Ropa drożeje, ale złoty odpiera atak
W trakcie sesji złoty pozostawał pod wpływem kilku pozytywnych czynników. Ich korzystne oddziaływanie na krajową walutę ograniczał jednak, szczególnie w godzinach porannych, dalszy wzrost cen ropy naftowej, związany z obserwowaną w ostatnich dniach eskalacją napięć na Bliskim Wschodzie.
Wsparcie dla PLN płynęło z rynków kapitałowych, gdzie główne amerykańskie indeksy rosły po lepszych od oczekiwań wynikach kwartalnych czołowych banków inwestycyjnych z USA, a także ze strony słabszego globalnie dolara.
Deprecjacja USD była następstwem wyraźnie niższych od oczekiwań czerwcowych odczytów inflacji CPI w USA, które ograniczyły narastające w ostatnim czasie oczekiwania rynkowe na podwyżki stóp procentowych Fed w 2026.
Fundamentalnym wsparciem dla krajowej waluty mógł być również niższy od oczekiwań deficyt na rachunku obrotów bieżących Polski w maju. W ujęciu płynnego roku utrzymał się on dzięki temu na poziomie nieprzekraczającym 1% PKB.
Publikowane w środę finalne dane o inflacji CPI w czerwcu, przy braku wyraźnej rewizji względem wstępnego odczytu, nie powinny mieć zauważalnego wpływu na notowania złotego.
Krajowa waluta pozostanie więc pod dominującym wpływem impulsów napływających z otoczenia zewnętrznego.

Jeżeli doszłoby do wyhamowania wzrostu cen ropy naftowej lub ich spadku pod wpływem nowych sygnałów wskazujących na deeskalację napięć na Bliskim Wschodzie, w naszej ocenie zwiększyłaby się przestrzeń do korekcyjnego umocnienia złotego.
Mogłoby to skierować kursy
i
odpowiednio w stronę 4,3050-4,31 oraz 3,75-3,76.
Prognozy rentowności obligacji
Na krajowym rynku długu we wtorek odnotowany został wyraźny wzrost rentowności obligacji, co stanowiło odzwierciedlenie trendów globalnych. Presję na wyceny papierów dłużnych wywierały rosnące ceny ropy naftowej, których nie zdołał zrównoważyć pozytywny wpływ niższej od oczekiwań czerwcowej inflacji w USA.
W środę nastroje inwestorów wciąż będą uzależnione od sytuacji na Bliskim Wschodzie. Ewentualna korekta i spadek cen ropy przyczyniłyby się do wyraźnego obniżenia krzywych dochodowości na świecie.
Obecnie brakuje jednak sygnałów wskazujących na szybką deeskalację konfliktu na linii USA-Iran (co więcej pojawiają się informacje o możliwych kolejnych atakach na cele w Iranie), a notowania surowców energetycznych utrzymują się na wysokich poziomach.
Przy braku nowych impulsów rentowności polskich 2-letnich obligacji mogą stabilizować się blisko 4,10% a 10-letnich w okolicy 5,40%. Poza niejasnymi perspektywami na rynkach bazowych, krótkoterminowo lekko negatywny wpływ na wyceny krajowych obligacji może mieć aukcja regularna Ministerstwa Finansów. MF zaoferuje papiery o wartości w przedziale 7–13 mld PLN.
Warto zauważyć, że mimo wzrostu ryzyka geopolitycznego, na każdej aukcji regularnej od początku maja sprzedaż przekraczała 10 mld PLN, a przy uwzględnieniu sprzedaży dodatkowej wynosiła średnio 11,7 mld PLN.
Biorąc pod uwagę zauważalne pogorszenie nastrojów w lipcu, trudno oczekiwać, aby popyt przekroczył 13–14 mld PLN. W obecnych warunkach łączna sprzedaż zbliżona do 12 mld PLN będzie dobrym wynikiem.
Krajowa publikacja finalnych danych o czerwcowej inflacji w środę powinna mieć neutralny wpływ na wyceny. Z kolei kalendarz makroekonomiczny dla rynków bazowych jest na środę pusty. Notowania obligacji w USA pozostawać mogą jeszcze pod wpływem pozytywnej wtorkowej publikacji niskiego odczytu inflacji w USA oraz spadających w ostatnich tygodniach oczekiwań inflacyjnych.

Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję