Powyborcza podwyższona zmienność trwa. Dane inflacyjne w USA pokażą, czy cel inflacyjny jest blisko


W ub. tygodniu poznaliśmy rozstrzygnięcia w wyborach w Stanach Zjednoczonych. Prezydentem-elektem został kandydat republikanów D.Trump.
Jego stronnicy mają większość w Senacie i już są bardzo blisko do przewagi w Izbie Reprezentantów.
D.Trump będzie miał zatem komfortowe warunki rządzenia. Ten tydzień będzie zatem okresem wyczekiwania na bardziej szczegółowe plany prezydenta-elekta.
Podczas kampanii wyborczej proponował on m.in. podwyżkę ceł na importowane towary oraz zapowiadał obniżenie podatków.
W ujęciu netto zmiany te zapewne oznaczałyby wyższą inflację i nieco niższy wzrost gospodarczy.
Materializacja tych zapowiedzi najpewniej wpłynęłaby na bardziej jastrzębią politykę pieniężną w Stanach Zjednoczonych.
Ale nawet bez tego czynnika ostatnie posiedzenie Fed, pomimo obniżki stóp procentowych o 0,25 pkt proc., miało mniej łagodną wymowę.
Przyczyniła się do tego inflacja, która, w ocenie szefa Fed J.Powella obniżała się w 3Q 2024 wolniej od oczekiwań.
W tym tygodniu poznamy kolejne dane inflacyjne z USA w październiku (środa, godz. 14:30).
Według konsensusu prognoz wskaźnik CPI wzrosnąć ma do 2,6% r/r z 2,4% r/r miesiąc wcześniej.
W przypadku indeksu bazowego oczekuję się stabilizacji na 3,3% r/r.
Realizacja tych prognoz przypomniałaby inwestorom, że osiągnięcie celu inflacyjnego Fed to nadal dość odległa perspektywa.
Pomimo tego, oczekiwania rynkowe, według których grudzień przyniesie kolejne cięcie o 25 pkt baz. do przedziału 4,25-4,50%, nie ulegną zapewne zmianie.
Bardziej niepewne są perspektywy w dalszym horyzoncie, związane z polityką gospodarczą nowej administracji.
>> zobacz również: To będzie gorący okres dla walut! Zobacz te prognozy dla euro i dolara
W czwartek o godz. 10:00 Główny Urząd Statystyczny opublikuje wstępne dane o PKB w Polsce w 3Q 2024.
Spodziewamy się, że roczna dynamika obniżyła się do 2,9% r/r z 3,2% r/r kwartał wcześniej.
Lepiej sytuację w 3Q 2024 oddadzą jednak dane w ujęciu kw/kw i po odsezonowaniu.
W tym przypadku spodziewamy się, że dynamika obniża się do ok. 0,5% kw/kw po niezłym wzroście o 1,4% kw/kw w 2Q 2024. 3Q 2024 okazał się rozczarowujący dla krajowej gospodarki.
W czwartek nie poznamy jeszcze szczegółów PKB między lipcem a wrześniem, niemniej możemy szacować, że źródłem negatywnej niespodzianki były przede wszystkim słabsze wydatki na towary.
Ponadto nadal nie widać było oznak poprawy popytu z zagranicy.
Po 3Q 2024 perspektywy polskiej gospodarki, choć nadal niezłe, trochę się pogorszyły, co pokazały wyniki listopadowej projekcji makroekonomicznej.
Poznaliśmy ją przy okazji posiedzenia RPP, którego wymowa była bardziej łagodna niż poprzednio.
Rosną zatem szanse, że zrealizuje się nasz scenariusz, według którego Rada wznowi cięcia stóp procentowych w 2Q 2025.
Jeśli chodzi o inne dane z kraju to w tym tygodniu poznamy szczegóły październikowej inflacji, która według wstępnych danych wzrosła do 5,0% r/r z 4,9% r/r we wrześniu.
W środę natomiast Narodowy Bank Polski opublikuje dane o bilansie płatniczym we wrześniu.
Spodziewamy się deficytu salda obrotów bieżących wynoszącego 2650 mln EUR wobec deficytu 2827 mln EUR w sierpniu.
>> Sprawdź także: Czy Europę czeka trudny okres? Goldman prognozuje jak wygrana miliardera wpłynie na gospodarkę
W piątek nad ranem poznamy dane z Chin w październiku.
W przypadku produkcji przemysłowej oczekuje się wzrostu o 5,5% r/r po wzroście o 5,4% r/r we wrześniu.
Konsensus prognoz pokazuje, że wzrost sprzedaży detalicznej przyspieszyć ma do 3,8% r/r z 3,2% r/r.
Zrealizowanie się takich prognoz oznaczałoby, że 4Q 2024 może przynieść nieco szybszy wzrost PKB niż w 3Q 2024, gdy wyniósł 4,6% r/r.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję