Reklama
Reklama
Reklama
Aa
Udostępnij
facebook
twitter
linkedin
wykop

Spis treści

  1. Ta okropna sztuczna inteligencja ciągle tylko knuje
    1. Tempo poprawy sprzedaży Alphabetu słabnie
      1. Co najwięcej waży w biznesie Alphabetu?
        1. Mizerna stopa zwrotu Alphabetu od początku roku aż kłuje w oczy
          1. Mag7 to po prostu inna galaktyka, która rządzi się swoimi prawami
            1. Zróżnicowane poglądy na temat sensu inwestowania w Mag7
              1. Alphabet wśród największych hiperskalerów świata
                1. Piorunujące przyspieszenie Waymo

                  Pozostały jedynie godziny do tego, zanim poznamy najświeższe wyniki finansowe Alphabetu, jakie kalifornijski koncern uzyskał w II kw. 2025. Uwaga inwestorów koncentruje się przede wszystkim na tym, jak sprawnie holding odpiera presję ze strony rozpychających się graczy z zakresu sztucznej inteligencji. Ostatnie wzrosty kursów akcji Mag7 sprawiły, że o „taniości” nie ma mowy. Tym bardziej, że nawet Cathie Wood z ARK Invest dostrzegła rotację z akcji spółek wzrostowych na rzecz wartościowych.

                  W środę po zakończeniu regularnej sesji Alphabet pochwali się wynikami finansowymi, jakie koncern technologiczny uzyskał w II kw. 2025. Konsensus Bloomberga zakłada, że firma miała na poziomie skonsolidowanym zysk na akcję w standardzie rachunkowym GAAP na poziomie 2,18 dol. i 93,9 mld dol. sprzedaży. Gdyby te oczekiwania spełniły się, to oznaczałoby, że oba parametry finansowe w ujęciu kwartalnym wzrosły odpowiednio o: 15% i 11%.

                  Konferencja inwestorska odbędzie się dzisiaj o godz. 22:30 naszego czasu, a dostęp do niej uzyskasz pod tym linkiem: https://abc.xyz/2025-0709/.

                  Ta okropna sztuczna inteligencja ciągle tylko knuje

                  Inwestorzy z niecierpliwością wyczekują podania rezultatów, gdyż dla wielu z nich stanie się bardziej jasne, jak sobie radzi biznes wyszukiwarki Google w obliczu presji nałożonej na nią ze strony generatywnej sztucznej inteligencji (GAI).

                  A powody do niepokoju są, ponieważ nie ma praktycznie dnia, by zwłaszcza media wyspecjalizowane w nowoczesnych technologiach nie donosiły o tym, że aplikacje AI bezwzględnie i systematycznie podrzynają gałąź, na której siedzi Alphabet.

                  Przygrywkę w związku z takimi obawami widzieliśmy w maju br., gdy Eddy Cue, starszy wiceprezes ds. usług Apple, który dołączył do giganta spod znaku jabłka w 1989 r., zasugerował, że przed Alphabetem stoją poważne wyzwania dotyczące coraz bardziej panoszącej się sztucznej inteligencji negatywnie oddziałującej na tradycyjne wyszukiwarki. W reakcji na wyznania Cue kurs Alphabetu stracił w ciągu jednej majowej sesji 7,3%. 

                  Ekspansja sztucznej inteligencji w dziedzinie wyszukiwania stała się coraz większym problemem dla Google i innych tradycyjnych wyszukiwarek. Dzieje się tak dlatego, ponieważ chatboty nie tylko „skanują” sieć w poszukiwaniu właściwego kontentu, ale też udzielają konwersacyjnych odpowiedzi na zapytania użytkowników. Komfort pracy jest wtedy dużo lepszy, tylko trzeba uważać na halucynacje trapiące AI.

                  "Reakcja rynku podkreśla niepokój inwestorów związany z wpływem konwersacyjnych aplikacji AI na tradycyjną działalność Google w zakresie wyszukiwania, która jest finansowym koniem pociągowym firmy" – ocenili niezwłocznie po wypowiedziach Cue z 7 maja 2025 analitycy Baird Equity Research.

                  Przy czym od raz te wątpliwości nieco zmitygowali, wskazując, że mimo oferowania konkurencyjnych produktów wyszukiwania, firmy zapewniające rozwiązania AI odpowiadają nadal za ledwie ułamek liczby wyszukiwań za pomocą Google. A ponadto brakuje im odpowiedniej infrastruktury, technologii reklamowej, zdolności do analizy danych i innych narzędzi niezbędnych do skutecznego konkurowania w wyszukiwaniu. Baird wyjaśnił, że mogą minąć lata, zanim konkurenci ze strefy AI dorównają możliwościom Google na rynku reklamowym.

                  Te rozterki nie oznaczają, że holding Alphabetu, w skład którego wchodzą m. in. Google i Waymo, pokpił sprawę. Samodzielnie rozwija od dłuższego czasu kompetencje w zakresie sztucznej inteligencji, czego przejawem jest choćby własna autorska aplikacja Gemini.

                  W zeszłym roku Alphabet uruchomił wersję Gemini 2.0, która jego zdaniem potrafi generalizować i bezproblemowo rozumieć oraz operować na bazie różnych typów informacji i łączyć je w odniesieniu do tekstu, kodu, dźwięku, obrazów i wideo. Firma szczyci się tym, że 7 jej produktów, z których korzystało 2 miliardy użytkowników na całym świecie - Android, Chrome, Gmail, Google Maps, sklep Play, wyszukiwarka Google i YouTube – jest podłączonych pod Gemini.

                  Alphabet nie ustaje w wysiłkach unowocześniania systemu Gemini. W czerwcu br. do sprzedaży trafiła poprawiona wersja aplikacji – Gemini 2.0 Flash, a w zanadrzu jest jeszcze eksperymentalna wersja Gemini 2.5 Pro.

                  Inwestorzy bez wątpienia zwrócą uwagę na kluczowe trendy, występujące w otoczeniu Alphabetu. Mowa o tym, jak dobrze spółka monetyzuje wyszukiwanie oparte na sztucznej inteligencji i integracje Gemini, czy wzrost reklam na YouTube utrzyma dynamikę w obliczu rosnącej konkurencji ze strony TikToka, oraz jak marżowość usługi Google Cloud wypadnie w porównaniu z AWS i Azure. 

                  Tempo poprawy sprzedaży Alphabetu słabnie

                  Uwagi zapewne nie umkną też kwestie związane z nakładami inwestycyjnymi, w szczególności dotyczącymi wydatków na niestandardowe układy scalone AI i na procesory TPU (skrót od ang. Tensor Processing Unit, czyli układu scalonego ASIC dla aplikacji akceleratora AI wynalezionego przez Google do trenowania maszynowego sieci neuronowych przy użyciu własnego oprogramowania TensorFlow).

                  Świat finansów przyjrzy się też chętnie wszelkim wzmiankom zarządu, na którego czele stoi Sundar Pichai, na temat innowacji w wyszukiwarkach, popularności asystentów AI oraz przyspieszenia monetyzacji w Workspace, Cloud i YouTube Premium.

                  Gdy spojrzy się na poniższą infografikę z podstawowymi parametrami finansowymi Alphabetu, to jedno zdaje się jasne. Dynamika wzrostu sprzedaży słabnie. Jest ona coraz bardziej zbliżona do 10% rdr niż dużo wyższego tempa, które charakteryzowało wcześniej (lata 2016-2021 z wypadkiem przy pracy w postaci takich sobie rezultatów z 2020 r.) koncern z kalifornijskiego Mountain View.

                  Wielu inwestorów ma pełną świadomość tego, że rentowności prowadzonej działalności nie da się poprawiać w nieskończoność, jeśli nie nadąża za tym odpowiednia poprawa w dziedzinie rosnącej sprzedaży. 

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 1wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 1

                  Źródło: opracowanie własne na podstawie FactSet

                  Co najwięcej waży w biznesie Alphabetu?

                  Biznes Alphabetu stoi na trzech filarach. Większość z nich dotyczy Google. 

                  Spółka dzieli biznes Google’a na dwie kategorie: usługi Google (Google Services) i usługi chmurowe (Google Cloud). Oprócz tego najmniejszy ciężar gatunkowy w strukturze przychodów ma gałąź nazwana całkiem zabawnie, czyli „Other Bets”, co należałoby na polski tłumaczyć jako „pozostałe zakłady” (w tym segmencie znajdują się podmioty z obszaru transportu lądowego – autonomiczne pojazdy Waymo, i ochrony zdrowia).

                  Niemal 9 na 10 dolarów sprzedaży pochodzi z segmentu Google (m. in. reklamy, wyszukiwarka). Nieco ponad 10% przychodów dają z kolei usługi chmurowe. Pozostałe zakłady biznesowe nie liczą się. Póki co, gdyż będzie o tym rzecz w dalszej części analizy.

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 2wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 2

                  Źródło: opracowanie własne na podstawie Alphabet

                  Gdyby zapytać przeciętnego surfera sieciowego, z jakimi produktami kojarzy mu się Alphabet, to zapewne usłyszelibyśmy w pierwszej kolejności o pięciu markach: wyszukiwarce Google (ma 91% udział w wyszukiwaniu na świecie – Statcounter luty 2025), przeglądarce Chrome, mobilnym systemie operacyjnym Android, poczcie Gmail i dysku Google. Tych marek jest oczywiście trochę więcej, lecz te pięć zalicza się do najważniejszych. 

                  Alphabet generuje coraz większe przychody z produktów i usług wykraczających poza reklamę (pochodzi z niej ¾ sprzedaży), w tym: subskrypcji konsumenckich, które obejmują przychody z usług YouTube i Google One, platform (w tym przychody ze sprzedaży aplikacji i zakupów w aplikacji w Google Play) oraz urządzeń (w tym sprzedaży urządzeń z rodziny Pixel).

                  W chmurze spółka oferuje Google Cloud Platform i Google Workspace. To rozwiązania bazujące głównie na modelu opłat opartych na zużyciu oraz subskrypcji infrastruktury, platformy, aplikacji i innych usług chmurowych. 

                  Mizerna stopa zwrotu Alphabetu od początku roku aż kłuje w oczy

                  Alphabet jest w gruncie rzeczy spółką holdingową, którą wielu inwestorów utożsamia z Google. To skrót myślowy, lecz jak najbardziej dopuszczalny, gdyż bez Google, to nie ma Alphabetu.

                  Hype na Mag7, który widzieliśmy jeszcze w poprzednim roku, jakby przygasł teraz. Nie mamy do czynienia już ze zjawiskiem, że akcje wszystkich gigantów idą szeroką ławę w górę. W perspektywie ostatniego roku (1Y) i od początku tego roku (YTD) da się zaobserwować duże rozproszenie stóp zwrotu, a co więcej, wielu liderów technologicznych z Mag7 zachowało się gorzej niż benchmarkowy indeks szerokiego rynku - S&P 500. W tej grupie ku rozczarowaniu swoich akcjonariuszy jest Alphabet.

                  Nie dość, że cena papierów w ciągu minionych 12 miesięcy znalazła się minimalnie pod kreską, to walory Alphabetu mocno odstawały relatywnie względem S&P 500 (-9,0 pkt proc. za ostatni rok i -7,6 pkt proc. od początku roku).

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 3wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 3

                  Źródło: opracowanie własne na podstawie TradingView

                  Dla inwestorów jednak najważniejsze jest to, co nadejdzie. W końcu w zmiany kursów akcji jest wbudowany mechanizm dyskontowania przyszłych wyników finansowych na różnych szczeblach. W tym celu przejrzałem konsensusy FactSet pod kątem tego, czego w perspektywie najbliższych 12 miesięcy w wykonaniu Mag7 spodziewają się analitycy.

                  Ogólna uwaga jest taka, jeżeli eksperci nie mylą się, że przestrzeń do ewentualnych wzrostów akcji spółek z grona Wspaniałych jest bardzo ograniczona. W przypadku ani jednej spółki różnica między prognozowaną wartością godziwą a obecną wyceną rynkową nie przekraczała 10%. Największy potencjał wzrostowy cechował Alphabet (+8,2%), Nvidię (+7,7%) i Apple (+7,6%). W zonie mrozu były z kolei Amazon (-8,5%) i Tesla (-7,2%). Ostatnia spółka poda zresztą wyniki podobnie jak Alphabet - dziś po zamknięciu regularnych kwotowań.

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 4wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 4

                  Źródło: opracowanie własne na podstawie FactSet

                  A jak Alphabet prezentuje się na tle BigTechów, gdy weźmiemy pod uwagę wskaźnik cena/zysk (P/E) na bazie zysków za ostatnie cztery raportowane kwartały i porównamy go ze średnioroczną stopą poprawiania zysku na jedną akcję (EPS) w ciągu minionych 5 lat (CAGR 5Y EPS)? 

                  Okazuje się, że nie najgorzej. Taki model dwuwskaźnikowy plasuje holding z Mountain View poniżej wykropkowanej na czerwono na poniższej infografice regresji liniowej. P/E dla Alphabetu wynosi 20,7 pkt (najniżej wśród Mag7), zaś zysk na akcję koncernu szedł w górę średniorocznie o 29,3% w minionej pięciolatce. To nie był przypadek „szaleństw” Tesli i Nvidii, których zyski rosły w tym czasie w tempie ok. 90-100%, ale i tak ta dynamika nie jest zła.

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 5wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 5

                  Źródło: opracowanie własne na podstawie FactSet

                  Mniej optymizmu wycenowego w przypadku Alphabetu dostarcza zestawienie wskaźnika cena/wartość księgowa (P/BV) i rentowności kapitału własnego (ROE) za ostatnie cztery raportowane kwartały. Kalifornijska firma plasuje się w takim układzie nieco powyżej linii regresji. Pod tym względem najbardziej niedoceniane zdają się Tesla i Amazon.

                  Przy okazji poniżej zamieszczonej infografiki generalne spostrzeżenie. Moim zdaniem warto być bardzo ostrożnym w mechanicznych porównaniach Mag7 wobec innych spółek z S&P 500. Bo, gdyby tak podchodzić do sprawy, to zawsze giganci technologiczni okażą się zbyt drodzy wobec pozostałych 493 podmiotów z indeksu. Jeżeli inwestor tak postępuje, to jest to prosta droga do tego, żeby prawdopodobnie nigdy w jego portfelu nie zagościła jakakolwiek firma z Mag7. Bo zawsze będzie odstawać ze względu na P/BV od reszty. 

                  Mag7 to po prostu inna galaktyka, która rządzi się swoimi prawami

                  Wyceny spółek opartych na wartościach niematerialnych i prawnych to jednak zupełnie inna klasa rozgrywkowa.

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 6wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 6

                  Źródło: opracowanie własne na podstawie FactSet

                  Do tej pory Mag7 dostarczał fantastyczne stopy zwrotu w porównaniu z resztą składu S&P 500. Inwestor, który wyłożyłby kapitał na akcje siódemki ostatniego dnia grudniowego w 2020 r. i utrzymał pozycję do 30 czerwca br. mógłby liczyć na stopę zwrotu na poziomie ponad 220%. Ten z kolei, który postawiłby na większą dywersyfikację portfelową i nabyłby na przykład ETF-a na Pięćsetkę (przed kosztami opłat rocznych na rzecz providera wehikułu inwestycyjnego) odczytałby na swoim koncie maklerskim, że zarobił nieco ponad 160%. Różnica rzędu 60 pkt proc. to raczej spora pokusa, żeby tak łatwo z niej zrezygnować. 

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 7wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 7

                  Źródło: J.P. Morgan

                  Zróżnicowane poglądy na temat sensu inwestowania w Mag7

                  Konsensus Bloomberga pokazuje, że oczekiwane przez analityków tempo wzrostu zysków Mag7 w ujęciu kwartalnym do II kw. 2026 ma za każdym razem przewyższać dynamikę poprawy profitów, jaka ma cechować pozostałe spółki z S&P 500. I ta oczekiwana różnica w tempie kształtowania zysków jest spora. 

                  Czy oczekiwana dynamika wzrostu EPS uzasadnia obecne wyceny Mag7? Moim zdaniem nie, dlatego trzymam się na uboczu, jeżeli chodzi o Wspaniałych. Gdybym zobaczył ponownie wyceny zbliżone do tegorocznego dołka z kwietnia, a dynamika poprawy zysków nie oklapłaby, to z pewnością intensywniej zacząłbym zastanawiać się nad tym, czy aby nie nadeszła pora, żeby zapakować trochę ich do portfela.

                  Jeżeli rynek nie skoryguje w dół obecnych wycen wskaźnikowych, to według mnie kupujemy zyski Mag7 (jako zbiorowości, a nie poszczególnych spółek) liczone przy dobrych wiatrach na koniec 2026 r., a może nawet 2027 r. Dziękuję za taki interes, postoję.

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 8wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 8

                  Źródło: J.P. Morgan

                  Nie wszyscy mają taki pogląd. Przykładem jest Cathie „Niestrudzona” Wood z St. Petersburga. Ale nie tego z Rosji, tylko z Florydy. Jest ona szefową ARK Invest, który zarządza wieloma funduszami inwestycyjnymi. A do tego niezłomną orędowniczką nowoczesnych technologii.

                  Choć według mnie dokonała się ostatnio w niej jakaś przemiana mentalna. We wczorajszej notce wysłanej do klientów pojawiły się być może niespodziewane oznaki znużenia BigTechami.

                  „Rok 2025 przyniesie bardziej demokratyczny rajd. Najlepiej radzące sobie akcje z indeksu S&P 500 w pierwszej połowie roku nie pochodziły od Wielkiej Siódemki (Apple, Amazon, Nvidia, Meta, Google, Tesla i Microsoft). Inwestowanie według stylu w wartość i wzrost są obecnie mniej więcej na tym samym poziomie od początku roku, co sugeruje rotację stylu, a nie wąskie przywództwo” – przyznała Wood.

                  Alphabet wśród największych hiperskalerów świata

                  Ostatnio w salonach, gdzie wymienia się myśli na temat zaawansowanych technologii, modne stało się słowo „hyperscaler”, co pewnie na nasz język należy najlepiej tłumaczyć jako „hiperskaler”. Pod tym pojęcie kryją się dostawcy usług chmurowych na dużą skalę. Oferują oni ogromne zasoby obliczeniowe, możliwości przechowywania danych i infrastrukturę sieciową na całym świecie. 

                  W pierwszej kolejności przychodzi do głowy Wielka Trójka hiperskalerów, do której zalicza się AWS Amazona, Azure Microsoftu i Google Cloud Platform Alphabetu. W usługi chmurowe poszły też m. in. Alibaba, IBM i Oracle.

                  A to jest segment biznesowy, w którym, żeby mieć coś konkretnego do powiedzenia, to trzeba naprawdę ponieść gigantyczne nakłady inwestycyjne. Analitycy Goldman Sachs podzieli się swoją prognozą do 2027 r., jak według nich miałyby wyglądać inwestycje rozwojowe w usługach chmurowych dla Wielkiej Trójki, do której jeszcze dokooptowali Meta Platforms. 

                  W ich opinii w terminie najbliższych lat wydatki na nowe rozwiązania chmurowe będą nieustannie rosły. Dla omawianej czwórki zamknęły się one kwotą nieco ponad 200 mld dol. w 2024 r. W 2027 r. będziemy mieć już 400 mld dol. zdaniem tego drugiego największego banku inwestycyjnego świata.

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 9wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 9

                  Źródło: Goldman Sachs

                  Piorunujące przyspieszenie Waymo

                  Na koniec krótkie spostrzeżenia dotyczące biznesu, który Alphabet ładnie określił jako „pozostałe zakłady”. W czerwcu br. część inwestorów żyła próbą generalną Tesli dotyczącą pojazdów autonomicznych (AV). Zdania na temat sukcesu testów w teksańskim Austin były podzielone. 

                  Krytycy powątpiewają w ekspansywne plany Elona Muska nasycenia Ameryki usługą AV, a dodatkowo zwracają uwagę na znikomy mileaż „autonomików”, który uniemożliwia prawidłową ocenę bezpieczeństwa wehikułów jeżdżących „samodzielnie” przy wykorzystaniu jedynie systemu kamer.

                  Co innego Waymo, konkurent Tesli, który od lat świadczy komercyjne usługi przewozów w kilku amerykańskich miastach i aglomeracjach. Kalifornijska firma rozwija odmienny koncept, który bazuje poza systemem kamerowym na zestawie różnego rodzaju innych sensorów.

                  Analitycy Morgan Stanley parę dni temu przedstawili swoje oczekiwania na temat przyszłych wyników sprzedażowych Waymo, co widać na poniższej infografice. Projekcja rezultatów robi wrażenie. Według trzeciego największego globalnego banku inwestycyjnego przychody Waymo będą rosnąć w piorunującym tempie. W 2029 r. mają zamknąć się kwotą 1,8 mld dol., co i tak stanowiłoby marginalny odsetek sprzedaży całego Alphabetu. 

                  Może czas najwyższy, żeby uwolnić wartość biznesu przewozowego AV, wydzielić go w pełni spod kurateli koncernu i doprowadzić do jego notowania na Nasdaq?

                  wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 10wynik alphabet google alphabet unowoczesnia gemini ale gracze z ai daja sie mu we znaki grafika numer 10

                  Źródło: Morgan Stanley

                   

                  Reklama

                  Marcin Kuchciak

                  Marcin Kuchciak

                  Analityk rynków finansowych ze szczególnym uwzględnieniem konceptu cross-asset w wymiarze międzynarodowym. Od przeszło 30 lat związany zawodowo z rynkiem kapitałowym. Publikował m. in. w Parkiecie, PAP Biznes, Dzienniku Gazecie Prawnej, Profesjonalnym Inwestorze, Subiektywnie o Finansach, ISBiznes.pl, HomoDigital, Home&Market, dot.com. Zwolennik strategii nietradingowych, wykorzystujących instrumenty rynku kasowego i terminowego (głównie opcje).


                  komentarze

                  Komentarze

                  Sortuj według:  Najistotniejsze

                  • Najnowsze
                  • Najstarsze

                  Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję

                  Reklama
                  Reklama

                  Najnowsze

                  Polecane