Nieoczekiwana decyzja o zawieszeniu części ceł zaskoczyła zarówno inwestorów, jak i ludzi z najbliższego otoczenia Trumpa. Powodów do zadowolenia nie mają jedynie w Chinach, na które amerykański prezydent nałożył kolejne taryfy, zwiększając ich wysokość do 125%.
Prezydent USA chwali miliardera
Kiedy rynki wygrzebują się z kryzysu, z którym mierzyły się po wcześniejszych decyzjach Trumpa, amerykański prezydent pozostaje w świetnym humorze i zaprasza do Białego Domu kolejnych gości, również ze świata finansów.
W środę wśród zaproszonych znalazł się Charles Schwab, legendarny amerykański inwestor, który zasłużył nawet na specjalną pochwałę od samego prezydenta. Okazało się bowiem, że po zawieszeniu ceł, Schwab w jeden dzień zarobił - bagatela - 2,5 mld USD. Cała sytuacja została uwieczniona na wideo i wylądowała na platformie X za sprawą Margo Martin, asystentki prezydenta USA ds. komunikacji, którą złośliwi nazywają „kopią Melanii Trump”.
Właściciel Charles Schwab Corporation w ostatnią środę faktycznie miał powody do zadowolenia. Notowania jego spółki wzrosły aż o 7,61%. Wszystko, co było do tego potrzebne, to absolutnie niespodziewana zmiana podejścia Trumpa do ceł i zawieszenie broni w wojny celnej z całym światem.
Kurs akcji Charles Schwab Corporation

Źródło: TradingView.
Dlaczego Trump zmienił zdanie i zawiesił cła?
Trump o swojej zaskakującej decyzji dotyczącej ceł poinformował w środę na swojej platformie społecznościowej Truth Social. Chinom, które przynajmniej na 90 dni stały się jego jedynym wrogiem w wojnie handlowej, zarzucił brak szacunku wobec światowych rynków, skutkujący zwiększeniem stawki celnej ze skutkiem natychmiastowym.
"Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Chiny zrozumieją, że dni okradania USA i innych krajów nie są już ani trwałe, ani akceptowalne” - napisał Trump.
Wstrzymanie na 3 miesiące ceł dla innych krajów Trump tłumaczył ich gotowością do dialogu, chęcią zawarcia układu i brakiem działań odwetowych wobec USA.
„Biorąc pod uwagę fakt, że ponad 75 krajów skontaktowało się z przedstawicielami Stanów Zjednoczonych […] a także to, że kraje te, na moje stanowcze zalecenie, nie podjęły żadnych działań odwetowych wobec Stanów Zjednoczonych w jakiejkolwiek formie, upoważniłem do wprowadzenia 90-dniowej PAUZY oraz znaczącego obniżenia ceł wzajemnych w tym okresie, wynoszących 10%”.
Późniejsza retoryka Trumpa rzuca na sprawę nieco inne światło. Na spotkaniu z kierowcami rajdowymi prezydent USA stwierdził, że w ostatnich dniach z uwagą obserwował nastroje na rynkach finansowych, które były ponure, a ludzie zaczęli „trochę się bać” i „odczuwać mdłości” na widok gwałtownie rosnącej rentowności amerykańskich obligacji. Jak sam stwierdził - jego reakcja była elastyczna.
Czytaj także: To wciąż Wall Street czy już Ulica Sezamkowa? Krachy i rajdy, wzloty i upadki giełdy
Euforia na rynkach po decyzji Trumpa
Nastroje, które zapanowały na światowych rynkach po zawieszeniu ceł, są wprost euforyczne. Podczas ostatniej sesji zyskiwały wszystkie największe indeksy, a Nasdaq Composite, jak podaje Newsweek, ma za sobą najlepszy dzień od stycznia 2001 roku. Notowania indeksu wzrosły o 12,2%.
Notowania indeksu Nasdaq Composite

Źródło: TradingView.
Niemal równie imponującą sesję mają za sobą indeksy Dow Jones i S&P 500, których notowania wzrosły odpowiednio o 9,5% i 7,8%.
Notowania indeksu S&P 500

Źródło: TradingView.
Euforia opanowała też rynki azjatyckie. Japoński indeks Nikkei 225 w trakcie trwającej sesji zyskuje ponad 9%, a koreański Kospi ponad 6%.
Notowania indeksu Nikkei 225

Źródło: TradingView.
Czytaj także: Giełdowa euforia w USA. Akcje w górę o prawie 30%. Tego nie było od dekad
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję