Euro utrzymuje się poniżej 4.50 złotego. Kurs euro do dolara z turbulencjami


Dla pary euro złoty konsolidacja jest praktycznie rzeczą naturalną. Dla naszej gospodarki poziom tej pary walutowej jest niezwykle istotny. W końcu naszym największym partnerem są kraje posługujące się unijną walutą euro. Stabilizacja jest dobra zarówno dla eksporterów jak i importerów. Chociaż w marcu mieliśmy do czynienia z chwilami forexowej grozy, a złoty tracił na wartości w rekordowym tempie. Co wpływało na kurs euro w minionym tygodniu? Poznaliśmy kilka ważnych odczytów ekonomicznych. W Niemczech odnotowany został wzrost inflacji w ujęciu miesięcznym o 0,6%. To zdecydowanie więcej niż oczekiwał rynek. Z drugiej strony we Francji pojawiła się deflacja w ujęciu miesięcznym, a w ujęciu rocznym inflacja się skurczyła. Źle wygląda PKB Hiszpanii, które rok do roku spadło o 5,2%. Wskaźnik CPI dla całej strefy euro w czerwcu poprawił się do 0,3%. To oznacza, że pomimo ogromnego dodruku i działań związanych z luzowaniem ilościowym nad strefą euro wisi widmo deflacji, co nie jest korzystne dla stale zadłużających się państw.
Od połowy lutego aż do 10 czerwca na parze euro do dolara królowała ogromna zmienność. Amplituda wahań sięgała ponad 7%, co dla tak mało zmiennej pary walutowej jest wielkością znaczącą. Ostatni raz podobną dynamikę obserwowaliśmy w kwietniu 2018 roku. Ostatnie 2 tygodnie dla pary EUR/USD przyniosły stabilizację. Kurs oscyluje pomiędzy pułap 1.11 a 1.13 dolara. Sytuacja powinna się utrzymywać, dlatego że działania FED jak i EBC są ze sobą bardzo mocno skorelowane. Silniejsze umocnienie dolara byłoby możliwe gdyby na rynku pojawiła się większa niepewność, a recesja przybierała by na silę. W takich sytuacjach kapitał płynie do gotówki, z którą inwestorzy utożsamiają dolara.

Wykres euro do dolara EUR/USD
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję