Polski złoty może okazać się jednym z beneficjentów scenariusza risk-off. Szansa na dalsze osłabianie się kursu dolara i euro do złotego


Ostatnie dni pokazały, że „wiosenny optymizm” nie odstępuje od inwestorów, chociaż trudno znaleźć argumenty wskazujące na to, że w obszarze makro mamy szanse na jakiś przełom. Na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni dobre dane napłynęły tylko z Chin, ale jest to w dużej mierze wynik wpływu działań stymulacyjnych podejmowanych przez tamtejsze władze. Inni żyją tylko nadzieją…
Długie doświadczenie podpowiada mi jednak, że kiedy rynki przestają nadmierne reagować na złe dane, a z gąszcza wielu newsów są w stanie odfiltrowywać te lepsze, to jest to pewien sygnał nadchodzącej wyraźniejszej korekty w dotychczasowym trendzie, bądź nawet jego odwrócenia.
Chcesz zarabiać na swoich analizach, ideach, komentarzach?
niezależnie od faktu, że Wielki Tydzień z towarzyszącym mu kryzysem płynności przy jego końcu, może nie być okresem w którym pojawiają się jakieś wiarygodne sygnały. W gąszczu wątków międzynarodowych warto zatrzymać się przy polskim złotym. To był naprawdę niezły tydzień, pomimo braku konkretnych informacji z lokalnego podwórka. To może sygnalizować, że nasza waluta może być jednym z beneficjentów scenariusza risk-off, który próbuje być rozgrywany na globalnych ustawieniach – dolara USD, jena JPY i franka szwajcarskiego CHF, czyli grupa tzw. bezpiecznych przystani, były najsłabsze w tym tygodniu.
Nota prawna
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję