Kamil Markiewicz (FXMAG): Jak pan ocenia sytuację na Giełdzie Papierów Wartościowych?
Konrad Ryczko (DM BOŚ): Oceniam bardzo dobrze. WIG20 jest około 25% "year to date" od początku roku. Jest jednym z najmocniejszych indeksów na świecie, najmocniejszym indeksem w Europie. Skala tego, jak ten krajowy rynek się dobrze zachowuje zaskoczyła w pewnym sensie wszystkich. Sam w tym temacie pod koniec 2024 roku byłem ostrożnym optymistą. Na sytuację ma wpływ splot kilku czynników, co wskazują w ostatnim czasie największe światowe magazyny ekonomiczno-gospodarcze The Economist i The Financial Times, które piszą o Polsce wskazując nas, jako lidera. Wśród czynników wskazują między innymi to, że temat wojny za naszą wschodnią granicą zmierza do zakończenia. Po drugie zauważają, że jako kraj mamy cały czas bardzo dobre wskaźniki makroekonomiczne. A trzy, to że kwestie amerykańskich taryf dotyczą nas jedynie pośrednio, na przykład przez Niemcy, ale nie bezpośrednio. Pamiętam, jak były propozycje Trumpa dotyczące taryf - które wtedy były traktowane jedynie jako straszak - to Polska była wymieniana jako kraj, który może w najniższym stopniu odczuć obciążenia taryfowe.
W wywiadzie dla naszego magazynu pod koniec ubiegłego roku poruszony został temat “sell in May”, który w 2024 roku okazał się dobrym rozwiązaniem. Jak sytuacja wygląda w tym roku?
Maj ma to do siebie, że jest miesiącem, w którym występuje dużo dni bez handlu, więc przez to jest w pewien sposób wyjątkowy. W tym roku nastąpiła lekka korekta, ale można powiedzieć, że nie miała ona wielkiego wpływu na Giełdę Papierów Wartościowych. Z WIG20 cały czas jesteśmy pod szczytami, także patrząc na krajowy rynek pozostaję optymistą. Rynki mają to do siebie, że potrafią się dobrze ułożyć w każdym układzie makroekonomicznym i gospodarczym. Rynki mają przed sobą dobre perspektywy akcyjne, z uwagi na to, że wchodzimy w cykle globalnych obniżek stóp procentowych. Dodatkowo należy zauważyć, że w reakcji inwestorów nie ma paniki, a wydaje się być ciągle pod kontrolą. Był temat recesji w Stanach Zjednoczonych, teraz ten temat został odsunięty. Wydaje mi się, że zarówno Trump jak i jego administracja mają na uwadze to, aby rynki zachowywały się spokojnie.
Jak mogą wyglądać następne miesiące w poszczególnych sektorach? Czy należy spodziewać się większych ruchów w jednym z nich? Jak duże znaczenie będzie miała na nie planowana obniżka stóp procentowych?
Wchodzimy w okres obniżek stóp procentowych, które zawsze są teoretycznie gorsze dla banków. Wydaje mi się jednak, że skala obniżek nie powinna być na tyle znacząca, żeby miała duży wpływ na sektor bankowy. Banki w Polsce są na tyle odporne i dysponują takim kapitałem, że nie powinny negatywnie na to zareagować. Może nastąpić chwilowe wyhamowanie w tym sektorze, ale nie spodziewam się większych zmian.
Jeśli inne sektory, to na obniżce stóp powinny skorzystać te spółki bardziej złożone. Spółki niegenerujące zysków, czyli typowe spółki projektowe czy biotechnologiczne. To spółki, których zadania są rozłożone w czasie i są rozliczane przez stopę dyskontową. Obniżki stóp procentowych są dobre także dla spółek deweloperskich, a także innych, które są oparte o stopy procentowe. W literaturze typowo giełdowej, inwestycyjnej przyjmuje się, że niższe stopy procentowe są korzystne dla rynku akcyjnego.
Czytaj też: Duży akcjonariusz znów pozbył się akcji. Zaskakująca reakcja kursu
W jakim sektorze w tym roku mogą zajść największe zmiany? Na które z nich inwestorzy powinni zwrócić szczególną uwagę?
Sektorem, w którym w najbliższym czasie może wystąpić zauważalny ruch jest branża zbrojeniowa i powiązane jak np. sektor "kosmiczny". Na razie oczywiście jesteśmy dopiero w momencie deklaracji, dotyczących wydatków procentowych PKB na zbrojeniówkę plus te programy unijne i polskie lobby na poziomie europejskim mogą sprawić, że ten sektor będzie się rozwijał. Widać, że te spółki, które miały u siebie ofertę zbrojeniową one wyraźnie wzrosły. Zauważalne jest to także przy raportach. W tych, gdzie spółka deklaruje jakiś związek lub plany związane ze zbrojeniówką, to rynek bardzo szybko dyskontuje to wzrostowo. Podsumowując, temat zbrojeniowy jest tym, który cały czas mówiąc kolokwialnie "grzeje" inwestorów.
Kolejnym sektorem, który ciągle jest wart zainteresowania jest sektor energetyczny. Przed nami są duże projekty związane z atomem. Jeśli miałbym szukać dla siebie, jako inwestora spekulacyjnego to szukałbym czegoś na tym rynku.
Polski rynek wciąż powinniśmy wykazywać, jako ten w koszyku „rynki wschodzące”?
Myślę, że możemy oceniać go jako aspirujący rynek wschodzący. O ile pamiętam, to tylko brytyjskie FTSE klasyfikuje nas, jako develop market, a pozostali wskazują nas, jako rynki wschodzące. I tak też to wygląda na GPW, dlatego myślę, że rynek cały czas nas klasyfikuje w tym koszyku, ale już jako przedstawiciel aspirujący.
Co może wydarzyć się w kolejnych miesiącach na GPW patrząc na to co dzieje się na Ukrainie?
Wydaje mi się, że będzie próba wymuszenia na Ukrainie "zgniłego pokoju". Rynki powinny na to zareagować pozytywnie, dlatego, że powinno to ograniczyć ryzyko konfliktów w regionie. Ryzyko związane z Ukrainą jest inne. Dotyczy ono Donalda Trumpa, który zaczyna naciskać i mówić wprost, że jeżeli nie będzie woli z obu stron, to Stany Zjednoczone zaczną się wycofywać z pomocy dla Ukraińców. Brak rozwiązań mógłby spowodować wejście w wieloletnie negocjacje. To byłby negatywny scenariusz, na który rynki mogłoby źle zareagować.
Polityka Donalda Trumpa, która wydaje się mocno nieprzewidywalna może mieć wpływ na to co w następnych miesiącach będzie działo się na rynkach, w tym GPW?
Jakby ktoś powiedział mi 12 miesięcy temu, że Trump będzie pisał kiedy kupować i co kupować, to bym w to nie uwierzył, że prezydent Stanów Zjednoczonych będzie prowadził taką politykę. Wydaje mi się, że czułym punktem Trumpa cały czas jest rynek długu i te kwestie zadłużenia USA. Dopóki jego decyzje będą powodować zwiększenie rentowności wydaje mi się, że rynki pozostają w ryzach. Obawiać bym się zaczął dopiero wtedy, kiedy rentowności zaczęłyby spadać. Tak nie powinno się stać, tym bardziej, że raczej spodziewam się porozumień handlowych. Oczywiście taryfy będą wyższe niż te sprzed podwyżek i to znacząco, ale wydaje mi się, że rynek będzie musiał to zaakceptować tak, jak stało się to w przypadku Wielkiej Brytani. Wydaje mi się, że porozumienie choćby z Unią Europejską jest realne, ale wciąż zastanawiające jest to, jak potoczą się rozmowy z Chinami, które od początku były mocno atakowane. Trzeba pamiętać o tym, że rynek jest na tyle elastyczny, że powinien sobie poradzić ze spodziewanymi zmianami.
Zobacz również: Nawrocki zadeklarował co sądzi o wprowadzeniu euro w Polsce. A Trzaskowski? Polski złoty czy euro?
Polska jest w trakcie wyborów prezydenckich. Znamy kandydatów, którzy będą walczyć o zwycięstwo w drugiej turze. Jak GPW może zareagować na wyborcze rozstrzygnięcia? Czy któryś z kandydatów może mieć większy wpływ na decyzję inwestorów?
Domyślnie scenariusz zakładał, że prezydent będzie z koalicji rządzącej. Analizy sugerowały, że jego wybór będzie faktem neutralnym dla rynku, może jedynie ułatwiając proces legislacyjny. Wyniki pierwszej tury wyborów wskazują, że scenariusz domyślny staje pod znakiem zapytania. Czytałem analizy, z których wynikało, że to kandydat opozycji może zostać zaprzysiężony na prezydenta. Z analiz wynikało, że może to spowodować zwiększenie ryzyka wokół krajowego rynku, ale osobiście jestem sceptyczny co do tego. Ryzyko, jakie ja dostrzegam jest takie, że przy takim rozstrzygnięciu koalicja rządząca będzie musiała się pokusić o sugerowanie zwiększenia planów wydatkowych. Chodzi między innymi o poluzowanie polityki fiskalnej i to mogłoby być przez rynki negatywnie odebrane. Na razie jednak jest za wcześnie na to, aby w stu procentach stwierdzić, jak rynki mogą zareagować.
Dziękuję za rozmowę.

















































































Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję