- Jak wynik wyborów prezydenckich w USA wpłynie na rynek walutowy?
- Co dalej z dolarem po zakończeniu wyborów?
- Jakie są prognozy dla rynku walut?
Wynik wyborów a rynek walutowy: potencjalne scenariusze
Aktualnie według bukmacherów to Republikanin Donald Trump ma większe szanse na wygraną w nadchodzących wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. W zakładach na Polymarket jego szanse wynoszą 60,7%.
Jednak w krajowych sondażach przedwyborczych to Demokratka jest na prowadzeniu. Jak wynika z danych 538, Harris ma obecnie poparcie na poziomie 48,5%, w porównaniu do 46,1% dla Trumpa.
Jak dotąd minimalna różnica w wynikach nie wpłynęła na reakcję rynków finansowych. Matthew Ryan, szef działu analiz rynkowych w Ebury, zauważa, że obecna sytuacja może się zmienić w miarę zbliżania się dnia głosowania.
„Rynki nie lubią niepewności, a perspektywa rzutu monetą między dwojgiem kandydatów, gdy Amerykanie będą oddawać głosy, spowoduje prawdopodobnie wzrost zmienności i awersji do ryzyka – w kontekście rynku walutowego standardowo oznacza to silniejszego dolara. Będziemy obserwować zarówno poziomy implikowanej zmienności, czyli szacunki przyszłych fluktuacji, jak i risk reversals, które dzięki mierzeniu różnicy w implikowanej zmienności opcji kupna i sprzedaży są miernikiem kierunkowym” – mówi ekspert.
Analiza Ebury zawiera dwa scenariusze – pierwszy, w którym wygrywa Demokratka Kamala Harris oraz drugi, w którym zwycięża Republikanin Donald Trump. Przyjrzymy się, jaki wpływ może mieć wygrana każdego z kandydatów na sytuację na rynkach finansowych.
- Scenariusz I: wygrana Kamali Harris
W przypadku wygranej Kamali Harris rynki finansowe czeka mniejsza niepewność. W praktyce oznacza to kontynuację dotychczasowej polityki krajowej i zagranicznej, która teraz kształtowana jest przez administrację Joe Bidena.
Uważamy, że perspektywa wyższych podatków byłaby dla dolara nieznacznie negatywna, inwestorzy spodziewają się bowiem gorszych wyników amerykańskiej gospodarki oraz niższej inflacji i stóp procentowych Fedu niż pod rządami Trumpa.
Rynki wyceniałyby również mniejszy protekcjonizm i wyższy globalny wzrost, szczególnie w Azji, co również mogłoby być dla dolara niekorzystne ze względu na jego status safe haven - czytamy.
Na wygranej Harris zyskałyby waluty rynków wschodzących, w szczególności azjatyckie, ściśle powiązane z chińską gospodarką (głównie won południowokoreański, baht tajski, ringgit malezyjski).
Waluty europejskie prawdopodobnie również doświadczyłyby aprecjacji. Zdaniem ekspertów wynika to z niższych obaw o bezpieczeństwo kontynentu:
Harris zobowiązała się do dalszego wspierania Ukrainy i sojuszników z NATO. Zmienność rynkowa byłaby niższa, biorąc pod uwagę uniknięcie nieobliczalnego i chaotycznego stylu przewodzenia Trumpa - przypominają eksperci.
Zobacz również: Jeśli myślisz, że Trump wygra wybory, to lepiej kupuj dolary, mówią eksperci
- Scenariusz II: wygrana Donalda Trumpa
W sytuacji, gdy Donald Trump wygrałby nadchodzące wybory, eksperci przewidują, że za sprawą nacisku na obniżenie podatków doszłoby do zwiększenia rozporządzalnego dochodu i wydatków konsumenckich.
„Jeśli Trump miałby możliwość przeforsowania swoich propozycji przez Kongres, wzrost gospodarczy mógłby być początkowo silniejszy. Wyższy popyt konsumencki i gwałtownie rosnący pierwotny deficyt doprowadziłyby jednak prawdopodobnie do wyższej inflacji w USA, co ostatecznie byłoby negatywne dla wzrostu w średnim terminie” - wskazano.
„Sytuacja mogłaby ulec pogorszeniu przez jego plany celne, które zwiększyłyby ceny importowanych towarów. Trump planował również rozprawienie się z nieposiadającymi dokumentów pracownikami, a jego propozycja deportowania 15–20 mln migrantów mogłaby być szczególnie problematyczna dla sektora rolniczego”.
Wygrana Donalda Trumpa byłaby natomiast pozytywna dla dolara:
Choć perspektywa wyższej inflacji w USA mogłaby mieć negatywne konsekwencje dla wzrostu w średnim terminie, uważamy, że rynki zareagowałyby przede wszystkim wyceną wyższych docelowych stóp procentowych Fedu. Zwiększone ryzyko spowolnienia globalnego wzrostu, spowodowane amerykańskim protekcjonizmem, oraz geopolityczne również mogłyby prowadzić do obniżenia apetytu na ryzyko i zwiększonych przepływów do safe haven, takich jak dolar.
Waluty rynków wschodzących, szczególnie azjatyckie doświadczyłyby osłabienia, m.in. ze względu na protekcjonizm Trumpa, niepewną politykę zagraniczną i słabszy wzrost gospodarczy w Chinach.
Straciłyby również waluty europejskie, głównie przez zapowiedzi Trumpa o wycofaniu USA z NATO, zamiarów wprowadzenia wyższych ceł i reshoring. Zmienność rynkowa byłaby jednak wyższa niż w przypadku administracji Harris.

Źródło: analiza Ebury
Zobacz również: Trump zwiększy dług publiczny USA dwukrotnie bardziej niż Harris
Jakie podejście do dolara ma Trump?
Z archiwalnych wypowiedzi Donalda Trumpa wynika, że w większym stopniu skłaniał się on w stronę słabszej waluty. Republikanin argumentował, że silna waluta ogranicza konkurencyjność amerykańskich firm na globalnym rynku. Eksperci nie są pewni, co do zamiarów Trumpa w zakresie dewaluacji dolara. "Podejrzewamy, że jest ona dość nisko na liście, biorąc pod uwagę, że w ostatnich miesiącach nie wypowiadał się na ten temat" - mówią.
7 września 2024 roku podczas wiecu w Wisconsin Trump powiedział jednak, że po wygraniu nadchodzących wyborów będzie naciskał na utrzymanie dolara amerykańskiego jako światowej waluty rezerwowej. W tym celu nałoży 100% cła na towary z państw, które zrezygnują z handlu w dolarach.
Jeśli zrezygnujesz z dolara, nie będziesz robić interesów ze Stanami Zjednoczonymi, ponieważ na twoje towary nałożymy 100% cło – powiedział Trump.
Zobacz również: Będzie się działo na kursie euro. Wpływowe banki z nowymi prognozami
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję