Jednak publicznie szefowie korporacyjnych gigantów zachowują powściągliwość. Powód jest prosty: obawiają się represji ze strony prezydenta. To wyraźny kontrast wobec pierwszej kadencji Trumpa czy też polityki prowadzonej przez jego następcę, Joe Bidena.
Badanie objęło 70 CEO uczestniczących we wrześniowym spotkaniu CEO Caucus w Waszyngtonie zorganizowanym przez Yale School of Management. Pytania dotyczyły szerokiego wachlarza tematów: od ceł i polityki Fed, przez kwestie gospodarcze, po ochronę zdrowia. Odpowiedzi były anonimowe, choć wiadomo, że w gronie ankietowanych znaleźli się m.in. Mary Barra z General Motors, Albert Bourla z Pfizera czy Greg Brown z Motoroli.
Aż 80% respondentów uznało, że naciski Trumpa na Jerome’a Powella, prezesa Rezerwy Federalnej, aby obniżył stopy procentowe, nie leżały w interesie kraju. Ostatecznie Fed nie uległ presji, choć we wrześniu faktycznie dokonał cięcia stóp o 25 pb.
Z kolei 74% ankietowanych uznało, że wprowadzone przez Trumpa cła są niezgodne z prawem.
Ponad 70% przyznało, że nowe taryfy celne zaszkodziły prowadzonym przez nich biznesom.
76% respondentów stwierdziło, że sekretarz zdrowia Robert Kennedy Jr. naraża zdrowie publiczne w Stanach Zjednoczonych.
68% uznało też, że Trump ustępuje Chinom w sprawie umowy dotyczącej TikToka.

Źródło: Axios, Yale CEO Caucus.
Możliwe, że gdyby ankietę przeprowadzono kilka dni później, oceny mogłyby być jeszcze bardziej surowe.
Spotkanie odbyło się bowiem niecały tydzień przed ogłoszeniem kolejnej kontrowersyjnej decyzji Białego Domu, która była ciosem dla amerykańskich firm. Ankieta została bowiem przeprowadzona tuż przed ogłoszeniem nowej decyzji Białego Domu: wprowadzenia opłaty w wysokości 100 tys. USD za wizy H-1B. Korzystają z niej głównie firmy technologiczne zatrudniające zagranicznych specjalistów. Zmiana została ogłoszona niespodziewanie, w formie prezydenckiej uchwały.
Zobacz również: Szanse recesji w gospodarce są "niepokojąco wysokie”, uważa Moody’s. “Pojawiała się zawsze, gdy było już tak wysokie”
Publicznie cisza, a w kuluarach wrze
Środowisko biznesowe, od dawna wspierające Partię Republikańską, wahało się przed publicznym wyrażaniem swoich obaw. Trump wielokrotnie atakował publicznie osoby, z których decyzjami czy poglądami się nie zgadzał.
Ten konfrontacyjny styl stanowi wyraźne odejście od jego wcześniejszej prezydentury, gdy relacje z biznesem miały łagodniejszy charakter. Podobne ataki były rzadkością, a podejście Trumpa do pertraktacji z sektorem korporacyjnym miało łagodniejszy charakter.
“Wszyscy boją się marginalizacji przez Biały Dom” - stwierdził Jeffrey Sonnenfeld, organizator wydarzenia, któremu towarzyszyła ankieta, oraz profesor zarządzania na Uniwersytecie Yale.
Komentarza na temat relacji federalnego rządu z dużymi biznesami udzielił w oświadczeniu rzecznik Białego Domu, Kush Desai.
“Administracja ściśle współpracuje z liderami biznesu, aby przywrócić Ameryce pozycję najbardziej dynamicznej gospodarki na świecie, a historyczne zobowiązania inwestycyjne o wartości bilionów dolarów odzwierciedlają sposób, w jaki administracja realizuje agresywny program pro-wzrostowy obejmujący obniżki podatków, deregulację i bogactwo energii” - czytamy w oświadczeniu Białego Domu.
Czytaj także: Kurs dolara tąpnął! Jest już decyzja Rezerwy Federalnej o stopach procentowych
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję