Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Dobre dane zza Oceanu
    1. RPP nie tnie stóp
      1. Ropa naftowa w górę

        Po pozytywnych danych z amerykańskiego rynku pracy trwa dobra passa amerykańskiej waluty. Nie zmienia to faktu, że nawet w tym tempie powrót do przedpandemicznej normy potrwa wiele kwartałów.

        Dobre dane zza Oceanu

        W USA szczególną wagę przykłada się do danych z rynku pracy. Nie może zatem dziwić, że wczorajszy odczyt nowo utworzonych miejsc pracy, który wyniósł +174 tysiące wywołał entuzjazm na rynkach. Analitycy spodziewali się poprawy po słabym grudniu, ale zaledwie o 45 tysięcy. Żeby lepiej oddać skalę tego zjawiska, w USA jest 10,7 mln bezrobotnych, oznacza to, że powstały miejsca pracy dla 1,5%. Aby wrócić do poziomów sprzed pandemii, potrzebowalibyśmy utrzymać to tempo jeszcze ponad dwa lata. Pomimo tego, rynki uznały te dane za korzystne i

        dolar
        USD/PLN
        3.80
        -0.01 %
        1 tydzień
        -1.94 %
        1 miesiąc
        -6.03 %
        1 rok
        -4.8 %
        5 lat
        -6.73 %
        dalej się umacnia - dzisiaj nad ranem przekraczając pierwszy raz od przełomu listopada i grudnia poziom 1,20 na parze względem euro.

        RPP nie tnie stóp

        Zgodnie z oczekiwaniami analityków Rada Polityki Pieniężnej nie obniżyła stóp procentowych na wczorajszym posiedzeniu. Nie pojawiły się też w komentarzach żadne istotne fakty dotyczące kolejnych działań. W dalszym ciągu jednak inwestorzy obawiają się straszaka w postaci możliwych interwencji walutowych gdyby cena euro wyrażona w złotych była zbyt niska. Słaba waluta oprócz niskich stóp procentowych jest jednym z pomysłów na pobudzenie gospodarki. W rezultacie wczoraj doszło do stabilizacji euro w okolicach 4,49 zł. Ostatnio tak tanie euro mieliśmy w połowie grudnia.

        Ropa naftowa w górę

        Dobre dane z kolejnych gospodarek powodują, że inwestorzy coraz przychylniej patrzą również na ropę naftową. Rosnący popyt spowodowany widmem odmrażania gospodarki spowodował, że od początku roku cena baryłki notowanej w Londynie wzrosła z 51 dolarów do 59 dolarów dzisiaj rano. W rezultacie tych danych byliśmy świadkami wzrostów na walutach krajów wydobywających ten surowiec, jako istotny procent gospodarki. Widać to szczególnie na koronie norweskiej, w przypadku rosyjskiego inne problemy tłumiły ten efekt.

        Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:

        13:00 - Wielka Brytania - decyzja Banku Anglii w sprawie stóp procentowych,

        Reklama

        14:30 - USA - wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,

        16:00 - USA - zamówienia na dobra.


        Maciej Przygórzewski

        Maciej Przygórzewski

        Główny ekspert walutowy Currency One, operatora serwisu Internetowykantor.pl. Od 8 lat w tej organizacji, obecnie jako Kierownik Działu Operacyjnego. Absolwent Wydziału Informatyki i Gospodarki Elektronicznej na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Prywatnie pasjonat żeglarstwa i gier planszowych


        komentarze

        Komentarze

        Sortuj według:  Najistotniejsze

        • Najnowsze
        • Najstarsze

        Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

        Reklama
        Reklama

        Najnowsze

        Polecane