Komentarz dzienny – Złoty pod presją wciąż łagodnej narracji prezesa NBP - PLN najgorzej radzącą sobie walutą regionu


§ GE: Dziś o godz. 11:00 poznamy wyliczenie za wrzesień indeksu Instytutu ZEW obrazujący średniookresowe oczekiwania dotyczące sytuacji gospodarczej w Niemczech. Według konsensusu prognoz obniżył się on do 32 pkt z 40,4 pkt wpisując się w obraz pogarszających się w 3Q br. perspektyw dla aktywności w Niemczech, m.in. z powodu wzrostu zachorowań na COVID-19.
§ PL: Według szacunku Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w sierpniu 5,8%, a więc wyniosła tyle samo co w lipcu. Dane te są zgodne z naszymi oczekiwaniami i konsensusem prognoz. Sytuacja na rynku pracy pozostaje dobra i stabilna. Pewien element ryzyka do tej oceny wniósł odczyt liczby pracujących w sektorze przedsiębiorstw w lipcu, która obniżyła się o 10 tys. Dla bardziej precyzyjnej weryfikacji sytuacji na rynku pracy musimy jednak poczekać na dane o liczbie pracujących z kolejnych miesięcy.


§ GE: Produkcja przemysłowa po korekcji sezonowości wzrosła w Niemczech w lipcu o 1,0% m/m po spadku o 1,0% m/m miesiąc wcześniej przewyższając nieznacznie konsensus prognoz. Z kolei wczorajsze dane o zamówieniach w niemieckim sektorze wytwórczym w lipcu wskazują, że popyt na towary pozostaje mocny, zwłaszcza z zagranicy. Trudności z dostępem do surowców i półproduktów silnie ograniczają ekspansję przemysłu w Niemczech, co będzie się utrzymywało także w kolejnych miesiącach. Pojawiają się jednak sygnały, że siła problemów dotyczących globalnych „wąskich gardeł" w łańcuchach dostaw najprawdopodobniej osiągnęła już swój szczyt.

Wraz z powrotem inwestorów amerykańskich nieobecnych wczoraj z powodu święta liczymy także na powrót płynności i zmienności. Złoty pozostaje pod presją wczorajszych łagodnych wypowiedzi prezesa Narodowego Banku Polskiego, choć nie uważamy, by do czasu czwartkowej konferencji prasowej A.Glapińskiego kurs EUR/PLN miał przebić poziom 4,5350 (o ile nie dojdzie do istotnego pogorszenia nastrojów globalnych). Kalendarium dzisiejszej sesji nie powinno wpływać na rynki finansowe. Dla inwestorów najistotniejsze będzie bowiem czwartkowe posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego oraz zaplanowane na ten dzień liczne wystąpienia członków amerykańskiej Rezerwy Federalnej.


Zgodnie z naszymi oczekiwaniami w ślad za poniedziałkowymi wypowiedziami prezesa Narodowego Banku Polskiego, które znacząco ograniczały zaostrzone niedawnym wyskokiem inflacji CPI szanse na tegoroczne podwyżki stóp procentowych, złoty rozpoczął przecenę. Z poziomu 4,5025 kurs EUR/PLN wzbił się do 4,5285 jako reakcja na wciąż gołębie wypowiedzi A.Glapińskiego w kwestii podwyżek stóp procentowych. Co więcej prezes NBP powtórzył – budowane miedzy innymi na początku tego roku - stwierdzenia o niekorzystności aprecjacji złotego dla gospodarki.
W rezultacie polska waluta była najgorzej radzącą sobie walutą regionu w dniu wczorajszym. Brak innych impulsów oraz oczekiwanie na wynik posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej (środa) oraz konferencję prasową prezesa NBP (czwartek) sprawia, że najbliższe dni będą dla złotego trudne. Nie liczymy na umocnienie a próbę obrony choć części umocnienia do euro wygenerowanego w ubiegłym tygodniu. Efektem powinna być fluktuacja pary EUR/PLN wokół poziomu 4,53 z rosnącą presją na silniejszą przecenę złotego. Testem nastrojów będzie wspomniana konferencja A.Glapińskiego, która może wyjaśnić krótkoterminowe notowania złotego.
Poniedziałek na krajowym rynku długu był dniem spadku dochodowości skoncentrowanym na krótkim końcu krzywej, a więc najbardziej wrażliwym na potencjalne zmiany w poziomie stóp procentowych. Zniżka o 8 bps do 0,49% traktowana jest przez nas jako schłodzenie oczekiwań na normalizację polityki pieniężnej podczas listopadowego posiedzenia.


Nowy tydzień na rynku eurodolara przyniósł niewielki spadek a więc i zakończenie trwających przez sześć ostatnich dni wzrostów. Zakres zmian był jednak niewielki, czemu sprzyjała nieobecność inwestorów amerykańskich wyłączonych z handlu z powodu święta. W trend spadku wartości wspólnej waluty dobrze wpisał się także spadek indeksu Sentix dla gospodarki strefy euro. Kolejne dni upłynąć powinny na oczekiwaniu na wynik posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego oraz liczne wystąpienia przedstawicieli amerykańskiej Rezerwy Federalnej.
Do tego moment (czwartek) nie oczekujemy większej zmienności, choć na gruncie analizy technicznej istnieje ryzyko niewielkiego umocnienia dolara w kierunku 1,1820 lub 1,1790. Rynki bazowe zachowywały wczoraj spokój. Dochodowość 10-latki USA i Niemiec nie zmieniła się w stosunku do piątkowego zamknięcia, a więc poziomów 1,33% i -0,37%.


Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję