Reklama
Reklama
Reklama

Jen w kryzysie! Japonia ryzykuje fiskalną katastrofą, a USDJPY rośnie powyżej 156

Od początku wtorkowej sesji na rynkach finansowych obserwujemy wyraźne osłabienie japońskiego jena. Na obecną sytuację wpływa kilka czynników, ale przede wszystkim jest ona związana z wciąż ogromną niepewnością dotyczącą stabilności fiskalnej państwa, w szczególności przy planach wyraźnego zwiększenia wydatków przez rząd kierowany przez Sanae Takaichi.

Jen w kryzysie! Japonia ryzykuje fiskalną katastrofą, a USDJPY rośnie powyżej 156
unsplash
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Żelazna Dama Japonii w ogniu krytyki
    1. Jen pod presją: Takaichi kontra BoJ i globalne napięcia handlowe napędzają niepewność rynku

      Żelazna Dama Japonii w ogniu krytyki

      Po wygranej 8 lutego w wyborach do niższej izby parlamentu uczestnicy rynku zadają sobie pytanie, czy nowa „Żelazna Dama” doprowadzi do obudzenia potencjału wzrostowego w Japonii, czy nie będzie w stanie naprawić zardzewiałej destabilizacji fiskalnej.

      Rynek z niepokojem wycenia plany premier Takaichi, które zakładają potężną ekspansję fiskalną. Program o wartości ponad 21 bilionów jenów (ok. 3,7% PKB), skupiony na obronności i technologiach strategicznych (AI, półprzewodniki), w połączeniu z zapowiedzią dwuletniego zawieszenia podatku konsumpcyjnego na żywność, budzi obawy o stan finansów państwa. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) już wystosował ostrzeżenie, nazywając te plany „niecelowanymi” i zagrażającymi stabilności długu, który i tak przekracza 230% PKB.

      Jen pod presją: Takaichi kontra BoJ i globalne napięcia handlowe napędzają niepewność rynku

      Przy tym wszystkim potencjalnym punktem zapalnym jest relacja rządu z Bankiem Japonii (BoJ). Choć szef BoJ zachował w ostatnim czasie dyplomatyczne milczenie po spotkaniu z premier Japonii, obserwatorzy wskazują na możliwe tarcia.

      Z jednej strony Bank Japonii chce dalej podnosić stopy procentowe, w szczególności w okresie ryzyka dalszego wzrostu inflacji, natomiast rząd przy planach ogromnej ekspansji fiskalnej może nie chcieć ich podwyższenia – zwłaszcza kiedy obserwujemy tak silny wzrost rentowności, który może zburzyć etykietę bezpiecznej przystani japońskiego długu.

      Najnowsze wieści wskazują na to, że Takaichi nie chce podwyżek przynajmniej do połowy obecnego roku. Na ten moment rynek wycenia nieco ponad 50% szans na podwyżkę z poziomu 0,75% do 1,00% w trakcie kwietniowego posiedzenia. Warto również wspomnieć, że w przeszłości Takaichi nazywała podwyżki stóp procentowych głupotą.

      Co więcej, najnowsze doniesienia agencji Nikkei sugerują, że Japonia nie przejmuje się zbytnio słabością swojej waluty, a „kontrole kursu walutowego” zostały zainicjowane przez Scotta Bessenta, choć ten wyraźnie wskazał, że nie doszło do żadnych interwencji walutowych. Sam rząd miał chcieć pozwolić na to, aby kurs USDJPY znalazł się ponownie powyżej poziomu 160. Jenowi nie pomaga również ostatnia informacja, iż Chiny wpisały kolejne japońskie firmy na listy kontroli eksportu. Inwestorzy postrzegają tę sytuację jako kolejny etap sporu handlowego między dwiema azjatyckimi potęgami.

      Reklama

      Patrząc na sytuację w handlu międzynarodowym, warto również wspomnieć o ostatniej decyzji Donalda Trumpa o nałożeniu szerokiego, 15-procentowego cła na wszelkie produkty na świecie po wyroku Sądu Najwyższego, który uznał cła nałożone według ustawy IEEPA za nielegalne. Japonia wzywa USA do traktowania jej zgodnie z osiągniętym porozumieniem handlowym, w którym wiele sektorów uzyskało lepsze warunki niż stała stawka 15%.

      O godzinie 10:00 obserwujemy ok. 1-procentowe osłabienie jena względem dolara, a para USDJPY notowana jest w okolicach poziomu 156. Co ciekawe, na szerokim rynku obserwujemy utrzymanie siły amerykańskiego dolara, która rozpoczęła się wczoraj w drugiej części sesji.

      Wykres kursu USD/JPY

      Screenshot
      1 dzień
      +0.08%
      1 tydzień
      +0.78%
      1 miesiąc
      +8.67%
      6 miesięcy
      +14.02%
      rok bieżący
      +11.37%
      1 rok
      +8.19%
      5 lat
      +51.68%
      max
      +59.9%

      Obecnie za dolara płacimy 3,5818 zł, za euro 4,2209 zł, za franka 4,6233 zł, za funta 4,8297 zł.

       


      Michał Stajniak

      Michał Stajniak

      Wicedyrektor Działu Analiz XTB. Specjalizuje się rynkach surowców i towarów, rynku walutowym oraz sytuacji ekonomicznej w Polsce, USA i Chinach. Z XTB związany od 2014 roku, gdzie rozpoczął jako analityk rynków finansowych, by w 2019 roku awansować na stanowisko Zastępcy Dyrektora Działu Analiz. Jego komentarze często pojawiają się w mediach, w których dzieli się swoją wiedzą z zakresu rynków finansowych. Wykładowca Akademii Leona Koźmińskiego na studiach podyplomowych “Profesjonalny Inwestor”

      Obserwuj autoraTwitterLinkedIn


      komentarze

      Komentarze

      Sortuj według:  Najistotniejsze

      • Najnowsze
      • Najstarsze

      Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

      Reklama
      Reklama

      Najnowsze

      Polecane