Reklama
Reklama
Reklama

TSUE bezlitosny dla Polski. Nasz kraj ukarany ponad 8 milionów euro!

Polska mimo, że dostosowała się do unijnej dyrektywy będzie musiała zapłacić milionową karę. Sprawa dotyczy wprowadzenia przepisów dotyczących praw autorskich w Internecie. Nasz kraj, który początkowo nie zgadzał się z częścią unijnych regulacji ostatecznie wprowadził je w życia. Mimo to będzie musiał zapłacić karę. Dlaczego? 

 

Strefa euro: TSUE bezlitosny dla Polski. Nasz kraj ukarany ponad 8 milionów euro!
freepik.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Polska wdrożyła przepisy… z opóźnieniem
    1. Ministerstwo obwinia poprzedników

      Sprawa ma swój początek w 2021 roku. W tym roku, do czerwca państwa członkowskie były zobligowane do wdrożenia przepisów dotyczących praw autorskich w Internecie, które powstały w 2019 roku. Polska nie wywiązała się z tego obowiązku, ponieważ podważała część zapisów, które znalazły się w unijnej dyrektywie. Najbardziej kontrowersyjny okazał się artykuł 17 nakładający na platformy internetowe odpowiedzialność za treści chronione prawami autorskimi. Polska nie zgadzała się z tym zapisem uważając, że może on godzić w wolność słowa w Internecie. Sprawa została skierowana do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który wydał wyrok w tej sprawie. 

       

      Czytaj też: Obywatel ma prawo wiedzieć kto go sprawdza? Werdykt TSUE wprowadzi rewolucję w polskim prawie?

       

      Polska wdrożyła przepisy… z opóźnieniem

      Sprawę do TSUE skierowała Komisja Europejska, która nie zgadzała się z polskim stanowiskiem, że unijne przepisy mogą godzić w wolność słowa. Trybunał wydał werdykt w 2022 roku stwierdzając, że zapisy dyrektywy, w tym artykuł 17 są zgodne z prawem Unii Europejskiej, nie dopatrując się znamion, które mogłyby ograniczać prawa twórców oraz wolności słowa w Internecie

      Zgodnie z artykułem 17, który wywołał kontrowersje, dostawca publicznego dostępu do utworów chronionych musi uzyskać zezwolenie od podmiotów uprawnionych. Jedną z możliwości jest zawarcie umowy licencyjnej, na mocy której utwór może być udostępniany. Dostawcy mogą jednak zostać zwolnieni z tego obowiązku poprzez nadzorowanie treści zamieszczanych przez użytkowników, aby zapobiec udostępnianiu online materiałów objętych ochroną.

      Reklama

      Konsekwencją wyroku TSUE dla Polski nie była jedynie konieczność dostosowania się do unijnych regulacji (zrobiła to jeszcze w trakcie rozpatrywania skargi - przyp. red.), przeciwko którym nasz kraj protestował, ale także kara finansowa nałożona przez TSUE w wysokości 8,3 mln euro. To kara za uchylanie się od obowiązkowego terminowego wdrożenia unijnych przepisów. 


       

      Ministerstwo obwinia poprzedników

      Polska początkowo starała się uniknąć płacenia kary tłumacząc przed TSUE konieczność przeprowadzenia konsultacji społecznych, co było utrudnione przez panującą wówczas pandemię COVID-19. Unijna instytucja odrzuciła argumenty naszego kraju, podtrzymując decyzję o finansowej karze dla Polski. 

      Do sprawy odniósł się rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Jędrzejowski, który koniecznością zapłacenia milionowej kary obwinia poprzedników. 

       „Dostosowanie polskiego prawa do europejskich standardów – zwłaszcza w tak kluczowych kwestiach jak prawa autorskie – leży w naszym interesie” - powiedział cytowany przez PAP Piotr Jędrzejowski. 

      Rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego zasugerował, że obecny rząd stara się nadrobić zaległości poprzedniej władzy

      „Zaniedbania we wdrożeniu dyrektyw unijnych dotyczących praw autorskich nadrobiliśmy w kilka miesięcy – zostały zaimplementowane do polskiego prawa 20 września 2024 roku” - podkreślił  Piotr Jędrzejowski. 

      Przypomnijmy, że dyrektywa o prawach autorskich w Internecie miała ujednolicić przepisy w całej “wspólnocie”. 

      Reklama


      Zobacz również: Banki będą musiały oddać pieniądze? Wyrok TSUE może wpłynąć na dalsze losy WIBOR-u


      Kamil Markiewicz

      Kamil Markiewicz

      Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane