Tylko przez ostatni tydzień notowania całego indeksu S&P 500 wzrosły o blisko 2%. To kontynuacja rajdu, który z małymi korektami trwa tak naprawdę od początku kwietnia. Ten jest tak dynamiczny, że podobne zjawisko przez ostatnie 20 lat mogliśmy zaobserwować tylko dwukrotnie. W obydwu przypadkach dochodziło do niego tuż po globalnym kryzysie.
By poznać genezę tego rajdu, musimy cofnąć się do 2 kwietnia tego roku. Wtedy to Donald Trump ogłosił wprowadzenie tzw. ceł wzajemnych, którymi obłożył niemal wszystkie państwa świata. Po tej decyzji w ciągu 2 sesji notowania S&P 500 osunęły się o ponad 10%.
Tydzień później Donald Trump poinformował o zawieszeniu tychże ceł, co doprowadziło do giełdowej euforii. Tylko w trakcie jednej sesji, właśnie tej z 9 kwietnia, notowania S&P 500 wzrosły o 10%. Jeszcze w drugiej połowie kwietnia doszło do korekty rzędu 5%, ale od tamtego momentu kursy praktycznie nieprzerwanie pną się w górę. Łączny wzrost od kwietniowego dołka do sesji sprzed kilku dni, w trakcie której wypadało równych 5 miesięcy, wynosi blisko 31%.
Bloomberg postanowił przyjrzeć się szerszej perspektywie, porównując wynik S&P 500 z ostatnich 5 miesięcy z takimi samymi okresami z lat ubiegłych. Jak się okazało, notowania indeksu dynamiczniej rosły tylko w dwóch przypadkach na przestrzeni ostatnich 20 lat.
Reklama
Pierwszy z tych bardziej imponujących rajdów miał miejsce tuż po globalnym kryzysie finansowym z 2008 roku. Giełda zaczęła podnosić się z popiołów w marcu 2009 roku. Od kwietnia do września tego samego roku, czyli przez 5 kolejnych miesięcy, notowania S&P 500 skoczyły o 32%.
Warto przypomnieć, że mający miejsce we wrześniu 2008 roku krach był jednak na tyle drastyczny, że tak wyraźne odbicie odrobiło raptem część strat. Notowania S&P 500 wróciły do poziomu sprzed kryzysu dopiero w kwietniu 2010 roku
Najbardziej dynamiczny wzrost notowań S&P 500 na przestrzeni 5 miesięcy miał miejsce w pandemii, gdy rzeczywistość zaczynała powoli dostosowywać się do "nowej normalność". W lutym i marcu 2020 roku notowania indeksu osunęły się łącznie o 33%. Z kolei między kwietniem a wrześniem skoczyły one o niemal 40%.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję