Przed nami kluczowe publikacje danych. Dane S&P500, Nasdaq i Dow Jones
Ten tydzień będzie stał pod znakiem publikacji ważnych danych.

Ten tydzień będzie stał pod znakiem publikacji ważnych danych.

Tę odsłonę cyklu zaczniemy od tego, co nas czeka.
Wyjątkowo zaczniemy od tego, co wydarzy się w przyszłości.
Czekamy na wystąpienia szefa Fedu z Nowego Jorku Johna Williamsa i członków zarządu Fedu, Michaela S. Barr'yego i Lisy Cook. To o tyle istotne, że w banku centralnym USA doszło do podziału dot. tego, co ten ma robić: czy ciąć stopy proc. w grudniu, czy też nie.
Zakończono też shutdown rządu USA, więc publikowane będą teraz spóźnione dane. W czwartek poznamy więc raport amerykańskiego Biura Statystyki Pracy (BLS) dotyczący zatrudnienia poza rolnictwem we wrześniu.
Wszyscy czekają też na wyniki spółki Nvidia. Te poznamy w środę. Dlaczego to ważne? Jeżeli okaże się, że firma nadal dobrze sobie radzi, hossa dot. AI nie będzie zagrożona.
Nvidia ma teraz aż 8-procentowy udział w indeksie S&P500 i około 10-procentowy w indeksie Nasdaq100.
Poznamy też kwartalne wyniki Walmarta i Home Depot.
Donald Trump spotkał się dziś z dyplomatami z Arabii Saudyjskiej, która zainwestuje w USA minimum 600 miliardów USD (możliwa jest inwestycja nawet na poziomie 1 biliona USD).
Prezydent USA dodał, że USA pracują nad uzyskaniem licencji eksportowych dot. chipów dla Arabii Saudyjskiej.
Możliwe, że będziemy mieli informacje w tej sprawie jeszcze dziś, ale właśnie nad tym pracujemy — nad mechanizmem, dzięki któremu coś takiego może zostać zrealizowane
- poinformował sekretarz stanu USA Marco Rubio.
Dowiedzieliśmy się też, że w Białym Domu trwają rozmowy z kandydatami na nowego szefa Rezerwy Federalnej. Ma chodzić o „zaskakujące nazwiska”, ale Trump nie wyklucza jednak, że postawi na kogoś "zwykłego". Dodał, że chętnie usunąłby Jerome’a Powella ze stanowiska już dziś.
Zobacz także: Rząd USA ponownie otwarty. Giełda odpowiada... spadkami. Dane S&P 500, Nasdaq, Dow Jones.
Donald Trump powrócił też do swojej propozycji wypłaty Amerykanom po 2000 USD. Ma być to "dywidenda", która wynika z tego, że USA zarobiły na cłach, jakie Biały Dom nałożył na niemal cały świat.
Ludzie, którzy sprzeciwiają się cłom, to GŁUPCY! Przyjmujemy biliony dolarów i wkrótce zaczniemy spłacać (...) 37 bilionów dolarów. Rekordowe inwestycje w USA, fabryki i zakłady produkcyjne rosną wszędzie. Dywidenda w wysokości co najmniej 2000 dolarów na osobę (nie licząc osób o wysokich dochodach!) zostanie wypłacona wszystkim
- przekazał wcześniej Trump.
Teraz zasugerował, że nowy plan wypłat stymulacyjnych ma rozpocząć się w 2026 roku i będzie to forma rekompensaty dla rodzin, które ponoszą teraz wysokie koszty życia.
Nowy plan Trumpa przypomina jednak niewypłacone „dywidendy DOGE”. Wtedy chodziło o cięcia budżetowe, które wykonał Departament Efektywności Rządowej Elona Muska. Wtedy „oszczędności” nie przełożyły się na realne wypłaty dla podatników. Teraz też nie znamy szczegółów, a jedynie mdłą obietnicę.
Mało tego, sekretarz skarbu Scott Bessent zdawał się niedawno chłodzić nadzieje. W programie „This Week” stacji ABC powiedział, że administracja analizuje, czy „dywidenda” będzie miała formę bezpośrednich wypłat, tymczasowej ulgi podatkowej czy obniżki podatków.
Zobacz także: Kurs bitcoina (BTC/USD, BTC/PLN) spada. Prezes NBP powiedział, czy Polska zainwestuje w kryptowaluty
Największe wzrosty obserwowaliśmy dziś na rynkach akcji: Medtronic plc (+4,6%), Warner Bros. Discovery, Inc. (+4%), Merck & Co., Inc. (+4%). Najwięcej straciły akcje The Home Depot, Inc. (-6%).
Wykresy indeksów wyglądają następująco:
Wykres dzienny indeksu S&P 500


Źródło: Stooq
Wykres dzienny indeksu Nasdaq


Źródło: Stooq
Wykres dzienny indeksu Dow Jones


Źródło: Stooq
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję