Reklama
Reklama
Reklama

Rafał Trzaskowski płacił Marcie Cienkowskiej. Z miejskiej kasy firma minister kultury tylko w 3 lata zainkasowała niemal 1,7 mln zł!

To, że Ministerstwo Kultury potrafi wydawać pieniądze na lewo i prawo wiadomo nie od dziś. Wystarczy spojrzeć jak duże kwoty na jakie przedsięwzięcia z budżetu państwa zostały przeznaczone. Okazuje się, że przykład może iść z góry, a raczej z doświadczenia, które posiada minister kultury Marta Cienkowska. Jej firma jeszcze przed tym, jak objęła funkcję szefowej resortu inkasowała ogromne pieniądze z miejskiej kasy w Warszawie.

Rafał Trzaskowski płacił Marcie Cienkowskiej. Z miejskiej kasy firma minister kultury tylko w 3 lata zainkasowała niemal 1,7 mln zł!
Wojciech Olkusnik/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Ogromne pieniądze z warszawskiej kasy dla firmy Marty Cienkowskiej
    1. Ministerstwo Kultury wydaje za dużo pieniędzy? 

      Sprawę przekazywania dużych pieniędzy firmie Marty Cienkowskiej przez stołeczny ratusz i spółki mu podległe nagłośnił Kanał Zero. Jak wyliczył, od 2021 do 2023 roku  firma BFF Consulting Marta Cienkowska zainkasowała z warszawskiej kasy aż 1,67 mln zł. I to na co? Na projekty w większości proekologiczne, które nie miały dużego związku z kulturą, którą zarządza obecnie Marta Cienkowska. 

       

      Ogromne pieniądze z warszawskiej kasy dla firmy Marty Cienkowskiej

      Dziennikarz Kanału Zero Waldemar Stankiewicz w materiale opublikowanym na youtubowym kanale Kanału Zero wyliczył za co i ile otrzymała firma minister kultury. Kwoty robią wrażenie, a same projekty realizowane przez firmę Marty Cienkowskiej wywołują wiele pytań. Wśród nich to, dlaczego to tyle kosztowało?

      Cienkowska prowadziła firmę konsultingową od 2016 roku. Początkowo jako wspólniczka, a od 2021 roku samodzielnie. Jak się okazuje do firmy Marty Cienkowskiej z warszawskiego budżetu kasa płynęła strumieniami. W 2021 roku wygrała ona przetarg wart 850 tys. zł na zaprojektowanie i zrealizowanie kampanii promującej warszawski odcinek Wisły. Jak podaje portal zero.pl, zgodnie z umową firma Cienkowskiej miała zapewnić obsadę 4 plaż znajdujących się u brzegu warszawskiego odcinka rzeki. A także zorganizować wystawę na bulwarach, animację dla dzieci i opracować hasło kampanii. Do jej zadania należało także przyciągnięcie na ten teren influencerów. To był tylko jeden z przetargów, który firma Cienkowskiej w ciągu 3 lat wygrała, pozyskując kasę z warszawskiego budżetu. Kolejnym był przetarg na kwotę 206 tys. zł na realizację projektu edukacji przyrodniczej, który miał się odbyć przy okazji akcji “Korony Miasta”. Firma organizowała spacery i warsztaty przyrodnicze dla dzieci. Kwota robi wrażenie. Ale to nie wszystko. Firma Cienkowskiej otrzymała także 98 tys. zł za organizację konkursu “Warszawa w kwiatach”. 

      “ Pierwszy punkt w specyfikacji zlecenia dotyczył lunchu dla 15 osób. Dalej: przejazd 10 jurorów po 40 lokalizacjach w Warszawie, śniadanie na trawie dla laureatów, upominki, fotograf, infrastruktura i przedstawienie dla dzieci” - podaje portal zero.pl.

      W 2023 roku, jeszcze zanim Cienkowska rozpoczęła pracę w resorcie kultury miała wygrać przetarg na ponowną organizację konkursu “Warszawa w kwiatach”. Tym razem kwota, którą miała za to otrzymać była ponad pięć razy większa niż rok wcześniej. Jak podał Kanał Zero powołując się na ustalenia Jerzego Wasiukiewicza, firma minister kultury miała zainkasować za to aż 525 tys. zł! 

      Reklama

      Łącznie od 2021 do 2023 roku z kasy warszawskiego ratusza i spółek mu podległych firma Marty Cienkowskiej miała otrzymać aż 1 670 tys. zł!

       

      Ministerstwo Kultury wydaje za dużo pieniędzy? 

      Kwoty, które otrzymywała firma Marty Cienkowskiej były ogromne, patrząc na zakres prac które musiała wykonać. Może właśnie dlatego kierowane przez nią ministerstwo bez wahania przekazuje dziesiątki tysięcy złotych na projekty kulturalne budzące wiele kontrowersji? Może tego właśnie minister kultury była nauczona prowadząc własną firmę? 

      Wymieńmy tylko kilka projektów, które dofinansowało Ministerstwo Kultury. To między innymi wystawa o Andrzeju Wajdzie w Senacie, która kosztowała aż 130 tys. zł (w tym 70 tys. dofinansowania z Ministerstwa Kultury), to lustro w chodniku o wymiarach 2 na 2 metry w Kielcach nazwane “Niebo Kielc”, którego koszt to ponad 86 tys. zł (dofinansowanie z Ministerstwa Kultury to prawie 78 tys. zł), czy kontrowersyjna twórczość Jana Kapeli, który stworzył teksty piosenek o aborcji do spektaklu, który do tej pory nie powstał. Twórca za swoją pracę otrzymał ministerialne stypendium o łącznej kwocie 60 tys. zł. 

      Pytaniem otwartym pozostaje, czy wymieniona twórczość artystów nie była przeinwestowana przez ministerstwo, podobnie jak projekty realizowane przez firmę minister Cienkowskiej? 


      Zobacz również: Rządowy projekt ustawy dotyczący artystów podzielił Polaków. Krytyka dotyczy pomysłu, jak i przygotowań do jego wykonania

      Reklama

      Kamil Markiewicz

      Kamil Markiewicz

      Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze
      Jan

      1 miesiąc temu

      Odpowiedz
      vote_img1
      vote_img0

      Ministerstwo malwersacji i łapówkarstwa. Za takie traktowanie publicznych pieniędzy powinien być pierdel dla niej i dla niego... tymczasem premie, nagrody, pochwały, awanse. Sytuacja Polski jest jak przed rozbiorami, z tym, że gdybyśmy mieli liberum veto, to takiego złodziejstwa by nie było.

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane