Polski złoty (PLN) niezwykle odporny na coraz mocniejszego dolara (USD)


PL: Dziś o godz. 14:00 Narodowy Bank Polski opublikuje dane o bilansie płatniczym w lutym. Według naszych szacunków bilans obrotów bieżących zamknął się w lutym nieznacznym deficytem -60 mln EUR wobec nadwyżki +1286 mld EUR w styczniu. Konsensus rynkowy kształtuje się natomiast na poziomie +628 mln EUR. Pogorszenie salda obrotów bieżących w lutym to, według naszych szacunków, efekt spadku nadwyżki na rachunku obrotów towarowych, a także utrzymania relatywnie wysokiego deficytu na rachunku dochodów pierwotnych. Pomimo pogorszenia salda C/A w lutym sytuacja w bilansie płatniczym nie stanowi ryzyka dla stabilności zewnętrznej gospodarki polskiej gospodarki. Kolejne miesiące przyniosą dalsze pogorszenia salda na rachunku obrotów bieżących, w ślad za spodziewanym odbiciem popytu krajowego wspierającego import, jednak nie będzie to wywierać negatywnej presji na złotego.
US: O godz. 16:00 poznamy natomiast wstępne wyliczenie za kwiecień indeksu nastrojów konsumenckich w Stanach Zjednoczonych opracowywanego przez Uniwersytet Michigan. Według konsensusu prognoz obniżył się on do 79,0 pkt z 79,4 pkt przed miesiącem, co oznaczałoby stabilne nastroje gospodarstw domowych na początku 2Q 2024. Raport Uniwersytetu Michigan zawiera też wskaźnik oczekiwań inflacyjnych, które w 1Q 2024 też były stabilne, na poziomie niższym od średniej wieloletniej, co, naszym zdaniem, jest dobrą informacją dla Rezerwy Federalnej.
Kończymy dość intensywny tydzień na rynkach finansowych. Podwyższoną zmiennością cechowały się przede wszystkim notowania eurodolara, który obecnie obniżył się do 1,07 tj. 2-miesięcznego minimum. Mimo siły dolara trend aprecjacji zachowuje także polski złoty, który dziś walczyć będzie o zejście poniżej poziomu 4,26 za EUR. Kalendarium jest jednak dość ubogie i nie powinno generować znaczącej zmienności.
Po mocnym początku tygodnia, gdy kurs
W środę odczyt inflacji amerykańskiej był wydarzeniem dnia, który zadecydował o silnie spadkowym trendzie na rynku dolara. Wczoraj zaś – już w dużo skromniejszym wymiarze – spadki kursu EUR/USD napędzała narracji Europejskiego Banku Centralnego. Wypowiedzi Ch.Lagarde, jak i komunikat bankierów centralnych, utwierdziły rynki finansowe w oczekiwaniu, iż na kolejnym posiedzeniu (w czerwcu) stopy procentowe w strefie euro zostaną obniżone. Taki scenariusz kontrastuje z oczekiwaniami odnośnie do Fed, gdzie rynek w ostatnich dniach opóźnił miesiąc statru cyklu łagodzenia monetarnego na wrzesień. Tłumaczy to zmiany kursu EUR/USD.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję