Analitycy ostrzegają! Ta znana spółka giełdowa jest niebezpiecznie droga
W tym roku na amerykańskiej giełdzie padł już niejeden rekord, w szczególności w sektorze zaawansowanych technologii. Właśnie odnotowano kolejny. Tym razem mowa o Apple.

W tym roku na amerykańskiej giełdzie padł już niejeden rekord, w szczególności w sektorze zaawansowanych technologii. Właśnie odnotowano kolejny. Tym razem mowa o Apple.

W tym momencie, by kupić jedną akcję Apple, trzeba liczyć się z kosztem rzędu 253 USD. Tak drogie nie były one nigdy wcześniej. Zresztą, od początku grudnia konsekwentnie ten rekord śrubują. W poniedziałek 2 grudnia kurs przebił dotychczasowy poziom oporu, od którego wcześniej odbijał się dwukrotnie. Od tego momentu niemal nieprzerwanie rośnie. Tylko 3 sesje zamykały się na niewielkich spadkach. W efekcie Apple na ten moment jest spółką o największej kapitalizacji. Ta wynosi obecnie 3,83 biliona dolarów.
Kurs akcji Apple

Wzrost jest tym bardziej imponujący, jeśli przypomnimy sobie, na jakim poziomie znajdował się kurs akcji Apple jeszcze w kwietniu tego roku. Wówczas zaliczył pokaźny dołek. Wtedy za jedną akcję spółki trzeba było zapłacić około 164 dolary. Mówimy tu więc o wzroście rzędu ponad 53% w nieco ponad pół roku.
Czytaj także: Krach akcji znanej spółki! Kurs runął po tragicznych wydarzeniach
W obliczu takich rekordów zupełnie stosowne jest zadanie pytania, czy aby te akcje nie są zbyt drogie. Niektórzy obserwatorzy rynku takie wnioski wyciągają na podstawie zachowania jednego z głównych akcjonariuszy Apple, Berkshire Hathaway, czyli holdingu zarządzanego przez Warrena Buffetta. Ten bowiem tylko w tym roku odsprzedał aż 2/3 wszystkich swoich akcji Apple. To może sugerować, że Buffett uznał, że akcje są niebezpiecznie drogie i wolał się ich pozbyć zawczasu. Należy jednak podkreślić, że prawdziwych motywów jego działań nie znamy, a to jedynie domysły.
Z kolei eksperci CNBC na swojej antenie wprost komunikują, że Apple jest "overbought". Sugerują tym samym, że cena tymczasowo jest zbyt wysoka i wkrótce może dojść do korekty rynkowej.
Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy na początku przyszłego roku zobaczyli korektę sięgającą rzędu nawet 10% - twierdzi Josh Brown, CEO Ritzholt Wealth Management
Czytaj także: Coś takiego na giełdzie nie wydarzyło się od ponad 40 lat. Jest jeden winny
Sprawie kursu akcji Apple przyjrzeli się też fachowcy z JP Morgan. Według nich giełdowy optymizm dotyczący Apple jest jak najbardziej uzasadniony. Zakładają, że w 2025 roku Apple zaliczy znaczący wzrost przychodów z tytułu implementacji sztucznej inteligencji do swoich urządzeń. Szczególnie chodzi tu o IPhone'a 17. Ale to nie jest jedyna siła spółki, której dopatrują się eksperci.
To założenie opiera się też na działalności usługowej Apple. Chodzi o takie elementy, jak wsparcie techniczne, Apple Music, Wiadomości i TV oraz produkty płatnicze, takie jak Apple Pay i karta kredytowa pod marką firmy. Przychody z tych tytułów powinny być bardziej stabilne, niż spodziewa się wielu inwestorów - tłumaczy Samik Chatterjee z JP Morgan
W związku z tym Chatterjee spodziewa się, że w przyszłym roku kurs cen akcji Apple będzie nawet nieco wyższy niż teraz, konkretnie na poziomie 265 dolarów.
Czytaj także: Najlepszy okres na giełdzie akcji właśnie się rozpoczął. Uważaj na silny efekt sezonowy!
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję