Polski złoty kontynuuje solidne odbicie, więc notowania pary walutowej EUR/PLN wracają pod 4,51 zł


Prezes Fed Powell nie powiedział wczoraj nic nowego, ale to wystarczyło, by załagodzić zeszłotygodniowe strachy związane z jastrzębim zwrotem FOMC. Odbicie apetytu na ryzyko utrzymuje się, a dziś uwagę od Fed mogą odciągnąć wstępne odczyty PMI z Europy o USA. Złoty jest silniejszy, a w tle podwyżki stóp procentowych w regionie.
tym większa waga ich słów kosztem przejmowania się „kropkami” z projekcji stóp procentowych. Jak w ubiegłym tygodniu silna reakcja rynków na przekaz FOMC skupiona była na prognozie dwóch podwyżek stóp procentowych po 25 pb do końca 2023 r., tak w tym tygodniu większa uwaga jest na komentarzu członków Fed do nastawienia banku. Nawet jeśli przekaz jest taki sam, jak był w komunikacie po czerwcowym posiedzeniu. Wczoraj prezes Powell przemawiając w Kongresie USA powtórzył, że przestrzelenie celu inflacyjnego będzie przejściowe, Fed nie zamierza przedwcześnie reagować wyłącznie w obawie przed wysoką inflacją, a ma także na uwadze dobro rynku pracy.
że nie które efekty cenowe są silniejsze niż wcześniej sądzono, co tłumaczy jastrzębi zwrot. Ale powtórzmy, dużo dla decyzji Fed będą znaczyć napływające dane, a termin pierwszej podwyżki jest odległy i może zostać ponownie odroczony. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że ostatnie komentarze Powella i jego kolegów nie stoją w sprzeczności z wydźwiękiem ubiegłotygodniowego posiedzenia FOMC. To raczej uczestnicy rynku przesadzili z nerwową reakcją na projekcję „kropek”, nie zważając na łagodzący prognozy forward guidance.
że w najbliższych dniach komentarze z Fed nie dostarczą
Z kolei tempo rozwoju przemysłu może wyhamować w związku z zakłóceniami łańcuchów dostaw (choć PMI pozostanie wysoko powyżej 60 pkt.). Indeksy PMI z Wielkiej Brytanii powinny pozostać na podwyższonych poziomach, gdyż bieżąca aktywność gospodarcza pozostaje mocna, jeszcze korzystając z pędu po otwarciu gospodarki. PMI z USA mogą mieć drugorzędne znaczenie, gdyż rynek preferuje wyciągać wnioski z wskaźnik ISM, ale odczyt z sektora usługowego na 70 pkt. nie może być odebrane negatywnie.
Korekta siły dolara mocniej ściąga w dół USD/PLN, który wczoraj dotknął 3,77 i jest już prawie 2 proc. poniżej zeszłotygodniowych szczytów. Sądzę, że fundamentalnie złoty dotarł do krótkoterminowego punktu równowagi, ale może jeszcze dalej zyskiwać z pomocą (naiwnych) spekulacji. Po wczorajszym rozpoczęciu cyklu zacieśniania monetarnego przez Narodowy Bank Węgier (podwyżka głównej stopy proc. z 0,6 proc. do 0,9 proc. i zapowiedź comiesięcznego zacieśniania) oraz w obliczu oczekiwanej dziś podwyżko stopy procentowej w Czechach (z 0,25 proc. do 0,50 proc.), rosną oczekiwania, że w tym samym kierunku ruszy Narodowy Bank Polski.
Kilkukrotnie podkreślałem, jak niepewność prognoz gospodarczych (w tym dotyczących trwałości presji inflacyjnej) daje wygodną elastyczność prezesowi Glapińskiemu, by opierać się głosom za podwyżką stóp procentowych w tym roku. Nie zmienia to jednak faktu, że od teraz do następnego posiedzenia RPP (7 lipca) jest sporo czasu, by wzmacniać złotego oczekiwaniami jastrzębiego zwrotu RPP.
Po więcej aktualności rynkowych zapraszamy do serwisu analitycznego TMS NonStop. Jest to platforma dla aktywnych inwestorów, którzy poszukują informacji na temat bieżącej sytuacji na rynkach finansowych. W serwisie użytkownicy znajdą zarówno kalendarz rynkowy, dane makroekonomiczne aktualizowane w czasie rzeczywistym, jak i komentarze analityków. Informacje z TMS NonStop można także znaleźć w aplikacji do mobilnego tradingu TMS Brokers.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję