Trzy reprezentatywne organizacje związkowe działające w JSW, czyli Solidarność, Federacja Związków Zawodowych Górników oraz Kadra, zdecydowały się na krok ostateczny.
Scenariusz upadłościowy pisany na żywo
16 czerwca związkowcy wystosowali pilne pismo adresowane do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, ministra finansów Andrzeja Domańskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.
Z treści przebija się alarm o dramatycznej sytuacji finansowej spółki oraz realnym zagrożeniu bezpieczeństwa państwa i dostaw krytycznych surowców na rynek europejski.
Czytaj też: Akcje CD Projekt runęły, ale nie na długo. Spółka ogłosiła DLC do Wiedźmina 3
To brutalne zderzenie z rzeczywistością rynkową, ponieważ giełdowa JSW, jeszcze niedawno generująca miliardowe zyski, topi się w długach.
Związki wskazują, że bez natychmiastowej interwencji, w ciągu najbliższych tygodni zarząd zostanie zmuszony do złożenia wniosku o upadłość lub sanację.
„Zwracamy się do Panów w związku z dramatyczną sytuacją finansową Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz wzmagającymi się zagrożeniami w zakresie bezpieczeństwa dostaw na rynek Unii Europejskiej krytycznych surowców dostarczanych przez JSW i rosnącego ryzyka zagrożenia bezpieczeństwa państwa w świetle zmierzającego nieuchronnie procesu upadłości JSW”, przekazano.
Najbardziej uderzające są jednak oskarżenia kierowane pod adresem Ministerstwa Aktywów Państwowych (MAP), które jako większościowy właściciel kontroluje 55% akcji spółki.
Obawy narastają już od dwóch lat, a czarę goryczy przelała postawa urzędników na niedawnym posiedzeniu Komisji ds. Górnictwa. Związkowcy zarzucają MAP całkowitą bierność, ignorowanie pism kierowanych do ministra Wojciecha Balczuna oraz Kancelarii Premiera, a także rażący brak nadzoru nad strategicznym pionem finansowym JSW.
Główny zarzut dotyczy niewybaczalnego błędu zaniechania. Przez dziewięć miesięcy istniało dogodne okno rynkowe, pozwalające na pozyskanie przez JSW 10-letnich obligacji na rynkach międzynarodowych.
Była to realna szansa na zahamowanie spadku produkcji, zabezpieczenie inwestycji i powrót na ścieżkę rentowności. Ten czas został bezpowrotnie zmarnowany przez kierownictwo spółki przy pełnej tolerancji nadzoru właścicielskiego.
Zamiast tego, niedawno uchwalona pożyczka w kwocie 850 mln PLN to kropla w morzu potrzeb.
Zobacz również: Giełda w 2026 szykuje niespodziankę? „Inwestorzy powinni upewnić się, że ich portfele są przygotowane na trend wzrostowy”
Kto ostrzy zęby na polski koks?
Najbardziej zadziorny i niepokojący fragment pisma dotyczy jednak tego, co może wydarzyć się po ewentualnym upadku giganta.
Związki alarmują, że w kuluarach toczą się już rozmowy mające umożliwić podmiotom zagranicznym oraz wybranym firmom polskim przejęcie najcenniejszych aktywów JSW za bezcen.
Według doniesień związkowców, cały proces miałby odbyć się pod ścisłą kontrolą z góry wytypowanych syndyków, współpracujących rzekomo z przedstawicielami obecnego zarządu JSW.
Dla inwestorów giełdowych to jasny sygnał mówiący o tym, że JSW przestała być przewidywalnym biznesem, a stała się tykającą bombą geopolityczną i restrukturyzacyjną.
Jeśli rząd natychmiast nie wdroży realnego programu ratunkowego, czarne chmury nad Jastrzębiem zamienią się w niszczycielski cyklon.
Choć chwilowy pozytywny trend spowodowany sytuacją geopolityczną, zwiększonym popytem na węgiel koksowy i katastrofą górniczą w Chinach podbijał JSW, tak katastrofalna sytuacja finansowa spółki nie wróży pozytywnego rozwiązania surowcowego węzła gordyjskiego.
Co ciekawe, akcje JSW na zamknięciu giełdy w piątek, 19 czerwca wzrosły o 1,68% i ostatecznie osiadły na poziomie 25,97 PLN.
Wykres. Kurs akcji JSW

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Akcje JSW oszalały! Ceny węgla uderzają w rynek po tragedii w Chinach
Źródło: WNP.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
1 miesiąc temu
Jak Związkowcy krzyczą to znaczy, że w końcu Zarzad zaczyna nierobom dobierać się do doooopy i robić porządki.
1 miesiąc temu
Nic się w Polsce nie opłaca! To motto polskiego rządu!Taką firmę rozwalić! Brak słów!