CN-DANE
Eksport Chin wzrósł w czerwcu o 27% r/r a import o 36% r/r – w obydwu przypadkach to przyspieszenie względem i tak wysokich dynamik notowanych miesiąc wcześniej. W konsekwencji, nadwyżka handlowa wzrosła z 105 do 126 mld dolarów. Wzrost eksportu był w czerwcu szeroko rozlany, zarówno wg kategorii jak i geograficznie. W szczególności, po raz pierwszy od wielu miesięcy (i pomimo relatywnie wysokich ceł) ponownie rośnie eksport do Stanów Zjednoczonych.
BLISKI WSCHÓD
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w poniedziałek przywrócenie blokady morskiej irańskich portów (ma być egzekwowana od dziś od 22). Zapowiedział również natychmiastowe wprowadzenie opłat od statków przepływających przez cieśninę Ormuz w wysokości 20% wartości przewożonego towaru. Blokada ma dotyczyć statków wypływających i wpływających do irańskich portów.
EUR/USD niżej a rentowności obligacji wyżej
Historia przyspieszyła. To co – naszym zdaniem – miało się wydarzyć na głównych rynkach w ciągu całego tygodnia, czyli EUR/USD niżej a rentowności obligacji wyżej – wydarzyło się w poniedziałek. Wysoki odczyt CPI z USA (który poznamy dopiero dzisiaj) nie był jak widać konieczny.
pomogło ogólne nastawienie geopolityczne oraz wypowiedzi z Fed, w tym Ch. Wallera, który zapowiedział gotowość do poparcia podwyżek stóp procentowych w razie pogarszających się odczytów inflacji (całkiem prawdopodobnych). Wprawdzie mówił też, że unikanie błędów z przeszłości (zbyt późna reakcja na poprzednią falę inflacji) to niekoniecznie dobra wskazówka na 2026, ale tak czy inaczej jego uwagi raczej zwiększają niż zmniejszają szanse na podwyżki stóp Fed w tym roku.
Trwająca eskalacja w Zatoce Perskiej dodatkowo zwiększa prawdopodobieństwo takiego scenariusza. EUR/USD ponownie przetestował wczoraj wsparcie na 1,14 i tym razem chyba zrobił to skutecznie, gdyż dziś rano para jest notowana niżej.
Dziś zobaczymy zapewne kontynuację ruchu w dół a jego katalizatorem będzie zapewne wspomniany odczyt inflacji z USA. Rentowności Treasuries powędrowały zaś wczoraj w górę (im krótszy papier, tym mocniej).
Dziś najważniejszym wydarzeniem dla rynku obligacji będzie wystąpienie nowego prezesa Fed K. Warsha przed Kongresem USA. Będzie to dla niego okazja by przedstawić swoją – być może bardziej gołębią – interpretację obecnego momentu w amerykańskiej gospodarce. Nie ujawni on raczej swojego jastrzębiego oblicza, więc widzimy szansę na lekki spadek rentowności Treasuries w reakcji na jego słowa. Będzie to jednak zbyt mało, by osłabić dolara.
Stabilizacja złotego w przedziale 4,32-35 EUR
Na rynku FX tym razem byliśmy świadkami przeciągania liny. Wysokie poziomy
są atrakcyjne dla sprzedających euro (kupujących złotego), co sprzyja spadkom tej pary. Klimat na rynkach jest z kolei negatywny dla walut rynków wschodzących i druga połowa dnia przyniosła deprecjację złotego idącą w ślad za wzrostami cen ropy i wycenianiem przez rynki skutków wzrostu napięcia na Bliskim Wschodzie.
Na koniec dnia wylądowaliśmy tam, gdzie go zaczęliśmy, i przeciąganie liny skończyło się remisem między bykami i niedźwiedziami Rynek obligacji był prostszy – na rynkach bazowych rentowności obligacji rosły, w Polsce widzieliśmy więc to samo: rentowności SPW wzrosły o 8-9 pb, stawki swap o 5-6 pb. Wzrosty były nieco większe niż w przypadku benchmarków zagranicznych, ale krajowe stopy spadły dużo bardziej w poprzednich tygodniach.
W konsekwencji, na krótkim końcu dysparytet stóp procentowych jest w dalszym ciągu o 70-80 pb niższy niż w połowie maja, na długim zaś – o jakieś 50 pb. Być może w tej sytuacji powinniśmy się zastanawiać, dlaczego złoty jest tak mocny, a nie – dlaczego jest tak słaby. Dziś kolejny dzień dominacji czynnika zagranicznego.
Można spodziewać się delikatnych spadków rentowności w ślad za rynkami bazowymi i stabilizacji złotego w przedziale 4,32-35/EUR.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję