Dwa dni temu notowania odbiły się od strefy oporu zbudowanej w oparciu o szczyty z czerwca b.r. Na dziennym układzie widać też potrójną dywergencję z oscylatorami (RSI9).
Co dalej? Przed nami kluczowy szczyt G20 przed którym można znaleźć i sporo sceptycznych opinii, ale i też pewne nadzieje. Negatywy (ale nie te skrajne) mogły zostać już uwzględnione w ostatnich kilkunastu dniach, z kolei pozytywy mogą doprowadzić do mocniejszej reakcji, być może nawet pewnego przerysowania. Pamiętajmy, że G-20 to głównie szczyt dyplomatów i ich język, pierwsze komentarze zawsze będą mocno wygładzone, dopiero później okaże się, czy spotkanie obu prezydentów (USA i Chin) zaowocuje chociażby powołaniem grup roboczych, które będą dalej prowadzić negocjacje, które mogłyby sprawić, że nowego roku nie zaczniemy z pełnowymiarową wojną handlową. Dla CAD’a istotne będzie też posiedzenie Banku Kanady planowane na 5 grudnia, chociaż nie przyniesie ono kolejnej podwyżki stóp.
Układ techniczny dziennego USDCAD zdaje się przemawiać za korektą spadkową. To na ile będzie ona rozbudowana może zdecydować test dolnego ograniczenia widocznego kanału wzrostowego przy 1,3180.


Wykres dzienny USDCAD
Nota prawna
















































































Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję