Piątkowe dane z rynku amerykańskiego sprawiły, że jen japoński stracił na wartości dwie figury. Po zatrzymaniu na poziomie 108.70 cena USDJPY powróciła do znanego oporu 110.70.
Jest to miejsce, skąd rozpoczęły się dwa kolejne impulsy spadkowe. Pierwszy z połowy lipca zatrzymał się na wsparciu 109.20. Drugi był dłuższy i został wyhamowany dzięki ww. publikacji. Ciekawe czy podaż podejmie kolejną próbę deprecjacji dolara amerykańskiego.
Jeżeli zmianie ulega sentyment do USD, to upór podaży w żółtej strefie jest tego dowodem. Nie można jednak zapominać, że w wyższej skali trend wzrostowy jest nadal aktualny. Korzystając z geometrycznej miary, jaką jest porównanie korekt, to dopiero spadki poniżej 108.14 będą podstawą do większej fali umocnienia jena japońskiego. Być może bliskość tego geometrycznego wsparcia była motywatorem dla bieżących wzrostów.
Na interwale H4 korzystanie ze średnich kroczących jest mocno utrudnione, co widać po ilości punktów będących efektem przecięcia się czerwonej i zielonej krzywej. Być może bardziej użyteczny będzie sygnał wykupienia z oscylatora RSI. W przeszłości wiarygodność tego narzędzia była wysoka, wiec może połączenie wysokich wartości RSI i strefy oporu dadzą określony efekt w postaci serii czarnych świec.
Alternatywa, to pokonanie 110.70 i atak na nowy szczyt.


















































































Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję