W Zatoce nadal bez przełomu
Przywódca Stanów Zjednoczonych nie wyznaczył konkretnego terminu otrzymania oferty od Teheranu - twierdziła K. Leavitt. Nadal niejasny jest więc los kolejnej tury negocjacji w Islamabadzie. Jedną z niewielu wiadomości w tym temacie były doniesienia NYP.
Powołując się na własne źródła w Pakistanie, tabloid informował, że wznowienie rozmów pomiędzy USA a Iranem jest potencjalnie prawdopodobne w ciągu 36-72 h. Odnosząc się do tych depeszy, D. Trump odpowiedział NYP, że ten scenariusz „jest możliwy”. Rynek jednak nie „kupował” optymistycznego rozwoju sytuacji, pamiętając o braku realizacji dyplomatycznego planu sprzed kilku dni.
Wydarzenia geopolityczne wywołują presję wzrostową na ceny surowców energetycznych. Dziś rano baryłka Brent jest notowana w pobliżu 103 USD – ok. 10 proc. powyżej poziomu z wtorkowego poranka, a diesel o 12% (do 162 USD/b). Bez pozytywnych informacji dotyczących potencjalnego wygaszania konfliktu presja na wzrosty cen paliw może się zwiększać.
Poza doniesieniami z Bliskiego Wschodu dziś na rynek napłynie szereg odczytów makro. Naszą uwagę przede wszystkim będzie zwracać dynamika krajowej sprzedaży detalicznej (prog. 4,8% r/r, kons. 5,8% r/r).
Poza tym prawdopodobnie dojdzie do dalszego pogorszenia koniunktury w strefie euro mierzonej wskaźnikami PMI. W przypadku analogicznych indeksów zza Oceanu rynek raczej będzie spoglądał na składowe cenowe niż te pokazujące nastroje w przetwórstwie bądź usługach.
Śródsesyjna zmienność na UST
Pierwszy segment wczorajszych notowań na UST był spokojny. Rynek starał się dostrzegać pozytywne elementy przedłużenia zawieszenia broni przez amerykańską administrację. Również część doniesień medialnych sugerowała relatywnie szybki powrót do rozmów pokojowych (szczegóły w I akapicie).
Późnym popołudniem rynek FI, m.in. za sprawą wzrostów cen ropy naftowej, zaczął obawiać się, że scenariusz deeskalacyjny w perspektywie najbliższych dni jest coraz mniej prawdopodobny. Popchnęło to krótki koniec UST o ok. 4-5 pb. w górę w porównaniu do dziennych minimów. Dłuższe tenory były poddane analogicznej presji. Na dziennym zamknięciu nie było jednak widać tych wahań.
Zmiana dochodowości głównych tenorów Treasuries nie przekroczyła 1 pb. i koniec handlu wypadł na poziomie 3,79% (2Y), 4,30% (10Y) oraz 4,90% (30Y). W przypadku Bunda nie obserwowaliśmy przejściowego umocnienia papierów.
Pod koniec środowych notowań europejski dług (wpływ ropy naftowej) zaczął jednak wyraźnie tracić (szczególnie krótsze tenory). Finalnie zmiana rentowności na głównych węzłach Bunda wyniosła +5, +2 oraz -1 pb. do odpowiednio 2,57% (2Y), 3,02% (10Y) oraz 3,54% (30Y).
Sygnały z rynku ropy naftowej wywołują presję na bazowy FI. Zakładamy, że ta zależność może się utrzymywać w kolejnych dniach.
Umiarkowana presja na CEE FI
Za nami względnie spokojne notowania na obligacjach skarbowych w regionie, choć to częściowo mogło wynikać z ich wcześniejszego zamknięcia w porównaniu np. z Bundem. Zmiana dochodowości 10-letniego benchmarku Czech oraz Węgier nie przekroczyła 1 pb. – odpowiednio 4,67% oraz 6,00%.
Nieco słabiej przestawiały się krajowe kwotowania. Krzywa PLNIRS przesunęła się w górę o 7-5 pb. na stawkach 2-10Y. Nie doszło natomiast do wzrostu marży ASW – utrzymała się ona na poziomie 89 pb dla 10-letniego tenora.
Ostatecznie na głównych węzłach rentowność SPW wzrosła o 5, 3 oraz 4 pb. do odpowiednio 4,30% (2Y), 4,86% (5Y) oraz 5,48% (10Y).
Dziś Ministerstwo Finansów przeprowadzi aukcję sprzedaży obligacji o łącznym nominale 7-12 mld zł OK0128, NZ0331, PS0731, DS0436 i NZ0936.
Oceniamy, że sygnały z rynków bazowych będą utrudniać odrabianie wczorajszych strat na SPW i 10-letni benchmark może pozostać w zakresie wahań 5,45-5,50%.
Dalsza aprecjacja dolara
Amerykańska waluta ponownie zyskiwała na szerokim rynku. Kolejny raz gros aprecjacji DXY przypadł na sesję w USA.
Ostatecznie jednak ten ruch nie był wyjątkowo silny i na indeksie dolara wyniósł +0,2%.
O 0,3% spadła wycena EURUSD, co sugerowało, że poza wpływem dolara na parę euro delikatnie traciło również do innych walut.
Było to szczególnie widoczne na EURJPY oraz EURGBP, które spadły o ok. 0,3%.
EURCHF z kolei marginalnie przesunął się na północ – o 0,15%.
Dzisiejsze otwarcie na EURUSD przebiega w pobliżu 1,1710.
Para nadal będzie przede wszystkim uzależniona od sytuacji geopolitycznej i ogólnej percepcji do ryzyka, co powinno sprzyjać kwotowaniom w pobliżu dolnego ograniczenia zmienności minionych dni.
Ograniczone wahania walut regionu
Za nami kolejna spokojna sesja na CEE FX.
EURHUF oraz EURCZK przesunęły się w górę o odpowiednio 0,2% oraz 0,1%.
Złoty w pierwszej części środowych notowań delikatnie aprecjonował, ale później
marginalnie wzrósł kończąc dzień w pobliżu 4,2450.
Start dzisiejszych kwotowań nie przynosi większych zmian na parze.
Nadal zakładamy, że poprzeczka do większych ruchów na złotym pozostaje zawieszona relatywnie wysoko.
W rezultacie EURPLN prawdopodobnie pozostanie w przedziale 4,23-4,25 do końca bieżącego tygodnia.

Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję