Dzisiejszą analizę GBPUSD na dziennym wykresie rozpocząłem od naniesienia poziomej linii na cenie 1.3180. Ten poziom powstał jako układ ostatnich dołków, licząc od końca 2020 roku. Oznacza to, że po raz pierwszy od wielu miesięcy
Skoro funt został przeceniony poniżej ww. wsparcia to naturalnym jest, że cena próbuje tworzyć korektę, a jej zasięg może być zbieżny z ową linią. Spójrzmy na lewa stronę wykresu, a zobaczymy ogromną serię czarnych świec, których początek miał miejsce tam, gdzie są wczorajsze i dzisiejsze maksima. Przypomnę, że jednym z fundamentów analizy technicznej jest fraza „historia lubi się powtarzać”.
Daleki jestem jednak od traktowania jej w sensie dosłownym, bo to by oznaczało, że w krótkim terminie GBP spadłby w okolice 1.1400. Wcześniej znajdziemy miejsca, które warte są uwagi, jak na przykład 1.2900. Jednak aby móc w ogóle spojrzeć na południe, to podaż musi wybronić przełamane wsparcie 1.3180, aby zamienić je w opór.
Wskaźniki MACD i Bollinger wskazują na dalszą deprecjację GBP. RSI zaś informuje o zbyt silnej przecenie tej waluty i domaga się większej korekty. W ostatnich dwóch latach tylko raz ten oscylator spadł znacznie poniżej 30 punktów, co miało miejsce we wspomnianym już okresie marca 2020 roku.
Podsumowując, przewaga podaży jest ewidentna. Proces ten może być kontynuowany za sprawą spadków poniżej 1.3180. Jeżeli jednak GBPUSD powrócić powyżej czerwonej linii, to faza wyprzedaży waluty Wielkiej Brytanii zostanie oddalona w czasie.


















































































Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję