Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Po stronie energii staje się jasne, że gaz będzie w okresie jesienno-zimowym bronią polityczną Kremla
    1. Na rynkach decyzja o umorzeniu długu została ciepło przyjęta – notowania indeksów odbijają,

      W ostatnim czasie pojawiło się trochę sygnałów świadczących o łagodnieniu presji inflacyjnej. Jednak szczyt inflacji, a dojście do celu inflacyjnego to dwie różne kwestie.

      Sygnały, o których mowa to przede wszystkim spadek cen paliw. Od połowy czerwca notowania ropy były w trendzie spadkowym, a to przełożyło się na zauważalny spadek cen paliw – tak w USA, jak i w Polsce. Ruch był na tyle duży, że przeniknął nawet do kategorii inflacji bazowej. Mniejszą presję widać jednak także w globalnym przemyśle. Stopniowy spadek popytu oznacza, że tanieją surowce przemysłowe, spadają stawki frachtowe, maleją kolejki po deficytowe komponenty. To wszystko mogłoby oznaczać, że szczyt inflacji za nami i na taki scenariusz ostatnio mocno grały rynki. Spadały rentowności obligacji, rosły ponownie indeksy giełdowe – głównie w USA. Jednak w ostatnich dniach wahadło znów zaczęło się odchylać w drugą stronę.

       

      Po stronie energii staje się jasne, że gaz będzie w okresie jesienno-zimowym bronią polityczną Kremla

      Co prawda Europa szykuje się na taki scenariusz gromadząc zapasy i dywersyfikując dostawy, jednak zużycie gazu w okresie jesienno-zimowym rośnie 3-krotnie i nadal bez rosyjskiego gazu może być bardzo trudno. Efekt widać w notowaniach kontraktów nie tylko europejskiego, ale także amerykańskiego gazu. Do tego znów zaczęły rosnąć ceny ropy. Pomimo wizyty Bidena w Arabii Saudyjskiej OPEC nie zamierza iść na rękę i ostatnio zaczął wysyłać sygnały, że przy dalszym spadku cen ropy ograniczy produkcję. Po drugiej stronie jest polityka popytowa. W USA właśnie uchwalono umorzenie części kredytów studenckich. W Polsce mamy hojne dopłaty do ogrzewania i podobnych ruchów należy spodziewać się w innych europejskich krajach. To oczywiście oznacza, że w gospodarstwach domowych będzie relatywnie więcej pieniędzy, co będzie zwiększać ryzyko utrwalenia presji inflacyjnej.

       

      Reklama

       

      Na rynkach decyzja o umorzeniu długu została ciepło przyjęta – notowania indeksów odbijają,

      para EURUSD próbuje wracać powyżej parytetu. W tych okolicznościach stabilizują się notowania złotego. Dziś poznamy protokoły z posiedzeń EBC i RPP, co być może rzuci nieco nowego światła na najbliższe decyzje tych banków. EBC dopiero zaczyna cykl podwyżek i rynek zastanawia się, czy wobec zbliżającej się recesji w ogóle będzie w stanie go przeprowadzić. W Polsce natomiast pytanie brzmi, czy do kolejnych podwyżek w ogóle dojdzie.

       

      O 9:40 euro kosztuje 4,7585 złotego,

      dolar
      USD/PLN
      3.80
      0.00 %
      1 tydzień
      -1.93 %
      1 miesiąc
      -6.02 %
      1 rok
      -4.79 %
      5 lat
      -6.72 %
      4,7575 złotego, frank 4,9413 złotego, zaś funt 5,6379 złotego.

       

       

      Reklama

      Nota prawna


      Przemysław Kwiecień

      Przemysław Kwiecień

      Główny Ekonomista X-Trade Brokers. Doktor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, absolwent UW i London Metropolitan University (tytuł MSc). Najlepszy analityk makroekonomiczny 2014 roku według NBP, Rzeczpospolitej i Parkietu. Wielokrotnie w czołówce rankingów prognoz walutowych agencji Bloomberg.

      Autora możesz obserwować na LINKEDIN | TWITTER


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane