Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański zaczyna mówić głosem polityków Prawa i Sprawiedliwości? To odważna teza, która jednak nie bierze się bez podstaw. Szef resortu finansów przyznał na łamach brytyjskiego dziennika “Financial Times", że Polska ma coraz więcej argumentów za tym, aby nie wstępować do strefy euro. Podobne głosy przez lata słyszeliśmy z ust polityków PiS-u, którzy zapewniali, że przewagą polskiej gospodarki nad innymi krajami Unii Europejskiej może być własna waluta. Teraz w podobnym tonie wypowiada się Andrzej Domański.
Czytaj też: Bójka w parlamencie i protesty na ulicach. Mieszkańcy tego kraju tak zareagowali na decyzję Komisji Europejskiej
Nie dla euro w Polsce
Polska wstępując do Unii Europejskiej zobligowana została do przyjęcia wspólnej europejskiej waluty, choć nie określono kiedy powinno to nastąpić. Przez ostatnie lata politycy, którzy obecnie stanowią koalicję rządzącą w Polsce przekonywali, że przyjęcie euro w naszym kraju będzie korzystne dla polskiej gospodarki i Polaków. Takie głosy słychać było między innymi z ust Donalda Tuska, który w 2008 roku podczasu Forum Ekonomicznego w Krynicy zapowiadał, że jego rząd doprowadzi do przyjęcia euro do 2011 roku. Jak dobrze wiemy, te zapewnienia się nie spełniły, mimo, że sam Tusk, jak i politycy, z którymi tworzy rząd przez lata mówili o tym, że to byłoby dobre rozwiązanie dla Polski. Teraz stanowisko w tej sprawie wydaje się zmieniać.
Doskonałym przykładem jest właśnie wypowiedź wcześniejszego orędownika przystąpienia Polski do strefy euro - Andrzeja Domańskiego, który teraz sceptycznie podchodzi do takiego pomysłu wskazując konkretne argumenty.
“Nasza gospodarka radzi sobie obecnie wyraźnie lepiej, niż w przypadku większości krajów strefy euro” - przyznał w rozmowie z “Financial Times" Andrzej Domański.
Minister finansów i gospodarki przyznał, że rząd dysponując coraz większą liczbą danych i analiz wskazujących na to, że utrzymanie polskiego złotego, jako narodowej waluty będzie korzystne dla polskiej gospodarki.
W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Andrzej Domański przyznał, że obecnie nie istnieje “żaden istotny powód”, dla którego obecny stan rzeczy miałby się zmienić.
Zmianę nastawienia do euro w Polsce przez polityków rządzących zauważyli także brytyjscy dziennikarze, którzy w tekście podkreślili również zmienne stanowisko do tego tematu premiera Donalda Tuska na przestrzeni ostatnich lat.
21 krajów w strefie euro
Od 2026 roku strefa euro liczy 21 państw. Krajem, który od Nowego Roku zdecydował się przyjąć europejską walutę jest Bułgaria. Wprowadzenie euro w tym kraju zostało poprzedzone licznymi konsultacjami. Nie obyło się jednak bez protestów, ponieważ duża część Bułgarów nie zgadzała się na likwidację lewa. Protesty jednak nie przyniosły skutku i rząd bułgarski zdecydował o wejściu kraju do “unii walutowej”.
Wspólna europejska waluta została wprowadzona formalnie do obiegu 1 stycznia 1999 roku. Najpierw można było z niej korzystać jedynie w transakcjach bezgotówkowych. Trzy lata później, czyli 1 stycznia 2002 roku euro do obrotu gotówkowego wprowadziło 12 krajów Unii Europejskiej: Austria, Belgia, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Luksemburg, Niemcy, Portugalia i Włochy, które zrezygnowały ze swoich narodowych walut na rzecz jednej europejskiej. Z czasem do strefy euro dołączyło kolejnych osiem państw: Słowenia, Cypr, Malta, Słowacja, Estonia, Łotwa, Litwa i Chorwacja. Od 2026 roku do tego grona dołączyła Bułgaria.
Zobacz również: Wprowadzenie euro jest już nieuniknione. Premier potwierdził gotowość do zmiany waluty
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję