Głównym tematem, jaki zajmował media i społeczności w USA był ogłoszony i rozpoczęty shutdown. Od 1go października wyłączona została znaczna część agencji i urzędów federalnych, a to za sprawą braku porozumienia odnośnie przyjęcia planu budżetowego. Obecny shutdown trwa już piąty dzień i jest najdłuższym od 2020 roku. Ograniczenie części sektora budżetowego może opóźniać komunikację z FED i publikacje danych gospodarczych.
Wydarzenia te jednak nie wpłynęły mocno na inwestorów, bowiem jedynie na początku tygodnia indeksy schodziły w dół, lub pozostawały niemalże neutralne. Od pierwszego dnia października inwestorzy pokazali, że nie obawiają się shutdown-u, a wykresy ruszyły w północnym kierunku.
Amerykańska giełda pozwala dobrze zarobić
Pośród większych spółek notowanych na indeksie S&P500, imponująco wzrosły kursy akcji Robinhood Markets Inc(+22,08), BIO-TECHNE Corp (+21,06%), Fair Isaac Corp (+21,67%), Charles River Lbrtrs ntrntl Inc (+19,90%) oraz Western Digital(+17,24%).
Mistrzowie spadków z ubiegłego tygodnia
Na drugim biegunie mamy spółki, dla których miniony tydzień nie był zbyt łaskawy:
Carnival Corporation & plc (-11,44%), Corteva Agriscience(-6,96%), Paycom Software Inc (-7,36%), Synchrony Financial (-5,30%). Warto też przypomnieć, że nie był to zbyt dobry czas dla akcji Tesla- te ostatecznie w ujęciu tygodniowym obroniły lekko dodatni wynik(+0,20%), ale przed publikacją wyników akcje giganta były przeszło 100 USD droższe niż w momencie zamknięcia tygodnia.
Wyniki amerykańskiego rynku akcji robią wrażenie już kolejny rok.
Indeks Nasdaq100 od początku roku dał zarobić +18,16%, a S&P500 +14,44, co, w przeliczeniu na dziewięć pełnych miesięcy stanowi naprawdę dobrą stopę zwrotu. Inwestorzy są dobrze nastawieni do rynku, mimo zawirowań w stanach i kontrowersyjnej polityki celnej przezydenta USA, Donalda Trumpa. We wrześniu FED dokonał również wyczekiwanego już długo, cięcia stóp procentowych. Obniżone koszty kredytowania historycznie i zgodnie z zasadami ekonomii przyczyniają się do większego obiegu gotówki i wzrostów na indeksach akcyjnych, dlatego większość analityków dalej widzi potencjał do inwestowania w papiery udziałowe.
Spółki technologiczne przejmują indeksy.
Na ryzyko związane z coraz mniejszą dywersyfikacją wewnątrz indeksów wskazuje na portalu X The Kobeissi letter:
“Akcje spółek technologicznych i powiązanych z technologią stanowią obecnie rekordowe 56% rynku akcji.
To o około 5 punktów procentowych więcej niż szczyt bańki internetowej w 2000 roku.
Jednocześnie akcje defensywne stanowią zaledwie 16% rynku, co jest najniższym odczytem w historii.”
Na temat spółek technologicznych i perspektyw dla nich, napisałam artykuł w dniu wczorajszym- zachęcam do lektury.
Czytaj: Czy ta bańka AI i spółek technologicznych kiedyś pęknie? Prezes Goldman Sachs i Jeff Bezos nie mają złudzeń
Co do spółek defensywnych, to właśnie one utrzymują indeksy na względnie stabilnie-wzrostowym poziomie. Niedoważenie ich w indeksach, naraża inwestorów na potencjalnie wyższe ryzyko- szczególnie, jeśli przyszłość pokaże, że rzeczywiście mamy do czynienia z bańką AI.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję