W dniu dzisiejszym zwróciłbym szczególną uwagę na wskaźniki znajdujące się pod wykresem. RSI, czyli oscylator relatywnej siły bazujący na 14 ostatnich cenach zamknięcia, ponownie znalazł się w strefie wykupienia. Zwykle jest to krótkotrwały proces, wskazując na nadejście zmiany sentymentu do danego instrumentu. W tym przypadku można to odczytać, jako zakończenie impulsu wzrostowego i rozpoczęcie fazy korekty.
Co ciekawe, MACD będący przecież pochodna dwóch szybkich średnich kroczących nie zdołał wspiąć się na wyższe wartości niż te z połowy marca. Jeżeli taka sytuacja się utrwali, to należy odczytywać to jako negatywną rozbieżność.
Skoro oba wskaźniki generują ostrzegawcze sygnały dla posiadaczy długich pozycji, to opór 101.00 może okazać się poważną barierą dla dalszego umocnienia dolara. Długości dotychczasowych korekt są potencjalnymi wartościami, które warto uwzględnić spoglądając na południe. Liczby te znajdują się na załączonym wykresie.
Mając w pamięci wysokość bieżącej serii białych świec, nie można wykluczyć jej kontynuacji, choć logika podpowiada, że powinno zostać to poprzedzone korektą. Dlatego czerwona linia 99.50 i zielona 97.50 nabierają większego znaczenia.


















































































Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję