Zaskoczenie z amerykańskiego rynku pracy
W rezultacie 3-miesięczna średnia
sięgnęła prawie 190 tys., podczas gdy po kwietniu (wliczając ujemny odczyt z lutego) było to ok. 50 tys.
Szukając przyczyn zaskoczenia warto zwrócić uwagę na solidną kontrybucję ze strony lokalnej administracji (stanowa wraz z sektorem edukacji dodała 55 tys. etatów). Poza tym w poszczególnych branżach również można było zaobserwować dość sporą zmienność – w zakwaterowaniu oraz gastronomii w maju przybyło aż 70 tys. miejsc pracy – najwięcej od trzech lat.
Z kolei dość słabo wypadł sektor finansowy, handel hurtowy oraz detaliczny, a także branża IT – tam etaty się kurczyły.
W rezultacie mimo wysokich wskazań majowy NFP nie był bardziej optymistyczny od tego co widzieliśmy w ADP. Druga część raportu BLS wypadła mniej zaskakująco. Stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 4,3% przy delikatnym wzroście odsetka zatrudnionych do populacji w wieku produkcyjnym (+15 lat) – o 0,1 p.p. do 59,2%. Dynamika płac, zgodnie z oczekiwaniami spadła z 3,6% r/r do 3,4% r/r przy miesięcznym odczycie 0,3%.

Piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy były pozytywnym zaskoczeniem, ale nie w takiej skali jak pokazuje to agregat NFP. Utrzymanie tempa kreacji etatów na poziomie 150-200 tys. będzie trudne w obecnych warunkach demograficznych oraz polityce migracyjnej. Oceniamy, że zdecydowanie lepiej bieżący trend przedstawiają dane ADP. Jednocześnie większych napięć nie widać w ankietach gosp. dom., gdzie przede wszystkim dynamika płac (podobnie jak badaniach ADP) pozostaje przytłumiona.
Wyraźne osłabienie UST. Bundy stabilne
Silne zaskoczenie ze strony amerykańskiego rynku pracy znacznie zwiększyło odczekiwania na zacieśnienie polityki pieniężnej przez Fed. Obecnie w perspektywie końca roku OIS wycenia już w pełni podwyżkę stóp procentowych o 25 pb.
Spowodowało to również wyraźny wzrost dochodowości UST – o ok. 10 pb. tuż po publikacji BLS oraz 2-3 dodatkowe pb. w kolejnych godzinach. Relatywnie silnie zareagowały również dłuższe tenory, chociaż wieczorem obserwowaliśmy silną wyprzedaż na Wall Street oraz spadki cen ropy naftowej.
Ostatecznie na głównych węzłach krzywa Treasuries przesunęła się w górę o 12, 8 oraz 4 pb. do odpowiednio 4,17% (2Y), 4,55% (10Y) oraz 5,01% (30Y). Reakcja długu na starym kontynencie była przytłumiona. Rynek ocenił, że „wystrzał” koniunktury na rynku pracy ma charakter idiosynkratyczny (aktualny tylko dla USA). Względną stabilizację Bunda podtrzymywała również piątkowa przecena surowców energetycznych.
Finalnie na głównych węzłach zmiana rentowności niemieckiej krzywej wyniosła +3, 0 oraz 0 pb. do odpowiednio 2,68% (2Y), 3,02% (10Y) oraz 3,57% (30Y).
Weekendowe wydarzenia na Bliskim Wschodzie (szczegóły w I akapicie) powodują dalsze osłabienie UST – 4,58% na 10Y.
Jest to przede wszystkim rezultatem wzrostów cen ropy naftowej (4-5% w porównaniu do piątkowego zamknięcia). Sytuacja na surowcach energetycznych przekłada się także na osłabienie Bunda. Przed nami więc potencjalnie zmienna sesja.
Eskalacja wydarzeń na Bliskim Wschodzie może nadal szkodzić bazowemu FI szczególnie gdyby notowania Brent zaczęły na sierpniowym kontrakcie testować 100 USD/b.
Region po presją
Otoczenie zewnętrzne dla CEE FI było negatywne. Gwałtowna przecena amerykańskich papierów wraz ze wzrostem awersji do ryzyka nie została zmitygowana przez relatywnie spokojne zachowanie Bunda oraz pogłębiającą się przecenę ropy naftowej. Popchnęło to m.in. 10-letni tenor czeskich papierów do poziomu 4,89% (+9 pb.). Nie inaczej sytuacja przedstawiał się na krajowym rynku. Stawki na PLNIRS wzrosły w ruchu delikatnie wypłaszczającym o 8-7 pb. Marża ASW na długim końcu pozostała na niezmienionym poziomie.
Ostatecznie na głównych węzłach krajowa krzywa przesunęła się w górę o 5, 8 oraz 8 pb. do odpowiednio 4,47% (2Y), 5,31% (5Y) oraz 5,75% (10Y). Impulsy z zagranicy oraz rynku surowców energetycznych pozostają negatywne. To sugeruje, że ryzyko dalszego osłabienie SPW pozostaje podwyższone. Nie wykluczamy więc testu 5,80% na długim końcu POLGBs.
Wsparcie dla dolara
Podbicie oczekiwań na podwyżki stóp procentowych za Oceanem w następstwie silnego odczytu z amerykańskiego rynku pracy wsparło dolara.
Popchnęło to EURUSD relatywnie szybko z okolicy 1,1640 do 1,1590.
Wieczorny wzrost awersji do ryzyka pogłębił popołudniową przecenę pary, co popchnęło ją do 1,1530 (-0,75% w ujęciu dziennym). Pary europejskie powiązane z euro (EURGBP oraz EURCHF) były stabilne, ale już EURJPY zanurkował o 0,6%, do czego przyczynił się prawdopodobnie głównie odpływ kapitału do bezpiecznych przystani. Warunki na szerokim rynku pozostają korzystne dla dolara.
Sugeruje to, że EURUSD może mieć problemy z odrobieniem piątkowych strat i poziom bazowy dla pary wynosi obecnie 1,15.
Forint słabszy. Złoty oraz korona stabilne
Piątkowe notowania na szerokim rynku przyniosły wzrost awersji do ryzyka i przesunięcie się w górę krzywej UST. Waluty w regionie relatywnie spokojnie zareagowały na te impulsy. Podobnie jak w przypadku analogicznych wydarzeń w przeszłości większość ciężaru wzięły na siebie lokalne instrumenty dłużne.
Spowodowało to, że
wzrósł tylko o 0,15% (do 4,2430), a EURCZK aprecjonował o mniej niż 0,1%.
Jedynie wrażliwy na czynniki zewnętrze forint osłabił się do euro o 0,4%. Mimo wyraźnego wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie oraz towarzyszących mu wyższych wycenach ropy naftowej nie oczekujemy przebicia przez EURPLN poziomu 4,25.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję