Na moment pisania tego tekstu kurs GBP/PLN wynosi dokładnie 4,960.
Wyżej wspomniany pułap wcale nie jest najniższym, który mogliśmy obserwować w ostatnich dniach. Jeszcze taniej było bowiem w ubiegły czwartek. Wówczas kurs GBP/PLN zanotował swój dołek, dobijając do poziomu 4,93.
Był to także koniec trwającej 4 sesje tendencji spadkowej, w trakcie której kurs poleciał w dół łącznie o 1,7%. Od tamtego momentu kurs jednak nieco się odbił, a dzisiejsza sesja jest już ewidentnie wzrostowa.
Niemniej, patrząc w szerszej perspektywie, śmiało można uznać, że od początku tego roku kurs funta do złotego jest w tendencji spadkowej. Jeszcze 2 stycznia za jednego funta trzeba było bowiem zapłacić 5 złotych i 16 groszy. Dziś na jednej sztuce tej waluty jest o 20 groszy taniej. Taka dysproporcja z pewnością działa na korzyść tych, którzy planowali odwiedzić swoją rodzinę w Wielkiej Brytanii na Wielkanoc.
A jak funt prezentował się na tle głównych walut? Od początku kwietnia konsekwentnie słabnie względem euro. Przez ostatnie 2 tygodnie kurs EUR/GBP skoczył bowiem o 4%. Dzięki temu niemal odrobił spadek, który trwał przez praktycznie cały pierwszy kwartał. Obecnie kurs euro do funta jest bowiem mniej więcej na tym samym poziomie co w pierwszych dniach stycznia.
Nie na tle każdej waluty funt wypada jednak w ostatnim czasie słabo. Kurs GBP/USD w ostatnich dniach zdecydowanie rósł, co jest pokłosie ogólnego osłabienia dolara na rynku walutowym w wyniku działań administracji USA. Przez to ostatnie 5 sesji na kursie funta do dolara były wzrostowe. Łącznie w tym czasie kurs skoczył o 3,75%. W rezultacie jest na najwyższym poziomie od początku października ubiegłego roku.
Czytaj także: Dolar po najgorszym okresie od 30 lat. Będzie jeszcze gorzej?
Kurs funta - prognozy
Czego można spodziewać się po kursie funta w najbliższej przyszłości? Analitycy Societe Generale prognozują, że funt dalej może słabnąć, szczególnie względem euro, ale już nie w takim tempie, jakie obserwowaliśmy w ostatnim czasie.
Wielka Brytania ma mniej przestrzeni do manewru fiskalnego niż większość krajów, a zawieszenie amerykańskich ceł importowych (nieobejmujących Chiny) odbiera funtowi wszelką względną przewagę. Mimo to, kurs EUR/GBP wzrósł szybciej, niż się spodziewaliśmy, i szybciej, niż sugerują obecne fundamenty gospodarcze. Dalsze osłabienie funta wobec euro będzie powolne i ograniczone - czytamy w raporcie Societe Generale
Fachowcy z MUFG zauważyli, że funt prezentował się ostatnio słabiej, niż mogłoby się wydawać, szczególnie względem euro. Zaznaczają jednocześnie, że spodziewają się kontynuowania tego scenariusza. Podobny ma realizować się także na parze funta do franka. Tłumaczą to w następujący sposób:
Funt brytyjski radził sobie słabiej, głównie z powodu likwidacji pozycji carry trade w obliczu rosnącej zmienności rynkowej i ograniczania ryzyka. Wyprzedaż na rynku amerykańskich obligacji skarbowych rozlała się również na rynek brytyjskich obligacji, co pogłębiło negatywne nastroje wobec funta i podważyło zaufanie do „życzliwości obcych”
Analitycy ING zwracają z kolei uwagę na to, że w kontekście kształtowania się kursu funta kluczowe będą dane makroekonomiczne, które w tym tygodniu poznamy. Szczególnie istotne dla rynku walutowego będą te dotyczące inflacji i bezrobocia. Po ich publikacji eksperci spodziewają się kolejnego wzrostu
do funta, ale zaznaczają, że trend ten może odwrócić decyzja Europejskiego Banku Centralnego ws. stóp procentowych.
Czytaj także: Uważaj! Kurs euro mocno spadnie. To złe wiadomości dla eksporterów
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję