Rynki obligacji i EUR/USD wróciły do punktu wyjścia
Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta i na rynki finansowe zaczęła wczoraj wracać awersja do ryzyka. Przez większość dnia rentowności obligacji skarbowych (Treasuries, Bunda) rosły: o 3-5 pb a główne indeksy giełdowe obsuwały się: o 0,1-0,3%. EUR/USD poruszał się raczej w bok w okolicach 1,16.
W końcówce dnia na rynki wrócił optymizm po doniesieniach o dyplomatycznej ofensywie Białego Domu w celu zakończenia wojny z Iranem. Rynki obligacji i EUR/USD wróciły więc do punktu wyjścia, czyli poziomów z poniedziałku.
Ceny ropy lekko się zaś obniżyły, w okolice 100 USD za baryłkę Brent. Dziś rytm na rynkach znowu wyznaczą wydarzenia z Zatoki Perskiej. Każdy kolejny dzień bez przełomu to wzrost rentowności długu i słabość rynków akcji.
Nie zdziwiłby nas też powrót do umocnienia dolara. Sądzimy, że wojna zakończy się w przeciągu najbliższych 2-4 tygodni, ale raczej nie dni. Jeśli chodzi o kalendarz danych to dziś będzie praktycznie pusty a pierwszy ciekawy odczyt nastąpi dopiero w piątek i będzie to szybki szacunek inflacji za marzec z Hiszpani. Rzuci on więcej światła na wpływ wojny w Iraku na presję kosztową w Europie.
Krajowy rynek pozostaje pod wpływem czynników globalnych. Wczoraj oznaczało to odwrót od rynków wschodzących. Wprawdzie w końcówce dnia na globalne rynki wrócił optymizm, ale dla naszego rynku było już za późno na odbicie. Złoty więc systematycznie tracił.
Euro podrożało z 4,26 na 4,27
Euro podrożało z 4,26 na 4,27 a
amerykański z 3,67 na 3,68. Rentowności polskich obligacji skarbowych generalnie rosły – o 10pb bazowych w przypadku 10-latki. Oznacza to, że wczoraj skorygowaliśmy około połowy poniedziałkowej fali optymizmu.
Dziś najważniejszym wydarzeniem będzie aukcja obligacji – okrojona o połowę przez Ministerstwo Finansów z racji niesprzyjającego otoczenia rynkowego. Spodziewamy się, że aukcja będzie udana pod względem popytu, ale towarzyszyć jej będzie dalszy wzrost rentowności polskich papierów.
Przecena, w ograniczonej skali, nie ominie również najpewniej złotego. Poprawę perspektyw krajowego rynku przyniesie dopiero faktyczna deeskalacja wojny w Iranie a konkretnie otwarcie cieśniny Ormuz. Ten czas się zbliża, ale nie nastąpi raczej przed końcem marca.
Najbardziej „jastrzębia” członkini RPP Joanna Tyrowicz oceniła, że na ten moment odpowiedni poziom stopy procentowej w Polsce to 4,75%.
Bank Gospodarstwa Krajowego na przetargu 26 marca, w ramach emisji na rzecz Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, zaoferuje papiery serii FPC0229, FPC0231, FPC0332 i FPC0235, podaż wyniesie minimalnie 500 mln zł.
Według wstępnego szacunku indeks PMI dla przemysłu strefy euro wzrósł w marcu do 51,4 pkt. z 50,8 pkt. w poprzednim miesiącu. Na rynku oczekiwano 49,6 pkt. Z kolei analogiczny indeks, ale dla sektora usług, obniżył się w marcu do 50,1 pkt. z 51,9 pkt. w poprzednim miesiącu. Na rynku szacowano 51,1 pkt.
Także w relacji przemysł-usługi USA wygrał ten pierwszy, a już na pewno nie widać efektu pogorszenia koniunktury przez konflikt w Zatoce Perskiej. Indeks PMI w amerykańskim sektorze przemysłowym, wyniósł w marcu 52,4 pkt. wobec 51,6 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym szacunku. Analitycy spodziewali się 51,5 pkt. Natomiast indeks PMI dla amerykańskiego sektora usług obniżył się w marcu do 51,1 pkt. z 51,7 pkt. w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się 52,0 pkt.
Narodowy Bank Węgier pozostawił bez zmian referencyjną stopę procentową na poziomie 6,25%, zgodnie z oczekiwaniami rynku. Bank pozostawił stopy bez zmian po tym, jak w poprzednim miesiącu obniżył je o 25 pb.
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję