Od początku roku notowania amerykańskich spółek znajdują się pod presją wywołaną niepewnościami polityczno-gospodarczymi w Stanach Zjednoczonych. Mowa przede wszystkim o protekcjonistycznej polityce Donalda Trumpa, która zapoczątkowała napięcia w relacjach USA z ich kluczowymi partnerami handlowymi.
Niedawno informowaliśmy o korekcie notowań indeksu S&P 500 oraz słabych nastrojach rynkowych w USA, na których ucierpiały spółki wzrastające na fali „boomu” na sztuczną inteligencję. Więcej o tym przeczytasz w artykule: Koniec hossy. Korekta na S&P 500 stała się faktem
Długa droga w dół indeksu S&P 500
Kurs indeksu S&P 500 podczas sesji we wtorek 25 marca znajduje się na poziomie 5 767 punktów. W porównaniu do ostatnich szczytów z 19 lutego, kiedy indeks osiągnął wartość 6 144 punktów, obecnie odnotowano spadek o 377 punktów.
Ogółem od początku roku kurs indeksu spadł o 2,3%.
Wykres. Kurs indeksu S&P 500

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Nie będzie kryzysu finansowego, obiecuje polityk. „Nie martwię się o rynki”
Indeks dolara amerykańskiego leci w dół
W trakcie sesji we wtorek 25 marca wędrówkę w dół zaliczył również indeks dolara amerykańskiego, US Dollar Index. Służy on za wskaźnik siły amerykańskiej waluty.
Jeszcze 13 stycznia kurs indeksu znajdował się na poziomie 110 USD. Podczas wtorkowej sesji spadł jednak do poziomu 104 USD.
Od początku roku kurs indeksu spadł o ponad 4%.
Wykres. US Dollar Index

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Rewolucja AI w Chinach. Giełda w USA dawno tak nie zareagowała
Tak było przed kryzysem w 2008 roku
Jak wynika z badań przeprowadzonych przez bank inwestycyjny Goldman Sachs, jednoczesne spadki kursu akcji i indeksów walut miały miejsce „zaledwie kilka razy w ciągu 25 lat”.
Ekonomista Adam Kobeissi zauważył z kolei, że po raz ostatni notowania indeksu S&P 500 oraz indeksu dolara amerykańskiego spadały w tym samym czasie i tempie przed wybuchem kryzysu ekonomicznego w 2008 roku.
„Ostatni raz akcje i spadły w tandemie ze zmianą tej skali w 2008 roku”, przekazał Kobeissi za pośrednictwem profilu Kobeissi Letter na platformie X.
Ekonomista stwierdził, że „rzadko zdarzało się to w przeszłości”, a umiejscowienie tego trendu w konkretnym przedziale czasowym wskazuje, że zniżkujące wartości obu indeksów były jednym z pierwszych sygnałów, które kilkanaście lat temu zapowiadały duże problemy sektora finansów na świecie.
„W okresie od grudnia 2007 r. do marca 2008 r. indeks S&P 500 i indeks dolara amerykańskiego spadły odpowiednio o -10,2% i -5,4%”, dodał.
Dla porównania, zaznaczył, że „indeks S&P 500 i indeks dolara amerykańskiego spadły odpowiednio o -6,5% i -3,5% od 31 stycznia [2025 roku — przyp.red]”, a „rynki pozostają w punkcie kulminacyjnym”.

Źródło: Kobeissi Letter, Financial Times.
Zobacz również: Indeks S&P 500 bije niepokojący rekord z czasów bańki internetowej
Strach na giełdzie nadal żywy?
Bank inwestycyjny Goldman Sachs przekazał, że „rosnące w ostatnich tygodniach wątpliwości co do trwałości amerykańskiej wyjątkowości wywołały jedną z najszybszych korekt na amerykańskim rynku akcji od wczesnych lat siedemdziesiątych”.
Financal Times zaznaczył z kolei, że to sygnał odwrócenia nastrojów, które wskazywały, że amerykańska gospodarka będzie radzić sobie zdecydowanie lepiej niż innych, co napędzało optymizm wśród inwestorów.
Jeszcze 10 marca wskaźnik „CNN Business Fear & Greed” będący miarą nastrojów na rynku znajdował się na poziomie 14 punktów, co oznaczało, że inwestorzy byli pogrążeni w „ekstremalnym strachu”.
Wskaźnik ten wzrósł teraz do poziomu 28 punktów, co oznacza nieznaczne polepszenie nastrojów inwestorów. Nadal jednak, zgodnie z danymi, panuje wśród nich „strach”.
Wykres. Wskaźnik „CNN Business Fear & Greed”

Źródło: CNN Business.
Zobacz również: To wtedy zastąpi nas AI. Szef Google DeepMind podał datę
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję