Jeszcze kilka miesięcy temu wydawać się mogło, że trudno będzie znaleźć porozumienie w koalicji rządowej dotyczące sformalizowania związków par jednopłciowych. Odpowiedzialna doprowadzenie do tych regulacji sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Katarzyna Kotula podczas wtorkowej konferencji prasowej zapowiedziała, że “według naszego rozpoznania dzisiaj jest większość w Sejmie i w Senacie”, co miałoby świadczyć o tym, że projekt ustawy o statusie osoby najbliższej ma szansę przejść przez obie izby.
Tu pojawia się pytanie, czy Lewicy udało się przekonać hamulcowych tych regulacji, czyli Ludowców, czy ci patrząc na spadające poparcie w sondażach zdecydowali się “zagrać vabank” i postawić wszystko na jedną szalę popierając rządową propozycję, aby zyskać przychylność jakiejś części elektoratu? Choć tak naprawdę trudno spodziewać się, aby na Polskie Stronnictwo Ludowe nagle zaczęli głosować wyborcy Lewicy. Więc skąd ta zmiana podejścia? Trudno oceniać. Nie mniej jednak faktem, o którym poinformowała Katarzyna Kotula jest to, że projekt ustawy o statusie osoby najbliższej został przyjęty przez rząd. Tu należy zaznaczyć, że nie jest to projekt dotyczący związków partnerskich. Tego typu terminologia nie była akceptowana przez Ludowców.
“To jest historyczny moment, bo nigdy ustawa, która regulowała kwestię związków nieformalnych nie znalazła większości w Sejmie, nie znalazła większości w Senacie. Chcę przede wszystkim podziękować wicepremierowi Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi za to, że usiedliśmy wspólnie do stołu” - mówiła podczas konferencji prasowej Katarzyna Kotula.
Czytaj też: Rządowa decyzja będzie kosztowała przedsiębiorców blisko 10 tys. zł. Chodzi o ich służbowe auta
Co może wprowadzić rządowa ustawa?
Projekt ustawy zakłada, że na jej podstawie będzie można zawrzeć notarialną umowę, która następnie zostanie zapisana w specjalnym rejestrze prowadzonym przez Urzędy Stanu Cywilnego. Umowę będą mogły zawrzeć pary heteroseksualne nie będące wcześniej w żadnym formalnym związku, a także pary jednopłciowe.
Dzięki regulacjom, jak zapewnia Katarzyna Kotula strony będą mogły ustanowić obowiązek alimentacyjny, uzyskają prawo do korzystanie ze wspólnego mieszkania (obecnie w przypadku kupna wspólnego mieszkania i zawarcia tego faktu w akcie notarialnym również można było wspólnie korzystać z nieruchomości - przyp. red.), a także nadanie drugiej osobie prawa do dostępu do informacji medycznych. Osoba najbliższa ma mieć prawo działania jako pełnomocnik drugiej osoby w sprawach życia codziennego, bez konieczności spisywania takiego pełnomocnictwa notarialnego.
To dopiero początek drogi
Przyjęcie projektu ustawy o statusie osoby najbliższej jest dopiero początkiem drogi do przyjęcia regulacji. Teraz od marszałka Sejmu będzie zależało, kiedy w Sejmie pojawi się pierwsze czytanie projektu ustawy. Katarzyna Kotula zapewniała podczas konferencji prasowej, że rozmawiała w tej sprawie z Włodzimierzem Czarzastym, który miał zapewnić, że nastąpi to niezwłocznie. Prawdopodobnie, na drugim posiedzeniu Sejmu w Nowym Roku, czyli w drugiej połowie stycznia. Patrząc na to, że marszałek Sejmu i Katarzyna Kotula wywodzą się z jednego środowiska politycznego należy wierzyć tym zapewnieniom.
Po tym, jak projekt ustawy uzyska aprobatę Sejmu, a następnie Senatu - na co, jak podkreślała Katarzyna Kotula jest zgoda większości, później dokument będzie musiał jeszcze uzyskać podpis prezydenta. Póki co nie wiadomo, jak zachowa się w tej sprawie Karol Nawrocki. Do tej pory ze strony Kancelarii Prezydenta słychać było głosy, że prezydent nie zgodzi się na małżeństwa jednopłciowe, ale do rozmów, co do regulacji tego typu związków może usiąść i przeanalizować rządową propozycję.
Zobacz również: 2 lata rządu koalicji rządzącej. Ekspertka: “Rzucane są pewne takie propagandowe hasła o sukcesach”
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję