Komentarz walutowy – dolewanie do inflacji [czwartkowy handel na rynku walutowym: kursy dolara (USD), euro (EUR), funta (GBP) , franka (CHF)]
![Komentarz walutowy – dolewanie do inflacji [czwartkowy handel na rynku walutowym: kursy dolara (USD), euro (EUR), funta (GBP) , franka (CHF)] | FXMAG INWESTOR](https://admin.fxmag.pl/api/image?url=media/pics/komentarz-walutowy-dolewanie-do-inflacji-czwartkowy-handel-na-rynku-walutowym-kursy-dolara-usd-euro-eur-funta-gbp-franka-chf.jpg&w=900)
![Komentarz walutowy – dolewanie do inflacji [czwartkowy handel na rynku walutowym: kursy dolara (USD), euro (EUR), funta (GBP) , franka (CHF)] | FXMAG INWESTOR](https://admin.fxmag.pl/api/image?url=media/pics/komentarz-walutowy-dolewanie-do-inflacji-czwartkowy-handel-na-rynku-walutowym-kursy-dolara-usd-euro-eur-funta-gbp-franka-chf.jpg&w=900)
W ostatnim czasie pojawiło się trochę sygnałów świadczących o łagodnieniu presji inflacyjnej. Jednak szczyt inflacji, a dojście do celu inflacyjnego to dwie różne kwestie.
Sygnały, o których mowa to przede wszystkim spadek cen paliw. Od połowy czerwca notowania ropy były w trendzie spadkowym, a to przełożyło się na zauważalny spadek cen paliw – tak w USA, jak i w Polsce. Ruch był na tyle duży, że przeniknął nawet do kategorii inflacji bazowej. Mniejszą presję widać jednak także w globalnym przemyśle. Stopniowy spadek popytu oznacza, że tanieją surowce przemysłowe, spadają stawki frachtowe, maleją kolejki po deficytowe komponenty. To wszystko mogłoby oznaczać, że szczyt inflacji za nami i na taki scenariusz ostatnio mocno grały rynki. Spadały rentowności obligacji, rosły ponownie indeksy giełdowe – głównie w USA. Jednak w ostatnich dniach wahadło znów zaczęło się odchylać w drugą stronę.
Co prawda Europa szykuje się na taki scenariusz gromadząc zapasy i dywersyfikując dostawy, jednak zużycie gazu w okresie jesienno-zimowym rośnie 3-krotnie i nadal bez rosyjskiego gazu może być bardzo trudno. Efekt widać w notowaniach kontraktów nie tylko europejskiego, ale także amerykańskiego gazu. Do tego znów zaczęły rosnąć ceny ropy. Pomimo wizyty Bidena w Arabii Saudyjskiej OPEC nie zamierza iść na rękę i ostatnio zaczął wysyłać sygnały, że przy dalszym spadku cen ropy ograniczy produkcję. Po drugiej stronie jest polityka popytowa. W USA właśnie uchwalono umorzenie części kredytów studenckich. W Polsce mamy hojne dopłaty do ogrzewania i podobnych ruchów należy spodziewać się w innych europejskich krajach. To oczywiście oznacza, że w gospodarstwach domowych będzie relatywnie więcej pieniędzy, co będzie zwiększać ryzyko utrwalenia presji inflacyjnej.
para EURUSD próbuje wracać powyżej parytetu. W tych okolicznościach stabilizują się notowania złotego. Dziś poznamy protokoły z posiedzeń EBC i RPP, co być może rzuci nieco nowego światła na najbliższe decyzje tych banków. EBC dopiero zaczyna cykl podwyżek i rynek zastanawia się, czy wobec zbliżającej się recesji w ogóle będzie w stanie go przeprowadzić. W Polsce natomiast pytanie brzmi, czy do kolejnych podwyżek w ogóle dojdzie.
O 9:40 euro kosztuje 4,7585 złotego,
Nota prawna
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję