Reklama
Reklama
Reklama

Panika na rynku ropy i tąpnięcie złotego. Dolar USD/PLN już powyżej 3,80 zł!

Wczoraj znowu mieliśmy wymianę ciosów pomiędzy USA a Iranem – to oczywiście niemiła niespodzianka, ale do tego rynek się już trochę przyzwyczaił. Prawdziwym zaskoczeniem okazał się pomysł, by USA pobierało 20% opłaty od ładunku przepływającego przez Ormuz. Rynki reagują oczywiście negatywnie.
 

Panika na rynku ropy i tąpnięcie złotego. Dolar USD/PLN już powyżej 3,80 zł!
magnific.com
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Panika na ropie
    1. Dolar zyskuje 
      1. Co na to złoty?

        Panika na ropie

        Jak nietrudno się domyslić, ten kuriozalny pomysł nie spotkał się z entuzjazmem inwestorów.

        Jeszcze bardziej krytycznie ocenili go eksperci zaznajomieni z prawem morza – warto przy tym pamiętać, że ani USA, ani Iran nie ratyfikowały odpowiednich praw w tym zakresie.

        W rezultacie ropa naftowa wystrzeliła w górę – baryłka odmiany Brent, która zakończyła poprzedni tydzień na poziomie 76 USD, dzisiaj rano kosztuje już 86 USD.

        Dolar zyskuje 

        Jak to często bywa w ostatnich miesiącach: im więcej napięć na świecie, tym silniejszy dolar. W rezultacie, pomimo tego, że to Amerykanie destabilizują obecnie świat, środki finansowe płyną szerokim strumieniem właśnie do nich. Im bowiem większa nieprzewidywalność – a tę serwuje nam obecna administracja – tym bardziej kapitał szuka bezpiecznych przystani.

        Za taką przystań wciąż uchodzi dolar.

        Musimy pamiętać, że siła amerykańskiej waluty może napotkać dzisiaj poważny problem w postaci danych o inflacji konsumenckiej. Jeżeli te odczyty okażą się niższe od oczekiwań – a oczekiwania już są nisko ustawione – to możemy spodziewać się odwrócenia zainteresowania dolarem.

        Reklama

        Niższa inflacja ukróci, a przynajmniej mocno ograniczy, bowiem spekulacje na temat drugiej podwyżki stóp procentowych na początku 2027 roku.

        Co na to złoty?

        Polski złoty, podobnie jak inne waluty naszego regionu – czyli forint i czeska korona – jest pod presją wydarzeń na rynkach globalnych. Kapitał płynący do bezpiecznych miejsc, ucieka bowiem z tych bardziej ryzykownych.

        W rezultacie główne waluty zyskują względem naszego regionu. Widać to wyraźnie chociażby po rentowności 10-letnich obligacji. W piątek inwestorzy za trzymanie polskiego długu oczekiwali premii 5,3%.

        Dzisiaj oczekują już 5,5%. Podobnie reagowały rentowności u Węgrów i Czechów. Słabość walut względem dolara jest oczywiście większa niż względem euro, ze względu na ruchy na szerokim rynku. Z tego właśnie powodu dolar przekracza 3,80 zł.

        Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

        14:30 – USA – inflacja konsumencka.

        Reklama

        Maciej Przygórzewski

        Maciej Przygórzewski

        Główny ekspert walutowy Currency One, operatora serwisu Internetowykantor.pl. Od 8 lat w tej organizacji, obecnie jako Kierownik Działu Operacyjnego. Absolwent Wydziału Informatyki i Gospodarki Elektronicznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Prywatnie pasjonat żeglarstwa i gier planszowych


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane