Mediatorzy m.in. z Pakistanu oraz Egiptu starają się zorganizować spotkanie pomiędzy oficjelami USA i Iranu w ciągu najbliższych 48h. Źródła WSJ jednak podkreślają, że stanowiska obu stron są od siebie mocno oddalone. Według informacji NYT (tutaj) Teheranowi został dostarczony 15-punktowy plan, którego żądania zawierają m.in. likwidację trzech głównych obiektów nuklearnych, zaprzestanie wzbogacania uranu, zawieszenie prac nad pociskami balistycznymi, a także pełne otwarcie cieśniny Ormuz i ograniczenie wsparcia dla sił proxy w regionie.
Zaostrzenie amerykańskich żądań przynosi analogiczny ruch ze strony Iranu. Źródła Reuters (tutaj) wskazują, że propozycja Teheranu zawiera m.in. kompensację strat wojennych, gwarancję braku przyszłych ataków oraz formalną kontrolę nad cieśniną Ormuz. Nowym elementem, przynajmniej w narracji medialnej, jest postawa niektórych krajów GCC, które są zaniepokojone chęcią porozumienia USA z Iranem (WSJ, tutaj) i potencjalnie opowiadają się za kontynuacją walki. Państwa Zatoki obawiają się zniesienia sankcji, co może relatywnie szybko pomóc odbudować potencjał reżimu i zagrozić ponownie GCC.
Oceniamy, że z punktu widzenia rynku najważniejszą informacją będą komunikaty dotyczące potencjalnego zawieszenia broni (szczególnie ze strony Iranu). Jego materializacja dawałaby przestrzeń zwiększenia elementu dyplomatycznego w bieżącym konflikcie, a jednocześnie pozwalałaby na przygotowanie trwałego udrożnienia cieśniny Ormuz.
Natomiast brak formalnego rozpoczęcia rozmów w ciągu najbliższych dni generuje wzrost czynników ryzyka dla powrotu ropy naftowej i jej produktów na nowe szczyty, co w przypadku diesla prawdopodobnie mogłoby oznaczać wyceny przekraczające 200 USD/b (dziś rano ok. 165 USD).
Niewiele pozytywnych informacji w PMI
Agregat produkcji łączący usług i przemysł w strefie wypadł w marcu na poziomie 50,5 pkt (kons. 51 pkt poprz. 51,9 pkt). W podziale na poszczególne sektory teoretycznie lepiej niż w lutym przedstawiała się sytuacja dla przetwórstwa (+2,0 pkt m/m) niż dla usług (-1,0 pkt m/m).
Jednak w tym pierwszym przypadku łączny wskaźnik został prawdopodobnie zaburzony przez przezornościowy popyt związany z budowaniem zapasów w obliczu potencjalnych problemów podażowych z Bliskiego Wschodu. W kontekście nowych zamówień poprawy nie obserwowaliśmy. Redukcji dalej ulegało zatrudnienie, a oczekiwania kurczyły się najszybciej od czterech lat (tutaj, ostatni wykres). Indeks cen płacowych w przemyśle (surowce, komponenty, energia), poszybował do 70 pkt. Mocno podniosła się również analogiczna miara dla usług (powyżej 65 pkt). W obu przypadkach to wartości najwyższe od ok. 3 lat.
Składowa cen otrzymywanych wzrosła znacznie mniej, a w przypadku usług nawet delikatnie obniżyła się, co może sugerować potencjalną erozję marż. To spodziewana reakcja wskaźnika na efekt zaburzeń podażowych.
Chwilowa poprawa aktywności przemysłu to rezultat kumulowania zapasów, ale reszta komponentów opisujących koniunkturę w sektorze kieruje się na południe. Dodatkowo odczytowi towarzyszy podwyższona presja kosztowa, którą względnie trudno będzie przenieść na końcowego obiorcę w scenariuszu spadku dynamiki realnych wynagrodzeń.
Bazowy FI w rytmie rynku paliw
Przez większą część wczorajszych notowań dominowały nastroje powątpiewania czy doniesienia strony amerykańskiej o potencjalnych negocjacjach z Iranem mają realną szansę na materializację. Powodowało to wzrosty cen ropy naftowej oraz podbicie dochodowości długu po obu stronach Atlantyku. Dopiero późnym wieczorem nieoficjalnie informacje o potencjalnym zawieszeniu broni w bliskowschodnim konflikcie zmniejszyły skalę osłabienia bazowego FI. Ostatecznie na głównych węzłach amerykańska krzywa przesunęła się w górę o 7, 5 oraz 3 pb. do odpowiednio 3,90% (2Y), 4,39% (10Y) oraz 4,94% (30Y). W przypadku Bunda zmiana rentowności na głównych węzłach wniosła +13, +4 oraz 0 pb. do odpowiednio 2,70% (2Y), 3,03% (10Y) oraz 3,50% (30Y). W czasie dzisiejszej sesji w Azji dochodowość 10Y UST zeszła w pobliże 4,35% na fali spadków cen ropy naftowej i potencjalnego zwiększenia czynników dyplomatycznych w konflikcie na Bliskim Wschodzie. Rynek cały czas pozostanie wyjątkowo wrażliwy na impulsy geopolityczne z Zatoki Perskiej. Potencjalnie jednak rośnie szansa na zawieszenie działań militarnych (przynajmniej na starcie rozmów), co powinno jednak pomagać UST.
Powrót przeceny na długu w regionie
Impulsy zewnętrzne ponownie determinowały zachowanie CEE FI.
Dochodowość czeskich papierów na 10Y wzrosła wczoraj o 11 pb. do 4,88%. W przypadku krajowego rynku obserwowaliśmy natomiast kolejny raz rozszerzenie marży ASW. Wzrosła ona o 6 pb., sięgając 104 pb. na 10Y. Powyżej 4,60% były ponownie notowane stawki FRA 9x12 (proxy WIBOR 3m na koniec roku). Ostatecznie na głównych węzłach krajowa krzywa przesunęła się w górę o 13, 14 oraz 13 pb. do odpowiednio 4,50% (2Y), 5,34% (5Y) oraz 5,78% (10Y).
Oceniamy, że rynek przereagował wczoraj impulsy zewnętrzne, a jednocześnie nie miał okazji skorzystać z wieczornego zmniejszenia awersji do ryzyka. W rezultacie zakładamy, że SPW będą dziś odrabiać część wczorajszych strat, chociaż skala aprecjacji prawdopodobnie nie będzie duża ze względu na relatywnie słabe nastroje w regionie.
Euro z dolarem przejmują inicjatywę
Za nami remisowa sesja na EURUSD. Para była w ograniczony stopniu uzależniona od czynników zewnętrznych i ostatecznie zamkniecie wypadło na poziomie 1,1615. Nieco więcej wydarzyło się na EURGBP, EURCHF oraz EURJPY, chociaż również w tym przypadku ruchy nie były silne. Wymienione pary rosły wczoraj o 0,1-0,3%. Rynek obligacji nadal przejmuje większość impulsów pochodzących z ropy naftowej. Konwergencja delty wycen FI zwiększa szansę na stabilizację FX bez gwałtownego wzrostu awersji do ryzyka i poszukiwania bezpiecznej przystani – w obecnym reżimie prawdopodobnie głownie dolara.
Złoty nieco słabszy
Wycena krajowej waluty była wczoraj pod umiarkowaną presją. Na szerokim rynku dominował strach przed kolejnym etapem eskalacji bliskowschodniego konfliktu, co w pewnym momencie popchnęło
w pobliże 4,28.
Ostatecznie jednak po wieczornych doniesieniach o potencjalnym scenariuszu zawieszenia broni w Zatoce para wróciła do okolicy 4,27 (+0,3% w ujęciu dziennym). W regionie natomiast tradycyjnie najbardziej wrażliwy na czynniki zewnętrzne pozostawał forint – EURHUF poszybował o 0,8%. Czeska korona z kolei zakończyła sesję remisem w relacji do euro. Oczekujemy, że w bieżących uwarunkowaniach nie ma wyraźnego potencjału do podbicia zmienności na EURPLN.
Gros impulsów zewnętrznych przejmuje na siebie rynek długu i agresywna wycena przyszłych stóp procentowych przez FRA. Oceniamy więc, że scenariuszem bazowym dla euro jest pozostawanie w zakresie zmienności ostatnich dni 4,25-4,28.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję