Zysk operacyjny Toyoty w drugim kwartale 2025 roku przekroczył prognozy analityków. Mimo to jednak odnotował 11-procentowy spadek w ujęciu rocznym przez amerykańskie cła.
Toyota ma powód do radości, choć niepewności nadal są w grze
Toyota osiągnęła w drugim kwartale przychody w wysokości 12,25 bln JPY. Analitycy LSEG spodziewali się, że wynik znajdzie się na poziomie 12,19 bln JPY.
Zysk operacyjny Toyoty wyniósł 1,17 bln JPY w porównaniu z oczekiwanymi 881,41 mld JPY. Firma poinformowała, że powodem strat w wysokości 450 mld JPY były amerykańskie cła na japońskie samochody.
Toyota skorygowała prognozę rocznego zysku operacyjnego o 600 mld JPY w dół, do 3,2 bln JPY.
„Ze względu na wpływ ceł amerykańskich i innych czynników rzeczywiste wyniki wykazały spadek zysku operacyjnego, w związku z czym prognoza została skorygowana w dół”, czytamy w oświadczeniu firmy.
Gigant motoryzacyjny poinformował w ubiegłym tygodniu, że w pierwszej połowie roku odnotował rekordową sprzedaż samochodów. Łącznie ze spółkami zależnymi (Daihatsu Motor Co. i Hino Motors Ltd) sprzedaż Toyoty wzrosła o 7,4%, osiągając poziom ponad 5,5 mln pojazdów.
Powodem wzrostu sprzedaży i produkcji był utrzymujący się wysoki popyt na pojazdy Toyoty, szczególnie na rynkach w Stanach Zjednoczonych, Chinach i Japonii. Sprzedaż producenta została dodatkowo wzmocniona na początku roku przez wzmożony pośpiech klientów, którzy chcieli dokonać zakupu przed wejściem w życie nowych amerykańskich ceł na ten sektor.
„Pomimo trudnych warunków zewnętrznych kontynuowaliśmy kompleksowe inwestycje oraz wprowadzaliśmy usprawnienia, takie jak zwiększenie sprzedaży jednostkowej, redukcja kosztów i zwiększenie zysków, minimalizując w ten sposób negatywne skutki [ceł – przyp.red.]”, dodała firma.
Kurs akcji Toyota od początku roku spadł o 13,63%. Na zamknięciu w środę akcje Toyota spadły o 1,51% do poziomu 2680 JPY.
Wykres. Kurs akcji Toyota Motor Corporation

Źródło: TradingView.
Zobacz również: Elektryczna porażka Polski. Tylko 3% nowych samochodów to elektryki
Japońscy giganci motoryzacyjni pod presją. Nie pomogła umowa handlowa
Sektor motoryzacyjny w Japonii znalazł się pod presją ze względu na amerykańskie stawki celne na samochody importowane do Stanów Zjednoczonych. 25-procentowe cła zasiały niepewność zarówno wśród producentów, jak i klientów firm, którzy obawiali się wzrostu cen pojazdów.
„Japońscy producenci samochodów stanęli w obliczu znacznej presji na zyski na początku tego roku z powodu podwyższonych ceł importowych w USA i silniejszego jena”, powiedział Abhik Mukherjee, analityk Counterpoint Research.
„Chociaż wielkość eksportu pojazdów do USA utrzymała się na stałym poziomie, wyższe koszty wynikające z ceł musiały zostać częściowo pokryte, co spowodowało zmniejszenie marż”, dodał.
Z danych wynika, że wartość eksportu samochodów z Japonii do Stanów Zjednoczonych spadła w czerwcu o 25,3% w rocznym. Pod koniec lipca ogłoszono, że cła na samochody importowane do USA z Japonii będą wynosić 15%.
Eksperci twierdzą, że mniejsza stawka celna pomoże japońskim firmom w zminimalizowaniu skutków trwającej wojny handlowej.
„Producenci samochodów nadal borykają się z presją na marże spowodowaną silnym jenem i utrzymującymi się obciążeniami kosztowymi wynikającymi z wcześniejszych ceł. Jednak 15-procentowa stawka powinna stopniowo ustabilizować zyski”, powiedział ekspert Counterpoint Research.
„W dłuższej perspektywie japońskie marki mogą uzyskać przewagę nad konkurentami z regionu NAFTA [Północnoamerykańskiego Układu o Wolnym Handlu obejmującego Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk – przyp.red.], którzy nadal borykają się z wyższymi cłami, co będzie sprzyjać powolnemu, ale stałemu ożywieniu gospodarczemu”, dodał.
Zobacz również: Akcje producentów aut wystrzeliły! Wystarczył jeden zapis w umowie
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję