- Jak wygląda wizja pokoju na Ukrainie oczami Donalda Trumpa?
- Czy zdaniem ekspertów napięcia geopolityczne wywrą wpływ na rynek walutowy?
Wiele wizji pokoju
Bryan Lanza, jeden z doradców Donalda Trumpa, wypowiedział się na temat planów prezydenta-elekta na rozwiązanie wojny na Ukrainie. Jak donosi BBC, Lanza obecny przy pracach nad tegoroczną kampanią wyborczą, przekazał, że nadchodząca administracja w Białym Domu w większej mierze skupi się na osiągnięciu pokoju na Ukrainie niż na odzyskaniu terytorium okupowanego przez Rosję.
Ponadto, według dostępnych informacji, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zostanie poproszony przez nową administrację o przedstawienie jego „realistycznej wizji pokoju”.
A jeśli prezydent Zełenski podejdzie do stołu i powie, że możemy mieć pokój tylko wtedy, gdy będziemy mieli Krym, to pokaże nam, że nie jest poważny - powiedział Lanza. „Krymu już nie ma”, dodał.
Rzecznik Donalda Trumpa zdystansował nadchodzącego prezydenta od powyższych uwag, mówiąc, że Lanza „nie mówi w jego imieniu”. Mimo to jednak Republikanin wielokrotnie powtarzał, że jego priorytetem jest zakończenie wojny i powstrzymanie tego, co określa jako odpływ zasobów Stanów Zjednoczonych, w postaci pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Wizji wprowadzenia pokoju na Ukrainie jest dużo więcej, niż można się przewidywać. W ostatnim czasie pojawiła się informacja o planie Trumpa, który zakłada utworzenie strefy buforowej o długości 800 mil (ponad 1200 kilometrów), nadzorowanej przez wojska europejskie i brytyjskie, w celu oddzielenia sił rosyjskich i ukraińskich, podał The Telegraph.
W ramach tego porozumienia założono, że Ukraina odłoży swoje ambicje członkostwa w NATO na 20 lat, natomiast Stany Zjednoczone wzmocnią zdolności obronne kraju. Co istotne, Stany Zjednoczone nie rozmieszczą swoich wojsk ani nie sfinansują bezpośrednio misji strefy buforowej, wynika z dostępnych informacji.
Przypomnijmy, że w swoich wypowiedziach Donald Trump przejawiał negatywne nastawienie wobec finansowania pomocy obronnej dla Ukrainy przez Stany Zjednoczone. Po wizycie Wołodymyra Zełenskiego w fabrycie amunicji w stanie Pensylwania, spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson wezwał do zwolnienia ambasadorki Ukrainy w USA, Oksany Makarowej. Więcej przeczytasz w artykule: Trump: Ukrainy już nie ma. Republikanin uderza w Zełenskiego
Także Zełenski krytykował Trumpa mówiąc, że były prezydent Stanów Zjednoczonych „tak naprawdę nie wie, jak powstrzymać wojnę”, podaje BBC.
Ostatnie spotkanie Trumpa i Zełenskiego miało miejsce 27 września 2024 roku w Trump Tower w Nowym Jorku. Po jego zakończeniu Trump przekazał we wpisie na platformie Truth Social: „Jeśli zostanę wybrany na prezydenta, wojna z Rosją i Ukrainą szybko się skończy. Jeśli nie, ta wojna nigdy się nie skończy i wejdzie w III wojnę światową”.
Ostatnie decyzje Joe Bidena w sprawie Ukrainy
W ubiegłym tygodniu prezydent Joe Biden zezwolił na użycie przez Ukrainę pocisków dalekiego zasięgu do ataków wewnątrz Rosji, dostarczonych przez Stany Zjednoczone. Decyzja Bidena jest przykładem poważnej zmiany w polityce zagranicznej USA, głównie za sprawą momentu, w jakim została wprowadzona. Decyzja nastąpiła bowiem dwa miesiące przed zaprzysiężeniem nowego prezydenta USA Donalda Trumpa, zapowiadającego ograniczenia wsparcia dla Ukrainy.
Biden zaczął łagodzić ograniczenia dotyczące użycia broni dostarczonej przez USA na ziemi rosyjskiej po tym, jak Rosja przeprowadziła w maju atak transgraniczny w kierunku Charkowa, drugiego co do wielkości miasta Ukrainy.
Aby pomóc Ukraińcom w obronie Charkowa, Biden zezwolił im na użycie systemu rakietowego o wysokiej mobilności, czyli HIMARS, który ma zasięg około 50 mil, przeciwko rosyjskim siłom bezpośrednio przez granicę – podał New York Times.
Zobacz również: Donald Trump nie odpuści wprowadzenia ceł? Eksperci są niemal pewni
Napięcia geopolityczne a rynek walutowy
Nasilenie napięć geopolitycznych na świecie, szczególnie tych związanych z wojną na Ukrainie, a także wygrana Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych wpływa na niepewność na rynku walutowym.
O to, czy w obliczu najnowszych wydarzeń
będzie się umacniał, jak wpłyną one na pozycję złotego oraz czy należy spodziewać się dalszego wzrostu kursu
w kolejnych miesiącach na fali nowej wojny handlowej zapytaliśmy ekspertów.
Jak twierdzi Marcin Kiepas, analityk Tickmill Europe, Donald Trump podejmie starania zatrzymania wojny na Ukrainie, aby w następnej kolejności nadać priorytet sprawom stricte dotyczących amerykańskiej gospodarki:
Inwestorzy przeszacowują ryzyko związane z ostatnimi doniesieniami z Ukrainy (nowa doktryna Rosji, atak Ukrainy amerykańskimi rakietami na Rosje). Wojna w Ukrainie trwa już ponad 1000 dni i niewiele tu może zaskoczyć. A jeżeli już to raczej w drugą stronę. Uważam za prawdopodobne, że prezydent Trump będzie chciał szybko doprowadzić do zamrożeniu konfliktu, żeby na początku swojej kadencji mocniej skoncentrować się wewnętrznych sprawach USA.
Dodał również, jak jego zdaniem zachowają się pary walutowe: EUR/USD i USD/PLN.
W mojej opinii od października dolar zyskuje przede wszystkim w związku ze zmianą w Białym Domu. I póki co ten czynnik pozostanie aktualny. Aczkolwiek nie oczekiwałbym już bardzo silnego umocnienia amerykańskiej waluty. Wydaje się, że kurs EUR/USD nie spadnie niżej niż do 1,04-1,0450 w tym roku.
Oczekiwane umocnienie dolara na rynkach globalnych, w tym zakładany przeze mniej spadek kursu EUR/USD do 1,04-1,0450, może przekładać się na dalsze wzrosty USD/PLN. Jednak nie w drastyczny sposób. Należy pamiętać, że wciąż wysokie stopy procentowe i przyspieszająca polska gospodarka przemawiają na korzyść polskiej waluty. dodał.
O tym, że kolejne informacje ze Stanów Zjednoczonych będą mieć kluczowe znaczenie dla dalszej kondycji dolara zapewnił Daniel Kostecki, analityk CMC Markets.
Wydaje się, że obecnie konflikt nie ma już dużego wpływu na kurs złotego, ponieważ prawdopodobnie kapitał portfelowy i spekulacyjny wycofał się z Polski od wakacji do jesieni i obecnie większość reakcji rynkowych jest w rękach krajowych inwestorów.
Tymczasem na kurs złotego czy dolara wpływ będą mieć dane z USA. Czym będą lepsze, tym dolar będzie silniejszy, a czym słabsze, tym słabszy – tak to obecnie prawdopodobnie będzie wyglądać w najbliższej przyszłości.
Zobacz również: Kurs dolara a wybory w USA i napięcia geopolityczne. Co stanie się z USD/PLN? Eksperci dla FXMAG
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję