Kurs japońskiego jena łamie kolejne rekordy. W tym tygodniu notowania JPY spadły na najniższe poziomy od 1967 roku. Tylko w ciągu ostatnich 18 miesięcy waluta Japonii osłabiła się wobec amerykańskiego dolara o ok. 25%. Czy to koniec spadków? Fundusze hedgingowe powoli zamykają swoje zakłady.
Obecny trend osłabiania się jena względem dolara, który rozpoczął się pod koniec 2020 roku, spowodował wzrost kursu USD/JPY o imponujące 55%. Po niedawnym odreagowaniu kurs dolara amerykańskiego jest na najwyższym poziomue od 34 lat i wciąż pozostaje blisko poziomów z 1986 roku.
Wykres kursu USD/JPY
1 dzień
+0.12%
1 tydzień
+0.83%
1 miesiąc
+8.72%
6 miesięcy
+14.06%
rok bieżący
+11.42%
1 rok
+8.23%
5 lat
+51.74%
max
+59.96%
Sytuacja jena wobec szerokiego koszyka głównych walut wygląda jeszcze bardziej interesująco. W tym tygodniu jen japoński spadł do najniższego poziomu od 1967 roku (57 lat), w kontekście koszyka 64 walut, w którym główną rolę odgrywa dolar amerykański. Zestawienie to uwzględniają również inflację.
W artykule Kurs dolara wzrósł o 60% i jest najwyżej od prawie 40 lat Mateusz Sutowicz z Millennium, opiniując spadki jena, wskazał na różnice w polityce pieniężnej Banku Japonii oraz amerykańskiej Rezerwy Federalnej. - Działania BoJ, który od ponad dekady słynie z łagodnego podejścia do polityki monetarnej i który najdłużej z banków centralnych na świecie utrzymywał ujemne stopy procentowe zaczęły coraz bardziej kontrastować z jastrzębim Fed. Rynkową konsekwencją takiego stanu rzeczy było osłabienie japońskiego jena i aprecjacja dolara amerykańskiego.
W opinii Sutowicza, dolar może nadal utrzymywać trend wzrostowy, choć już w mniej intensywnym tempie. Jednocześnie zaznacza, że w krótkim okresie ryzykiem dla tego scenariusza jest możliwość interwencji walutowej ze strony Japonii.
Reklama
Z kolei Adam Fuchs (analityk Walutomat i InternetowyKantor.pl) największą szansę na zmianę obecnej tendencji upatruje w zmianie polityki monetarnej w USA. Rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych przez Amerykanów może okazać się kluczowe dla wielu segmentów rynku walutowego. Taki krok prawdopodobnie doprowadzi do odpływu kapitału z dolara amerykańskiego, co z kolei wpłynie na zmniejszenie presji na jena japońskiego.
- Japoński rząd nie będzie chciał dopuścić do dalszego osłabienia waluty, ponieważ słaby jen zwiększa koszty życia, a premier Fumio Kishida będzie starał się zdobyć poparcie przed wrześniowymi wyborami na lidera swojej Partii Liberalno-Demokratycznej. - napisał niedawno Derek Halpenny, szef działu badań w MUFG.
Według danych Commodity Futures Trading Commission (CFTC) fundusze lewarowane w połowie lipca zmniejszyły swoje krótkie pozycje netto na jenie o 38 025 kontraktów, co jest największym spadkiem od marca 2011 roku.
Reklama
✕
- Po serii interwencji japońskich władz, popyt na sprzedaż jena znacząco zmalał - stwierdził Yukio Ishizuki, analityk ds. strategii rynku walutowego w Daiwa Securities w Tokio. - Wydaje się, że teraz dominuje tendencja do zamykania krótkich pozycji na jenie. - dodał.
Yukio Ishizuki wskazuje również, że kolejnym istotnym sprawdzianem dla inwestorów będzie koniec miesiąca, kiedy zarówno Fed, jak i BoJ ogłoszą swoje decyzje polityczne. Jakiekolwiek sygnały gołębiej postawy ze strony BoJ prawdopodobnie zostaną wykorzystane jako pretekst do wznowienia sprzedaży jena. Według sondażu Bloomberga przeprowadzonego w zeszłym miesiącu, około jedna trzecia analityków śledzących Bank Japonii przewiduje podwyżkę stóp 31 lipca.
Oczekujemy, że BOJ podniesie stopy procentowe w lipcu, co mogłoby przynieść bardzo potrzebną stabilność jena — napisała w notatce Krishna Bhimavarapu, ekonomista regionu APAC w State Street Global Advisors.
Reklama
Warto zauważyć, że choć Bank Japonii zakończył w marcu ośmioletnią politykę ujemnych stóp procentowych, nadal podchodzi ostrożnie do kwestii ewentualnego dalszego podnoszenia oprocentowania. Przyszłe decyzje w tej sprawie będą kluczowe dla przyszłości jena.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję