Waluty Forex: dolar AUD w górę, japoński jen (JPY) najsilniejszy. Jak zachowują się waluty w cieniu lockdownu 2.0?


Środa przynosi wzrost napięć na rynkach za sprawą rosnącego prawdopodobieństwa wprowadzenia powszechnych lockdownów we Francji i Niemczech, aby powstrzymać zbyt szybką transmisję COVID-19 w społeczeństwach. Spekuluje się, że prezydent Macron miałby ogłosić taką decyzję dzisiaj wieczorem, a lockdown miałby obowiązywać przez miesiąc od najbliższego piątku. Liczba zakażonych we Francji wyniosła wczoraj ponad 33 tys. (ale w weekend przekraczała 50 tys.).
"Zamknięcie" planowane jest też w Niemczech, ale na dwa tygodnie - kanclerz Angela Merkel miała zgodzić się jednak na wyjątek w postaci utrzymania ciągłości szkół i żłobków. Potencjalny lockdown jest też rozważany w Wielkiej Brytanii, chociaż jak powiedział premier Johnson, decyzje na ten temat jeszcze nie zapadły.
O ile rynki akcji reagują na covid-owe doniesienia dość nerwowo, to na rynku FX nadmiernych wahań nie widać.
Lockdown 2.0 wieszczony od dawna wieszczony przez środowiska medyczne, był stanowczo odrzucany przez polityków, ale i też rynki... jako po prostu niewygodny i niemożliwy, bo fatalny dla gospodarek, które właśnie zaczęły wstawać po wiosennym wstrząsie. Scenariusz litery "V" już się zdematerializował, teraz możemy dyskutować o tym, czy będziemy mieć książkowe W, czy też może takie koślawe (w zależności od kraju). Teraz Francja i Niemcy, za chwilę reszta? To nie wykluczone. Tam wykonuje się znacznie więcej testów, niż w "biedniejszej", wschodniej części Europy. Część polityków, zwłaszcza w Hiszpanii, czy Włoszech, będzie się przed tym bronić do końca mając przed oczami ogromne, wewnętrzne problemy gospodarcze, przy których unijna pomoc będzie kroplą w morzu potrzeb. Zresztą za chwilę będziemy świadkami dość emocjonalnej dyskusji o szumnym programie pomocowym, którym miała zarządzać Komisja Europejska, a jaki miał wystartować z początkiem 2021 r. Zapisane tam kwoty (zwłaszcza bezzwrotnych grantów) mogą okazać się stanowczo za małe. Ale nie o to chodzi. Kluczowa będzie szybkość podejmowania decyzji, a UE, co pokazał lipcowy szczyt, kiedy program został z bólem zaakceptowany, ma z tym duży problem. Cały ten wątek może za chwilę okazać się dużym ciężarem dla euro, co też przełoży się na kondycję walut naszego regionu CEE3.
Ci, którzy nie wierzyli w szybki lockdown, pokładali jednocześnie duże nadzieje w szczepionce. Tymczasem prace nad nią wciąż trwają, a grudzień jest dość optymistycznym terminem. Ale jeżeli nawet, to ogromne koszty logistyczne i czasowe pochłonie dystrybucja leku w społeczeństwach - to kolejne kilka, bądź nawet kilkanaście miesięcy. A co, jeżeli szczepionka okaże się mało skuteczna? Wszystko odbywa się w pośpiechu i ogromną presją. Tymczasem w prestiżowym medycznym periodyku Lancet, możemy znaleźć wywiad z szefową brytyjskiej grupy rządowej ds. COVID-19, która dość sceptycznie wypowiada się o skuteczności pierwszych szczepionek zwracając uwagę na to, że mogą nie być skutecznym remedium dla wykształcenia długofalowej odporności stadnej. Pocieszeniem może być tylko fakt, że pani Bingham słynie z mediach ze swojego pesymizmu... Niemniej tak czy inaczej, być może warto postawić sobie pytanie o to, czy jesteśmy przygotowani na dłuższe zmagania z koronowirusem.
Nota prawna
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję