Główna para walutowa (EURUSD) mknie do przodu. Nadchodzi przebicie kolejnej ważnej granicy?


Przed nami prawdopodobnie spokojna sesja z uwagi na małą ilość istotnych publikacji danych makroekonomicznych (dziś uwagę zwróci jedynie indeks ZEW z Niemiec). Kurs
Nie widzimy na horyzoncie argumentów mogących wybić notowania EUR/PLN z szerokiego przedziału 4,40–4,48, w którym tkwią od blisko miesiąca. Po tym, jak w ubiegłym tygodniu notowania testowały górne ograniczenie wskazanego kanału bocznego, obecnie spodziewamy się ruchu w kierunku dolnego poziomu. Tym bardziej, iż sprzyjają temu zmiany rynków bazowych np. okolice miesięcznego maksimum eurodolara. Nie uważamy jednak, by w tym tygodniu mogło dojść do wybicia kursu EUR/PLN z obowiązującego przedziału wahań. Naszym zdaniem brak jest bowiem argumentów mogących sprzyjać takim ruchom. Globalnie rynki finansowe wyczekiwać będą na publikację amerykańskiej inflacji. Lokalnie natomiast rynek pozostanie zdominowany przez wydźwięk ubiegłotygodniowego posiedzenia Rady Polityki Pieniężnej i piątkowej konferencji prezesa Narodowego Banku Polskiego, przy czym większe przełożenie dostrzegamy po stronie obligacji niż złotego. Na krajowym rynku długu wycena obligacji pozostaje pod wpływem gołębiego przekazu prezesa Narodowego Banku Polskiego podczas piątkowej konferencji (interpretujemy go jako zapowiedź rychłych obniżek stóp procentowych w Polsce). Utwierdził on rynki finansowe w oczekiwaniach bliskiego łagodzenia polityki pieniężnej. Mimo, iż rynek wyceniał taką możliwość w tym roku dochodowość krajowego długu obniżyła się niwelując część wzrostu rentowności z poprzednich dni, motywowanych wpływem rynków globalnych. Krótkoterminowo uważamy, iż istnieje jeszcze przestrzeń do spadku dochodowości polskiego długu, ale jest ona mocno ograniczona. Tym bardziej, iż wspomniany wpływ rynków bazowych ustąpił wraz z piątkowym, rozczarowującym odczytem danych payrolls. W rezultacie spodziewamy się chwilowego (początek tygodnia) pogłębiania spadku rentowności jednak w drugiej połowie tygodnia notowania powinny przejść w trend boczny. Naszym zdaniem paliwo go spadków dochodowości SPW ulegnie wkrótce wyczerpaniu.




Naszym zdaniem ten tydzień na rynku eurodolara nie powinien przynieść zbyt wielu emocji. Wydarzeniem tygodnia będzie publikacja amerykańskiej inflacji, jednak nie uważamy, by odczyt mógł w istotny sposób wpłynąć na wycenę dolara. Inwestorzy pozostają bowiem przekonani o kolejnej podwyżce stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Zmienić tego nie powinny także wypowiedzi przedstawicieli banków centralnych (Fed, EBC, BoE), które planowane są na ten tydzień. Na gruncie technicznym natomiast kurs EUR/USD pozostaje w ponad miesięcznym trendzie wzrostowym a ubiegłotygodniowe ruchy korekcyjne wydają się być zakończone. Oznacza, to iż notowania powinny powrócić do wzrostów a pierwszym testem będzie wybicie ponad barierę 1,10 i dalej 1,1091 (tegoroczne maksimum).




Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję