Netflix zmienia zasady przejęcia Warnera. Dane S&P 500, Nasdaq i Dow Jones
Dziś zajmiemy się tym, co ogłosił Netflix. I oczywiście podsumujemy sesję w USA.

Dziś zajmiemy się tym, co ogłosił Netflix. I oczywiście podsumujemy sesję w USA.

Zaczniemy od Netflixa.
Netflix przekazał, że zmieni sposób rozliczenia się za akcje Warnera. Przypomnijmy, że 5 grudnia 2025 r. firma ogłosiła, że chce kupić Warnera i planuje zapłacić za jedną akcję marki 27,75 USD - w tym 23,25 USD w gotówce, resztę w swoich akcjach. Teraz okazuje się, że całość zostanie rozliczona w gotówce.
Dzisiejsza zrewidowana umowa o fuzji jeszcze bardziej przybliża nas do połączenia dwóch największych na świecie firm zajmujących się opowiadaniem historii
– skomentował David Zaslav, dyrektor generalny Warner Bros. Discovery.
Netflix opublikuje też dziś wyniki za IV kwartał. Od 5 grudnia, czyli momentu, gdy ogłoszono pomysł zakupu Warnera, akcje spółki spadły o 15%.
Inwestycja Netflixa budzi spore kontrowersje i to zarówno w środowisku politycznym, jak i na rynku filmowym.
Senator Partii Demokratycznej Elizabeth Warren wskazuje, że zakup będzie "koszmarem antymonopolowym".
Połączenie Netfliksa i Warner Bros. stworzyłoby jednego giganta medialnego kontrolującego blisko połowę rynku streamingowego – grożąc wymuszeniem wyższych cen abonamentu i mniejszym wyborem tego, co i jak oglądać, a jednocześnie narażając amerykańskich pracowników na ryzyko
– powiedziała.
Amerykańska Gildia Reżyserów też ostrzega, ale wskazuje na inne czynniki:
Skutkiem tego [przejęcia] byłaby utrata miejsc pracy, obniżenie płac, pogorszenie warunków pracy wszystkich pracowników branży rozrywkowej, wzrost cen dla konsumentów oraz ograniczenie ilości i różnorodności treści dostępnych dla wszystkich widzów. Zarówno pracownicy branży, jak i społeczeństwo, odczuwają już skutki tego, że zaledwie kilka potężnych firm utrzymuje ścisłą kontrolę nad tym, co konsumenci mogą oglądać w telewizji, serwisach streamingowych i kinach. Tę fuzję należy zablokować.
Donald Trump nadal chce zająć Grenlandię i grozi krajom, które sprzeciwiają się jego pomysłowi, cłami. Teraz dodatkowo grozi Francji 200-procentowym cłem na wina.
Prezydent USA odniósł się do słów Emmanuela Macrona, który powiedział, że Francja nie dołączy do Trumpowej Rady Pokoju.
Czy on to powiedział? Cóż, nikt go nie chce, bo wkrótce odejdzie z urzędu. Więc wiecie, w porządku. To, co zrobię, to… nałożę 200 proc. cła na jego wina i szampany i on [Macron] dołączy [do Rady Pokoju]. Ale nie musi
- zagroził Trump.
Wspomniana Rada Pokoju ma być instytucją, która ma zarządzać Strefą Gazy, ale też - jak obawiają się niektórzy zachodni politycy, alternatywą dla ONZ.
Najwięcej dziś na wartości zyskały akcje: Sandisk Corporation, Albemarle Corporation i Expand Energy Corporation.
Akcje Sandisk wzrosły po tym, jak Citi podniosło swoją cenę docelową z 280 do 490 USD.
Najwięcej straciły na wartości akcje NetApp, Inc. Akcje spółki zajmującej się magazynowaniem danych, potaniały po tym, jak Morgan Stanley obniżył prognozę ich ceny ze 117 do 89 USD.
Wykres dzienny indeksu S&P 500


Źródło: Stooq
Wykres dzienny indeksu Nasdaq


Źródło: Stooq
Wykres dzienny indeksu Dow Jones


Źródło: Stooq
Inwestorzy niezmiennie powinni analizować kolejne raporty dot. danych makroekonomicznych z USA (rynek pracy, inflacja i szerszy stan gospodarki).
Nadal ważne pozostaje śledzenie wydarzeń geopolitycznych. Grozi nam zaognienie sytuacji na Bliskim Wschodzie czy rywalizacja o Grenlandię.
Zobacz także: Intel łączy siły z innym gigantem. Trump ponownie grozi szefowi banku centralnego. Dane S&P500, Nasdaq i Dow Jones
Komentarze
Sortuj według: Najistotniejsze
Nie ma jeszcze komentarzy. Skomentuj jako pierwszy i rozpocznij dyskusję