Akcje Jastrzębskiej Spółki Węglowej od dłuższego czasu są bardzo nisko notowane. W prawdzie lekko odbiły z ponad 2 letniego minimum w okolicach 30 zł za akcję, jednak dalej na horyzoncie nie widać wydarzeń mogących wyciągnąć spółkę z dołka, w którym się znajduje.
Niestety jak na razie nic nie zwiastuje, że czarne chmury nad Jastrzębską Spółką Węglową nie zostaną przewiane.
Zyski za zeszły rok stanowiły 1/8 zysków z 2022 r. m.in. z powodu spadku cen produkowanego surowca oraz wzrosty kosztów działalności.
W kopalniach JSW „robi się ciekawie” i powymieniano dyrektorów kopalń przed przyjściem nowego prezesa.
Dalsza część tekstu znajduje się pod materiałem wideo
Nie widać sygnałów znacznego odbicia
Od lutego na akcjach Jastrzębskiej Spółki Węglowej widać bardzo duże spadki. Kurs od tego czasu zanurkował sumarycznieo ponad 25% i zaczął tanieć z progu z 44 zł. W najgorszym momencie spadł nawet poniżej 30 zł. Od osiągnięcia dołka notowania JSW lekko odbiły i wahają się w okolicach 32 zł. Aktualnie (stan na godz. 15:46) wynosi 31,69 zł, co stanowi wzrost o +0,32% względem wczorajszego zamknięcia.
✕Źródło: stooq.pl
Na spadkach JSW starają się zarobić fundusze hedgingowe, które obstawiają krótkie pozycje na akcjach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zgodnie z danymi z rejestru krótkiej sprzedaży, które zostały opublikowane 26 kwietnia, Qube Research & Technologies oraz Marshal Wace obstawiają spadek notowań na 0,78% i 1,43% netto akcji spółki.
Pod koniec kwietnia Jastrzębska Spółka Węglowa opublikowała wyniki finansowe za miniony rok, które okazały się znacznie gorsze niż w roku 2022. Grupa wydobyła łącznie 13,5 mln ton węgla, w tym 10,9 mln ton węgla kamiennego, co stanowiło wynik poniżej oczekiwań względem celu, który zakładał zwiększenie wydobycia do 16 mln ton. Produkcja JSW w 2023 r. przełożyła się na skonsolidowany zysk netto wyniósł 997,1 mln zł, co było znacznym spadkiem względem 2022 r., wówczas zysk netto wyniósł 7,6 mld zł. Blisko 1 mld zł zysk w ubiegłym roku został osiągnięty mimo EBITDA na poziomie 4,55 mld zł. Przypomnijmy, że rok 2022 był „absolutnie wyjątkowy” dla sektora górnictwa i węgiel miał rekordowe ceny. Od tego momentu węgiel koksowy potaniał w zeszłym roku o 25,6% r/r i koks o 31,1% r/r. Ponadto koszty produkcji JSW znacznie urosły i jeszcze mimo tego jako jedyna spółka została obciążona składką solidarnościową w wysokości 1,6 mld zł.
W zeszłym tygodniu w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej doszło do sporych przetasowań wśród dyrektorów. Decyzje były o tyle kontrowersyjne, że zapadły jeszcze zanim nowy prezes Ryszard Janta objął swoje stanowisko. Jedyna osoba, która całkowicie „wyleciała” ze spółki to Łukasz Szlązak. Został odwołany natychmiastowo ze stanowiska dyrektora kopalni Borynia-Zofiówka-Bzie i do czasu wyboru jego następcy jego obowiązki będzie pełnić Wojciech Badaj. Natomiast inni dyrektorzy, zostali głównie poprzenoszeni do innych koplań, czasem zamieniając się funkcjami. Zmiany dotyczyły MarianaZmarzłego, ZbigniewaCzarneckiego, KrzysztofaBaranowskiego, ŁukaszaTobiczyka i MarcinaMikołajczyka. W pełni opisaliśmy je we wczorajszym tekście poświęconym Jastrzębskiej Spółki Węglowej. JSW Związki na swoim profilu na Facebooku zareagowały na przetasowania kadrowe w kopalniach pytaniem: „Robi się ciekawie!?”.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję