Reklama
Reklama
Reklama

Alarmująca sytuacja na giełdzie! Hossa akcji zagrożona? Wielki bank nie ma złudzeń

Giełda w USA jeszcze nigdy nie była tak mocno zdominowana przez największe spółki, jak dziś. Podsyca to obawy o istnienie bańki oraz możliwe załamanie rynku. Eksperci wielkiego banku zabrali jednak głos w tej sprawie i dali jednoznaczną odpowiedź. Przedstawili też konkretną prognozę i poziom docelowy dla S&P 500 na przyszły rok. Wartość ta może zaskoczyć.

Alarmująca sytuacja na giełdzie! Hossa akcji zagrożona? Wielki bank nie ma złudzeń
Opracowanie FXMAG
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Nowa, konkretna prognoza dla giełdy w USA
    1. Co może podkręcić tempo hossy?
      1. Bańka na giełdzie, a może nie?
        1. Sztuczna inteligencja pozostanie kołem zamachowym giełdy
          1. Giełdowa hossa potrwa nie tylko w USA?

            Koncentracja amerykańskiego rynku akcji jest obecnie ekstremalna. Tylko pięć największych spółek z S&P 500 odpowiada za 30% kapitalizacji tego indeksu. Mowa o Nvidia, Apple, Alphabet, Microsoft oraz Amazon.

            Innymi słowy, zaledwie 1% komponentów S&P 500 stanowi 30% wartości rynkowej całego indeksu. Tymczasem, jeszcze 10 lat temu, pięć największych spółek odpowiadało za 11% kapitalizacji. W szczytowym momencie bańki internetowej w 2000 roku było to 17-18%. Z kolei w trakcie hossy w latach 60. i 70. XX wieku była to wartość około 25%.

             

            Wykres: Udział 5 największych komponentów S&P 500 w łącznej kapitalizacji tego indeksu.

            alarmujaca sytuacja na gieldzie hossa akcji zagrozona wielki bank nie ma zludzen grafika numer 1alarmujaca sytuacja na gieldzie hossa akcji zagrozona wielki bank nie ma zludzen grafika numer 1
            Źródło: Deutsche Bank, Bloomberg Finance.

             

            Nowa, konkretna prognoza dla giełdy w USA

            Tak wysoka koncentracja amerykańskiego rynku akcji nie przestraszyła jednak analityków banku JP Morgan. Spodziewają się oni kontynuacji giełdowej hossy w nadchodzącym roku. 

            Reklama

            Najnowsza prognoza JP Morgan zapowiada zwyżkę kursu S&P 500 do poziomu 7500 punktów w na koniec 2026 roku. Tymczasem, na zamknięciu w piątek notowania indeksu znalazły się na pułapie 6849 punktów. W rezultacie, potencjał wzrostowy na podstawie przewidywań JP Morgan to około 9,5%.

             

            Kurs indeksu S&P 500 na przestrzeni ostatnich trzech lat.

            alarmujaca sytuacja na gieldzie hossa akcji zagrozona wielki bank nie ma zludzen grafika numer 2alarmujaca sytuacja na gieldzie hossa akcji zagrozona wielki bank nie ma zludzen grafika numer 2
            Źródło: TradingView.

             

            Jesteśmy optymistyczni co do perspektyw indeksu S&P 500 zarówno pod względem ceny docelowej, jak i ponadprzeciętnego wzrostu zysków o 13-15% przez co najmniej dwa kolejne lata. - czytamy w nowym raporcie JP Morgan.

            Eksperci z JP Morgan szacują, że EPS (zysk na akcję) dla S&P 500 wyniesie w 2026 roku 315 dolarów, a w 2027 roku 355 dolarów.

            Reklama

             

            Co może podkręcić tempo hossy?

            Prognozowany wzrost kursu S&P 500 do 7500 punktów to scenariusz podstawowy. Perspektywa ta opiera się na założeniu dwóch kolejnych obniżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną, po których nastąpi dłuższa przerwa.

            Eksperci z JP Morgan nie wykluczają jednak większej zwyżki. Mowa nawet o pułapie 8000 punktów w grudniu 2026 roku. Jednak żeby tak się stało, musiałyby zostać spełnione pewne warunki.

            Jeśli Fed zdecyduje się na dalsze złagodzenie polityki pieniężnej (ze względu na poprawę dynamiki inflacji), to widzimy większy potencjał wzrostowy, a indeks S&P 500 może przekroczyć poziom 8000 punktów w 2026 roku. - stwierdzili analitycy giełdowi z JP Morgan.

             

            Bańka na giełdzie, a może nie?

            Od kilku lat inwestorzy i analitycy zastanawiają się czy na giełdzie trwa już “bańka”. W międzyczasie trwała hossa.

            Pomimo obaw związanych z bańką spekulacyjną wokół sztucznej inteligencji i wycenami, uważamy, że obecne wysokie wskaźniki prawidłowo wyprzedzają ponadprzeciętny wzrost zysków, boom inwestycyjny w sztuczną inteligencję, rosnące dywidendy oraz łagodniejszą politykę fiskalną. - oceniają ekonomiści z JP Morgan.

            Co więcej, korzyści związane z deregulacją i rosnącą wydajnością przez sztuczną inteligencję są niedoceniane. - dodali.

             

            Sztuczna inteligencja pozostanie kołem zamachowym giełdy

            Rok 2026 powinien być kolejnym dobrym rokiem dla akcji spółek z branży sztucznej inteligencji, prognozują analitycy JP Morgan. Według nich, nakłady inwestycyjne w branży prawdopodobnie przekroczą oczekiwania.

            Reklama

            Zarówno firmy, jak i rządy na całym świecie prześcigają się w inwestowaniu w sztuczną inteligencję w poszukiwaniu wzrostu wydajności i z obawy przed utratą konkurencyjności („FOBO”). Dynamika rozwoju sektora sztucznej inteligencji rozprzestrzenia się geograficznie i obejmuje różnorodne branże, od technologii i usług komunalnych po bankowość, opiekę zdrowotną i logistykę, tworząc przy tym zwycięzców i przegranych. - skomentowali analitycy z JP Morgan.

            „Ściana obaw” związana ze sztuczną inteligencją prawdopodobnie utrzyma się przez wiele lat. - dodali.

             

            Zobacz również: 5 najważniejszych trendów dla inwestora. BlackRock mówi w co inwestować

             

            Giełdowa hossa potrwa nie tylko w USA?

            Eksperci z JP Morgan są pozytywnie nastawieni nie tylko wobec amerykańskiej giełdy, ale ogółem wobec całego globalnego rynku akcji.

            Spodziewamy dwucyfrowych wzrostów na rynkach rozwiniętych i wschodzących, wspieranych przez solidny wzrost zysków, niższe stopy procentowe i malejące przeszkody polityczne. - czytamy.

            Niemniej, to Stany Zjednoczone pozostaną liderem wzrostu gospodarczego, uważają ekonomiści z JP Morgan.

            USA pozostaną światowym motorem wzrostu, napędzanym przez odporną gospodarkę i supercykl oparty na sztucznej inteligencji, który powoduje rekordowe nakłady inwestycyjne i szybki wzrost zysków.

            Cykl koniunkturalny w Stanach Zjednoczonych spowolnił po trzech latach wzrostu, ale nie oznacza to jego końca i recesji. Ostatnie osłabienie wynika głównie z oczekiwanego spadku PKB spowodowanego zamknięciem administracji rządowej.

             

            Reklama

            Czytaj także: Akcje tego giganta podrożeją o 40%, mówi rekomendacja. To może być żyła złota


            Przemysław Tabor

            Przemysław Tabor

            Zastępca redaktora naczelnego FXMAG. Tworzę też na kanale YouTube FXMAG. W swoich tekstach skupiam się na gospodarce, rynku nieruchomości, surowcach i giełdzie. Lubię pomagać czytelnikom w zrozumieniu skomplikowanych zjawisk.

            Obserwuj autoraLinkedIn


            komentarze

            Komentarze

            Sortuj według:  Najistotniejsze

            • Najnowsze
            • Najstarsze

            Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

            Reklama
            Reklama

            Najnowsze

            Polecane