Reklama
Reklama
Reklama

Dwaj kandydaci na prezydenta Rumunii ogłosili triumf. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości

Niemal pół roku trwało rozstrzygnięcie wyborów prezydenckich w Rumunii. Po ogłoszeniu wyników exit poll obaj kandydaci ogłosili swoje zwycięstwo. Wyniki z większości lokali wyborczych nie pozostawiają wątpliwości, kto faktycznie je wygrał.

Dwaj kandydaci na prezydenta Rumunii ogłosili triumf. Wyniki nie pozostawiają wątpliwości
Cristian Cristel/Xinhua News/East News
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Kontrowersje wokół decyzji sądu
    1. George Simion dużym zaskoczeniem
      1. Premier podał się do dymisji
        1. Obaj kandydaci ogłosili zwycięstwo

          Rumuni prezydenta próbowali wybrać od listopada 2024 roku. Wówczas po pierwszej turze wyborów ich wyniki decyzją Sądu Konstytucyjnego zostały unieważnione

          Wygrał je prorosyjski prawicowy radykał Calin Georgescu, który wybił się, prowadząc kampanię w mediach społecznościowych. Decyzja sądu była podyktowana ustaleniami wywiadu, który stwierdził ingerencję zewnętrzną przy prowadzeniu kampanii, sugerując, że Georgescu mógł być wspierany przez Rosję. Polityk otrzymał zakaz startu w kolejnym plebiscycie

           

          Czytaj też: Politycy reagują na wyniki wyborów. Tusk, Kaczyński i inni

           

          Kontrowersje wokół decyzji sądu

          Decyzja Sądu Konstytucyjnego w Rumunii wzbudziła kontrowersje wśród obywateli, którzy w części nie zgadzali się z nią, twierdząc, że to działanie polityczne prowadzone przez skorumpowane elity polityczne, które chciały utrzymać się przy władzy. Pojawiały się także głosy, że Calin Georgescu nie był akceptowany przez czołowych polityków Unii Europejskiej, którzy wywierali nacisk na to, aby ten kandydat nie został prezydentem. 

          Reklama

           

          George Simion dużym zaskoczeniem

          George Simion, lider Sojuszu na rzecz Jedności Rumunów (AUR) wziął udział w listopadowej pierwszej turze wyborów prezydenckich w Rumunii, zajmując czwarte miejsce z poparciem sięgającym 13,9% głosów. 

          Po unieważnieniu wyników pierwszej tury przez sąd ponownie rywalizował w plebiscycie na przywódcę Rumunii. Ku zaskoczeniu wielu Rumunów zwyciężył w pierwszej turze, gromadząc 41% głosów. Prawicowy kandydat stał się faworytem przed drugą turą wyborów, w której zmierzył się z proeuropejskim politykiem - burmistrzem Bukaresztu Nicusorem Danem ze Związku Zbawienia Rumunii. Dan w pierwszej turze uzyskał poparcie wynoszące 21% głosów.

          Obaj kandydaci w kampanii wyborczej prezentowali się jako politycy spoza dwóch głównych największych rumuńskich partii politycznych, czyli Partii Socjaldemokratycznej (PSD) oraz Partii Narodowo-Liberalnej (PNL).

          Simion, jak wydawało się przed rozpoczęciem głosowania, mógł liczyć na poparcie elektoratu Georgescu. Otwarcie krytykował decyzję sądu związaną z unieważnieniem listopadowych wyborów, twierdząc, że w Rumunii doszło do “zamachu stanu”.

           

          Premier podał się do dymisji

          Wyniki wyborów prezydenckich były ważne w kontekście politycznej przyszłości Rumunii. Po porażce w pierwszej turze wyborów prezydenckich Crina Antonescu kandydata Partii Narodowo-Liberalnej, która sprawuje władzę w kraju, premier rządu Marcel Ciolacu podał się do dymisji. Nowy prezydent będzie mógł mianować nowego premiera. Simion obiecał, że stanowisko to przypadnie wykluczonemu ze startu w wyborach prezydenckich Georgescu.

          Reklama

          Wyniki wyborów były ważne także w kontekście kursu, jaki Bukareszt obierze w polityce zagranicznej. Dotychczasowe władze Rumunii utrzymywały swoje przywiązanie do Unii Europejskiej. Simion podczas kampanii wyborczej krytykował unijnych przywódców za to, jak zmienia się “Wspólnota” pod ich wodzą. Twierdził, że prowadzona polityka w Unii Europejskiej szkodzi krajom takim, jak Rumunia.

           

          Obaj kandydaci ogłosili zwycięstwo

          Druga tura wyborów prezydenckich w Rumunii odbyła się w niedzielę 18 maja 2025 roku. Po ogłoszeniu wyników exit poll, w których  Dan zdobył 54,9% głosów, a Simion - 45,1% obaj kandydaci ogłosili swoje zwycięstwo. Środowisko polityczne Simiona liczyło na to, że ich kandydat został niedoszacowany i po podliczeniu wyników ze wszystkich okręgów wyborczych sondażowe dane - jakimi są wyniki exit poll - ulegną zmianie. 

          Tak się jednak nie stało. Po przeliczeniu głosów z 97,7% komisji potwierdziło się, że w wyborach prezydenckich w Rumunii zwycięża Nicusor Dan, który uzyskał 54,31% poparcia. Na George'a Simiona głos oddało 45,69% Rumunów.

           

          Zobacz również: Kurs złotego po wynikach wyborów. Dolar i euro drożeją!

          Reklama

          Kamil Markiewicz

          Kamil Markiewicz

          Z mediami związany od 20 lat. Zaczynał od relacjonowania lokalnych wydarzeń w regionalnych gazetach ukazujących się w województwie świętokrzyskim. Najdłużej, bo ponad dekadę pisał o sporcie na łamach dziennika Echo Dnia. W swojej dotychczasowej karierze zawodowej zajmował się nie tylko sportem. Przez ponad sześć lat współpracował z Telewizją Polską, gdzie zajmował się tematami społecznymi, gospodarczymi, politycznymi oraz sportowymi. Laureat nagrody "Talent Mediów 2022" przyznanej przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej za rzetelność i wszechstronne dziennikarstwo telewizyjne. Przez blisko pięć lat współprowadził audycję "Interwencja" na antenie Polskiego Radia Kielce. Pracę w magazynie FXMAG łączy z pracą w telewizji. Gospodarz programu publicystycznego "Uważam, że..." na antenie Lokalna TV. Oprócz pracy w mediach prowadzi także szkolenia z autoprezentacji.


          komentarze

          Komentarze

          Sortuj według:  Najistotniejsze

          • Najnowsze
          • Najstarsze

          Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

          Reklama
          Reklama

          Najnowsze

          Polecane