te nałożone przez Donalda Trumpa na towary importowane do Stanów Zjednoczonych zaczęły obowiązywać dopiero o północy - z piątku na sobotę, to już kilka godzin wcześniej można było zauważyć wiele ruchów na rynkach związanych z ich wprowadzeniem.

        Przypomnijmy, że prezydent USA zdecydował o wprowadzenie 10-procentowego cła niemal na wszystkie towary sprowadzane do Stanów Zjednoczonych niemal z każdego zakątka globu. Dla niektórych krajów opłata cena jest jeszcze wyższa. Na przykład na kraje Unii Europejskiej wynosi ona 20%, na Chiny 34%, a Tajwan 46%. Nowe podatki nie dotyczą stali, aluminium i samochodów osobowych i małych ciężarówek oraz części motoryzacyjnych, na które już wcześniej został nałożony podatek w wysokości 25%.

        Nowe cła nie dotyczą Kanady i Meksyku, gdzie już wcześniej na niemal połowę produktów importowanych do USA z tych krajów zostały wprowadzone opłaty wynoszące 25 %.

         

        Wojna handlowa” stała się faktem

        Decyzja Donalda Trumpa o wprowadzeniu ceł wywołała duże zamieszanie na całym świecie. Kraje, których dotyczą nie pozostają dłużne. Chiny zapowiedziały w piątek odwet, który ma polegać na wprowadzeniu równie wysokich opłat, czyli 34% cła na wszystkie towary importowane do ich kraju ze Stanów Zjednoczonych. Reakcja jest szybka i stanowcza. Podatek ma obowiązywać już od 10 kwietnia.

        Reklama

         

        Czytaj także: Trump się doigrał! Chiny ogłosiły potężne cła odwetowe

         

        Kolejnymi krajami, które mogą pójść na „wojnę handlową” z Donaldem Trumpem jest także Unia Europejska. Choć w tym przypadku – jak zapowiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen – ewentualne ruchy mają być poprzedzone negocjacjami z Białym Domem.

        Unia Europejska – jak informuje Von der Leyen – ma „wiele kart”, które będzie można wykorzystać.

        - Mamy wszystko, czego potrzebujemy, aby chronić naszych ludzi i nasz dobrobyt. Mamy największy jednolity rynek na świecie. Mamy siłę do negocjacji. Obywatele Europy powinni wiedzieć, że razem zawsze będziemy bronić naszych interesów i wartości – powiedziała we wtorek podczas konferencji w Brukseli przewodnicząca Komisji Europejskiej.

         

        Reklama

        Zobacz również: Będzie odwet Europy na USA. „To będzie koszmar”

         

        Jak zaznaczyła przewodnicząca Komisji Europejskiej, jeśli Unia Europejska nie dojdzie do porozumienia z Donaldem Trumpem w sprawie obniżki podatków, to ich skutki odczują przede wszystkim zwykli ludzie.

        - Cła to podatki na artykuły spożywcze i leki. Tylko napędzą inflację, co jest dokładnym przeciwieństwem tego, co chcemy osiągnąć. Amerykańskie fabryki zapłacą więcej za komponenty produkowane w Europie. To będzie kosztować utratę miejsc pracy. Stworzy biurokratyczne monstrum nowych procedur celnych. To będzie koszmar dla wszystkich importerów z USA. A dziś nikt tego nie potrzebuje. Ani w USA, ani w Europie - powiedziała von der Leyen.


        Kamil Markiewicz

        Kamil Markiewicz

        Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane