Inflacja nadal rośnie, a indeksy giełdowe spadają. W czerwcu br. inflacja w strefie euro osiągnęła rekordowe 8,6%, a w USA roczna inflacja konsumencka skoczyła do 9,1% i była najwyższa od 1982 roku.
Dochód do dyspozycji i poziom wydatków w cenach stałych spadają, a jednocześnie nie ma wzrostu bezrobocia. Jest natomiast presja na wydatki konsumpcyjne, które stanowią blisko 70% działalności gospodarczej USA. Wydatki skorygowane o inflację zaczęły tam spadać, rosnące koszty utrzymania absorbują całość wzrostu siły nabywczej, wynikającej z dodatkowych miejsc pracy i wyższych wynagrodzeń. Spada poziom zaufania konsumentów. Według majowych danych wyższa jest inflacja w towarach (to już 9,6%), natomiast w usługach tylko 4,7%. Podobne dane można podać dla wielu innych krajów. Inflacja stała się zmorą gospodarki. Banki centralne wreszcie uznały trwałość tego zjawiska i podejmują działania zaradcze, ale muszą być ostrożne, aby nie przyspieszać wejścia w recesję.
Inwestorów chroni dobry portfel
Wyniki giełdowe rynków rozwiniętych według indeksu MSCI World (w euro, cena z dywidendą netto) nadal spadają, w czerwcu br. o 6,4%. To już kolejny miesiąc strat – w drugim kwartale br. wynik wyniósł -10,8%. Wyniki mierzone w dolarze amerykańskim są jeszcze gorsze, ponieważ
ostatnio mocno się umocnił. W pierwszym półroczu 2022 roku MSCI World dał wynik ujemny -13,5% w euro i -20,5% w USD. Na giełdach dominują wyniki negatywne. Pozytywny wynik utrzymuje Hongkong (5,6%), a największe straty są w krajach europejskich, wśród których najlepiej wypada Wielka Brytania. Najwyraźniej brexit nie załamał ani gospodarki, ani londyńskiej giełdy.
Kraje rozwijające się według MSCI EM (w euro, cena z dywidendą netto) straciły w czerwcu 4,3%, a w USD strata wyniosła 6,6%. W tym roku kraje rozwijające się tracą 10,4% w euro i 16,6% w USD, europejskiej kraje rozwijające się mają w tym roku 75% straty. To efekt spadku giełdy w Rosji, do czasu wyłączenia jej z indeksu MSCI EM.
W czerwcu br. inwestorzy realizowali zyski w krajach, które w tym roku najbardziej korzystają z sytuacji geopolitycznej – dotyczy to przede wszystkim państw naftowych i krajów Ameryki Łacińskiej. Kraje surowcowe mają pozytywne wyniki w tym roku. Chiny wyraźnie odzyskały wigor, zarabiając w czerwcu br. 9,2%. Obok wymienionych już grup krajów dobry wynik ma jeszcze Turcja.
W czerwcu br. wyraźnie było widać dwucyfrowe spadki w sektorze energii ( -12,2%) i materiałów ( -13%). Duże spadki zanotował też sektor IT (-8,1%) oraz finansowy (-7,8%). W pierwszym półroczu wynik dodatni miały tylko: energia (24,9%) i usługi użyteczności publicznej (2,2%). Największe straty są w sektorach IT (-23,6%), konsumpcji dóbr trwałych (-23,1%) oraz usługach komunikacyjnych (-20,4%). Warto podkreślić, że w ostatnich dziesięciu latach energia ma najniższą ze wszystkich sektorów roczną stopę wzrostu (4%). Prym w tej dziedzinie nadal wiedzie IT (18,5%) oraz zdrowie (14,2%). Czy w najbliższych latach energia może zostać lokomotywą giełdową? Z pewnością może do tej roli kandydować.
Cena ropy naftowej (WTI) miała swój szczyt na poziomie ok. 129 USD/bbl (marzec br.) i od tego momentu spada. W czerwcu br. straciła 7,8%, osiągając cenę 105,7 dolarów. W tym roku ceny ropy urosły o 40,6%, a w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy - o 44%.
Dolar pozostaje królem walut
W czerwcu obserwowaliśmy także dramatyczny, ponad 40-procentowy spadek kursu kryptowalut. Strata w tym roku to prawie 60% dla Bitcoina i 72% dla Ethereum. Liderem na rynku walut pozostaje dolar amerykański. Indeks kursu USD do innych walut odbił się w czerwcu br. o 2,7%, do poziomu 104,4. To oznacza ponad 9-procentowy wzrost w tym roku. Inwestowanie w USD wzmacniało tegoroczne wyniki. Dolar jest mocną walutą, ale trzeba zadać sobie pytanie, czy utrzyma się na tym poziomie. Ciekawe, że w ubiegłym miesiącu najsilniejszy okazał się frank szwajcarski - zyskał wobec dolara 1,8%. Niewielką stratę zanotowała chińska waluta, renminbi, 0,5% i euro 0,6%. Złotówka straciła do dolara 5% w czerwcu i 11,2% w tym roku. Ta strata na kursie dokłada się do poziomu inflacji w Polsce i w innych krajach. W tym roku jen stracił do dolara prawie 18%, a euro 8,5%. Kurs złotówki stracił w czerwcu 5,5% do franka i 2,5% do euro.
Wskaźnik zmienności rynkowej VIX podniósł się w czerwcu br. o prawie 10%, do 28,7. Na rynku wzmacnia się opinia, że wejście w recesję jest coraz bliżej. Na razie nie ma to wpływu na zatrudnienie. Generalnie brakuje rąk do pracy i to powoduje kłopoty w kilku branżach, najbardziej spektakularne w liniach lotniczych. Rynkowy sentyment o rychłej recesji może być na wyrost. Kraje rozwijające się, w tym Chiny, dają raczej sygnał poprawy gospodarczej, ale, aby wzrost w krajach rozwijających się mógł się zmaterializować, potrzebne będzie osłabienie USD.
Rentowności na długu skarbowym urosły w czerwcu br., w porównaniu do końca maja, ale szczyt poziomu rentowności mieliśmy 14 czerwca br. Od tego momentu mamy powrót do obligacji i to widać na obniżce rentowności.
Celem banków centralnych będzie obniżenie, a nie zwalczenie inflacji
Banki centralne zmieniły przekaz dla rynków. Uznawały już wcześniej potrzebę podwyżek stóp procentowych, ale w USA i Europie nie spieszyły się z podejmowaniem decyzji. Teraz uznały, że inflacja jest zjawiskiem trwałym i na dłuższy czas weszła do naszego życia. Mówi się nawet o zmianie generacyjnej, z deflacyjnej na inflacyjną, z niskich stóp procentowych - na wyższe i rosnące. Jeszcze dwa lata temu argumentowano, że niskie stopy procentowe to normalne i trwałe zjawisko, ale pandemia była przełomem i stała się uzasadnieniem zmiany trendu. Teraz celem banków centralnych jest walka z inflacją. Ale do pewnego stopnia, aby nie wciągnąć gospodarek w trwałą recesję. Przesilenie poziomu inflacji powinno nastąpić w najbliższych miesiącach, natomiast zlikwidowanie inflacji nie jest w planach banków centralnych. Celem ich działania będzie redukcja bilansów \, zadłużenia publicznego i sprowadzenia inflacji do akceptowalnego poziomu. Dalszy wzrost produktywności będzie decydował, które spółki będą dobrze radziły sobie w takim środowisku. Spółki, które korzystają na podwyżkach cen surowców, cierpią także na podwyżce własnych kosztów: maszyn, płac, opłat różnego rodzaju. Ponadto, firmom grozi nawet specjalne opodatkowanie, które ma zabrać te nadzwyczajne zarobki.
Inwestorów zachęcamy do śledzenia nadchodzących raportów o zyskach spółek giełdowych za drugi kwartał 2022 roku i prognoz na drugą połowę tego roku.
Autor: Andrzej Miszczuk, Członek Zarządu Caspar TFI
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję